reklama

Laktacja

Kasiula: a może przyczyna leży po stronie balsamu czy perfum, które uzywasz a Emilce akurat one nie pasują w ogóle. u mnie w poradni laktacyjnej też kazali na to zwracać uwagę.
 
reklama
Piotrek wczoraj wieczorem wypił 120ml nutramigenu i usnął jak bąk na 5,5godziny. mogłam spokojnie posprzątać. w nocy spał ze mną i rozwalał się przeokropnie - spałam na samym brzegu łózka ;D
nad ranem też dostał nutramigen, ale za późno się zabrałam za przygotowanie żarełka i biedak darł się w niebogłosy.
potem spał w łóżeczku i niestety znowu włączył się monitor oddechu. szarpnęłam nim, zaczął oddychać, ale nie obudził się przestraszyłąm się znowu okropnie.
 
kaśka76 pisze:
Kasiula: a może przyczyna leży po stronie balsamu czy perfum, które uzywasz a Emilce akurat one nie pasują w ogóle. u mnie w poradni laktacyjnej też kazali na to zwracać uwagę.
Wlsanie to chcialam napisac!!!
Kasiula, w ksiazce znalazlam cos ale tylko na temat dlaczego dziekco moze nie chcec ssac z piersi,ale nie i z butelki.Jezeli chcesz to przepisze Ci ten watek ksiazki na prywie,zeby mi tylko Majka dala tyle czasu..  ;)
 
Podtrzymałyście mnie na duchu, dziewczyny! Będziemy dalej walczyć i spróbuję unikać mieszanki, może się uda. Tylko czemu Jaśko ciągle płacze i marudzi. Mam wyrzuty sumienia, że go głodzę albo nie umiem dobrze odczytać jego sygnałów. Niełatwo być mamusią, oj niełatwo.
 
benita_29 pisze:
A tak wogole,mm pytanie do Ciebie,Pyti,calkiem z innej beczki- zlapalam sie za robienie tego ciasta z jablkami co pare dni temu podalas na forum,ale juz przy wrzuceniu jednej szklanki maki,ciasto zrobilo sie bardzo geste,strach pomyslec co bedzie po wsypnieciu drugiej szklanki maki.Czy to tak ma byc? I bez zadnego cukru?  ::)

Szklanką cukru zasypujesz jabłka i musisz odczekać jakieś 20 minut, aż puszczą sok. POtem dodajesz resztę, nie przejmuj się, że jest gęste, takie ma być. Tylko dobrze rozmieszaj. Na pewno wyjdzie.
 
pytia pisze:
Podtrzymałyście mnie na duchu, dziewczyny! Będziemy dalej walczyć i spróbuję unikać mieszanki, może się uda. Tylko czemu Jaśko ciągle płacze i marudzi. Mam wyrzuty sumienia, że go głodzę albo nie umiem dobrze odczytać jego sygnałów. Niełatwo być mamusią, oj niełatwo.
Pytia , Jasio marudzi bo tak sobie chce pomarudzic.Majka tez marudzi i to bardzo czesto :-[ ,ale coz,taka juz jest.W takim poradniku czytalam ze kiedy dziecko placze to wcale nie musi byc glodne,mokre,ani jest mu zimno,ani cieplo,poprostu klasycznie marudzi bo mu sie nudzi,a co takie male dzieciatko moze zrobic kiedy jedyny sposob wyrazania emocji i uczuc to placz ;) .Jezeli Jasio Ci przybiera na wadze nie musisz miec ni naj mniejszych obawo ze go glodzisz!!!Bedzie dobrze!
Dzieki za wyjasnienie odnosnie ciasta.jakos nie mialam cierpliwosci poczekac na Twoja odpowiedz i zrobilam juz to ciasto-dodalam tyle maki ile bylo wedlig przepisu,z tym ze wlazylam jablka tak niezasypane.Ale Bartek twierdzi ze bardzo dobre wyszlo :laugh:
 
doszlam do wniosku ze to nie przez ten balsam bo przed chwilą zjadła mleko przyssała sie normalnie do piersi

oj nie łatwo być mamą masz racje ANIK
bardzo trudno zrozumieć rozpaczliwie płaczące maleństwo
 
reklama
I znowu pomogło podniesienie do odbicia...
Dziś około 19 nakarmiłam Filipa, po czym po godzinie podniósł alarm... Sucha pieluszka, przytulanie nie pomagało, pomyślałam - może się nie najadł wcześniej i przystawiłam go ponownie, parę razy possał po czym znowu ryk... Sprawdziliśmy brzuszek - twardy jak kamień... Marcin wziął go na ręce i ponosił chwilę - jak do odbicia: Filip beknął sobie ładnych parę razy i to całkiem nieźle... Po czym brzuszek okazał się być już prawie idealnie mięciutki, ponosił go jeszcze chwilę, znowu mu się odbiło, brzuszek zmiękł już całkowicie i ... mały zasnął... :D
Jednak maluszki dużo powietrza muszą łykać przy jedzonku i potem im w brzuszkach buszuje... :(
Przetestuję to jeszcze przy najbliższych okazjach, ale myślę, że znaleźliśmy przez przypadek sposób na niektóre awatury Filipa... :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry