reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

Zebrra ja wiem że one są przerabiane te spodnie-pewnie babka sama to robiła(super miała pomysł, może i namówie moją szwagierkę na takie dodatkowe zarabianie.....te ciążowe firmowe kochana też są szyte przez kogoś jakieś krawcowe, potem trafiają do sklepu.........masz rację że nie wiadomo jaka z niej krawcowa czy dobrze to zrobiła...zawsze jest ryzyko.Ale na pewno kupiła burdę z wykrojami i stworzyła takie portki:tak:

Oliwka pytasz czy są materiały rozciągliwe, na pewno coś znajdziesz...jest tego sporo, a i nie koniecznie muszą być rozciągliwe, na lato wiosnę proponuje len:tak: jest niedrogi.

Karinka super że u Ciebie wszystko ok, i masz za sobą to badanie połówkowe....zazdroszczę ja idę dopiero 6-7 marca.

Co do suwaczka to ja już też nie wiem czy mam dobrze....bo chyba o tydzień ciąża jest wcześniejsza.....bo ona źle obliczyła mi według kalkulatora wychodzi termin na 22 niby cztery dni różnicy już sama nie wiem....tylko tyle na 100% że to będzie w lipcu:szok::laugh2:
 
reklama
Kochane Dziewczynki, mój przesuwaczony suwaczek właśnie został odsuwaczony przez Suwaczkowego Speca :-). Jak Wam się podoba? Po uwzględnieniu tego przesunięcia terminu porodu, które ostatnio poczynił lekarz, okazało się, że jestem w 19. tygodniu... już od niedzieli, a nie dopiero od wczoraj :-D. I jak się tu nie cieszyć? :tak:
Zebrra, bardzo Ci dziękuję za rewolucyjną czujność - gdyby nie Ty, pewnie jeszcze długo nie zwróciłabym uwagi na suwaczkowy błąd :-):-):-).
A w ogóle to ja się i tak szykuję po prostu na lipiec - lekarz powiedział, że równie dobrze to może być początek tego miesiąca, jak i jego koniec.
 
mila piękny suwaczek;-)
Oliwka tak sprawdziłam ,idę 7marca:tak:;-)

Wcinam właśnie rodzynki, bo już nie wiem na co mam ochotę przeżuwam wiecznie jak krowa i ciągle czuje niedosyt moje oczy wciąż coś by zjadły:evil:
 
Ciuchy fajne...ale faktycznie drogie. Ale z drugiej strony to moja pierwsza ciąża, więc one się jeszcze przydadzą. Spodni i tak już nie będę kupować a sukienki będę szyć u krawcowej żeby było taniej. Bluzeczki - skoro moda wraca powinnam kupić w zwykłym sklepie.
W przyszłym tygodniu postaram się także wyciągnąc męża na zakupy, może kupimy coś dzieciątku :tak:

Marika- ja też ciągle coś żuję i ciągle chce mi się jeść. Kurcze, apetyt mi wraca :szok: . Właśnie skończyłam chrupać chrust, wypiłam sok marchewkowy, zjadłam pomarańcza i jeszcze przy okazji zjadłam słonecznik. Hm...:no:
 
Aniu to mnie pocieszyłaś myślałam że tylko ja tak jem...ale to nic ja zjadłam bułkę potem kanapkę z pasztecikiem na to majonez i keczup, po 10 min przygryzłam chleb z dżemem i teraz rodzynki....a co przejdę obok lodówki to tam zaglądam...jeszcze ją popsuje:szok::laugh2::laugh2::laugh2: przez to.....matko ale sobie zrobiłam mix żywieniowy:no:
 
Wtrącając się w temat, chciałam się przywitać :-) Maluszek rośnie we mnie już od jakiegoś czasu - mam termin na 2 lipca, a to moja pierwsza ciąża. liczę na wsparcie! Pozdrawiam wszystkie lipcowe Mamy!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry