fasolek2007
mamy lipcowe'07 pasjonatka ;)
Cosik tu dzisiaj pusto...
Zebrra ja będe niedługo musiała zamieszkać z teściowa,a też za bardzo nie przepadam,a sądzę,że moze być tylko gorzej...
A najbardziej rozbrajające jest to,ze ona jeszcze nie ucięła pempowinki synusiowi...makabra
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Więc pomyśl,co mnie czeka...Wy też mieszkacie razem?
O matko,aż mnie otrzepało,brrr.
A tak pozatym,to cały dzien jakiś taki zmarnowany...idę do sklepu,po cos dobrego---na pocieszenie
Zebrra ja będe niedługo musiała zamieszkać z teściowa,a też za bardzo nie przepadam,a sądzę,że moze być tylko gorzej...
A najbardziej rozbrajające jest to,ze ona jeszcze nie ucięła pempowinki synusiowi...makabra
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Więc pomyśl,co mnie czeka...Wy też mieszkacie razem?
O matko,aż mnie otrzepało,brrr.
A tak pozatym,to cały dzien jakiś taki zmarnowany...idę do sklepu,po cos dobrego---na pocieszenie

. Wypiłam dwa piwka dla odwagi, poszłam do teściowej i powiedziałam: "Teraz to my sobie porozmawiamy". Dodam, że to było jeszcze przed ślubem. Wygarnęłam jej wszystko co mnie w niej wkurza hihi. Bo przedtem mówiła tego typu rzeczy, że biedny Arturek będzie teraz chodził głodny, w dziurawych skarpetkach itp. Teraz mam już spokój. Pępowinę odcinam każdego dnia po trochu, bo straszny z niego maminsynek! I zawsze jak mi się wydaje, że mi się już udało - on biegnie do mamusi
. Ale to jeszcze przeżyję! Teście do nas rzadko przychodzą, to raczej częściej my do nich wpadamy. No ale teraz będziemy się budować kilka domów od nich, bo przepisali swojemu syneczkowi działkę. Nie wiem jak to przeżyję, zwłaszcza, że na czas budowy zamieszkamy z nimi :sick: . Może się nie pogryzmiemy. Ale teraz są w miarę. Pomocni, do pogadania, tylko, że Artur musi być na każde zawołanie.
. Normalnie trzeba kombinować!
. Musimy jeszcze sprzedać mieszkano i załatwić duuuuży kredyt, na jakieś 150 tys., przerażają mnie te sumy! :sick: