marika
Fanka BB :)
Fasolko przytulam Cię mocno, wszystko prędzej czy później się ułoży bo musi, na pewno ciężko jest Ci się nie denerwować, jesteś kobietą chcesz być kochana i aby druga połówka się z tobą liczyła....ale myśl teraz o ciąży, o maleństwie, dasz radę jest tyle kobiet....które mają jeszcze gorzej, nie wiem czy samotne wychowanie jest" dobrym rozwiązaniem w twoim przypadku, -nie wiem jak jest między wami, wiem jedno że rozmowa z facetem to czasem "gadanie na darmo" bo facet i tak robi swoje..myśli po swojemu...itp
Ale może zrób mu "terapię wstrząsową" nie pisz do niego sms-ów, nie odbieraj tel, udawaj że Cię nie ma-może to dziecinne, ale chociaż przez 2-3 dni potrafi zdziałać cuda
jak zobaczy że przez swoje wybryki może stracić przyszłą rodzinę to się obudzi
Zebrra ona nie ma gorączki, tylko kaszel, ale też nie cały czas, nie jest źle, wiesz ona nie jest nauczona do picia kaszki rano, robiłam jej ale troszkę pocyckała i reszta szła do wylania, za to robiłam normalne śniadanie,wczoraj jej ugotowałam więcej, wstawiłam do lodówki i dziś odgrzałam i jej dałam wypiła całą flachę....potem napad kaszlu i gotowe...a mleko było dobre bo próbowałam rano, teraz się dobrze czuje,nic jej nie jest.
Co do kota weź mu strzel kopniaka(o matko co ja pisze
ja jestem wielką miłośniczką zwierząt!!!
-ale za kotami nie przepadam) albo jak skoczy walnij go w pysk z liścia

heheh z dwa razy, i więcej nie przyjdzie-wiem bo mój mąż nie cierpi kotów, i jeden przyłazi na podwórko i go "maltretuje" -jak kot go widzi z daleka to spierdziela


Aniu projekt obejrzę później bym Ci pokazała mój ale my z katalogu(muszę poszukać może w necie mają) i przysłali nam z pod Krakowa miejscowość Myślenice. płaciliśmy 2 tysiące coś(nie pamiętam dokładnie) mamy już adaptację terenu itp, nawet uzbrojony, fundament, zrobi się cieplej to przyjedzie grucha z cementem to zalać
pytałam o kosztorys bo mój mąż też robi za darmo, ale niektóre firmy kasują od 50 zł do 100zł.
Piszesz że twój dom "żadne cudo" kochana, a co ty byś dom na wystawę chciała?
ma być tak jak piszesz funkcjonalny, i własny
to się liczy.
Ale może zrób mu "terapię wstrząsową" nie pisz do niego sms-ów, nie odbieraj tel, udawaj że Cię nie ma-może to dziecinne, ale chociaż przez 2-3 dni potrafi zdziałać cuda
jak zobaczy że przez swoje wybryki może stracić przyszłą rodzinę to się obudzi
Zebrra ona nie ma gorączki, tylko kaszel, ale też nie cały czas, nie jest źle, wiesz ona nie jest nauczona do picia kaszki rano, robiłam jej ale troszkę pocyckała i reszta szła do wylania, za to robiłam normalne śniadanie,wczoraj jej ugotowałam więcej, wstawiłam do lodówki i dziś odgrzałam i jej dałam wypiła całą flachę....potem napad kaszlu i gotowe...a mleko było dobre bo próbowałam rano, teraz się dobrze czuje,nic jej nie jest.
Co do kota weź mu strzel kopniaka(o matko co ja pisze
ja jestem wielką miłośniczką zwierząt!!!
-ale za kotami nie przepadam) albo jak skoczy walnij go w pysk z liścia

heheh z dwa razy, i więcej nie przyjdzie-wiem bo mój mąż nie cierpi kotów, i jeden przyłazi na podwórko i go "maltretuje" -jak kot go widzi z daleka to spierdziela


Aniu projekt obejrzę później bym Ci pokazała mój ale my z katalogu(muszę poszukać może w necie mają) i przysłali nam z pod Krakowa miejscowość Myślenice. płaciliśmy 2 tysiące coś(nie pamiętam dokładnie) mamy już adaptację terenu itp, nawet uzbrojony, fundament, zrobi się cieplej to przyjedzie grucha z cementem to zalać
pytałam o kosztorys bo mój mąż też robi za darmo, ale niektóre firmy kasują od 50 zł do 100zł.
Piszesz że twój dom "żadne cudo" kochana, a co ty byś dom na wystawę chciała?
ma być tak jak piszesz funkcjonalny, i własny
to się liczy.
