Zebrra - to raczej tak, że żadna ze znanych mi, bliskich dziewczyn które rodziły, nie potrafiła podać powodu dla ktorego miałabym do szkoły rodzenia chodzić... Wszystkie twierdzą, że przy porodzie nie pomogły im nauki ze szkoły, a wręcz że lepiej zaufać swojemu instynktowi. To po pierwsze. Po drugie, jeśli chodzi o pielęgnację dzidziusia, to podobno też wystarczy aby ktoś raz pokazał, jak go np. przewinąc - to chyba nie jakas wielka filozofia? A mam przy sobie kilka najlepszych przyjaciółek i wspaniałą mamę mojego ukochanego. Trzy, my się po prostu do tego nie nadajemy.. Możliwe, że trudno Wam to zrozumiec, ale jakos nas nie widzę, jak w szkole rodzenia bawimy się w teletubisie

zaczniemy ryczeć ze śmiechu i tak to się skończy. Po czwarte, wierzę w swój instynt i odrobinę zdrowego rozsądku, a to chyba wystarczy do urodzenia dziecka! W tym względzie jestem optymistką. Choć może się ze mną nie zgodzicie
Mila - nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę tych kopniaczków! Czasem przez sen wydaje mi się, że czuję ruchy dzieciaczka, ale równocześnie wiem, że to mi się śni

Bardzo bym już chciała, w ostatnim czasie to moje największe marzenie.
Nicoya - na pewno nie będę osamotniona, jak powiem, ze ja jestem stuprocentowo zadowolona ze swojego faceta i szczęsliwa w związku.. Mój chłopak to najcudowniejszy, najbardziej wyrozumiały i mądry człowiek jakiego znam. Jest moim partnerem, przyjacielem i całym moim życiem. Nie wyobrażam sobie życia bez niego, a teraz również bez naszej małej istotki. I kto to mówi! Jeszcze kilka lat temu twierdziłam, że mężczyzna nie jest mi do szczęścia potrzebny
