reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

reklama
wróciłam od lekarza a tu same niewesołe wieści.... kurde dziewczyny nie można tak sobie wmawiać i ryczeć - tym bardziej zaszkodzicie maleństwu niż jakimś faktycznym zagrożeniem....
ja dzisiaj tez jechałam z dusza na ramieniu bo już zdążyłam się nakręcić wszystkim co możliwe, bo brzuch mi opadł, bo nogi puchną, bo dzidzi nie czuję....
a okazało się wszystko ok! ciśnienie 80/120, serduszko popierdziela że aż miło... wszystko na miejscu i żadnych wad narazie nie widać, brzusio boli bo się mały /a rozpycha, nogi puchną bo za dużo soli i jedzenia (dietka dietka).... małego mam prawo jeszcze do 21 tyg nie wyczuwać

zrobiłam wywiad co i za ile prywatnie rodząc.... kiedy i czy warto do szkoły rodzenia i jak z tym usg 3d.....

wyszłam uspokojona - tak bardzo że mało dziewczyny na pasach nie potrąciłam - wystraszyłam się okropnie....

ale, ale - odpoczywać odpoczywać i JESZCZE RAZ ODPOCZYWAĆ - Marika, anna - podejrzewam że to i do was _ anna przykro mi z powodu twej mamy ale płaczem jej nie pomożesz... musisz wziąć się w garść i dźwigać... wiem że to co pisze jest banalne - ale prawdziwe - a człowiek udźwignąć może strasznie dużo uwierz...
 
Tak jak piszecie to nerwy...bo co jeszcze....ja to powinnam być cały czas na jakimś relanium....bo dajcie spokój, piszecie o nerwach ale byście mnie w akcji musiały widzieć...:zawstydzona/y::-p
Nicoya super że jest ok:) widzisz a tak się martwiłaś!? niepotrzebnie
Co do soli...hm...sam dużo solę.....wszystko! pieczarki bo mi teściowa zamało posoliła...dziś zupę musiałam na talerzu dosolić.....i ziemniaczki....jem słone paluszki ostatnio to hurtowo........ale strasznie dużo siusiam i pije 1,5 wody dziennie, herbatkę, inkę..kawkę dużo dużo picia!!!
 
marika do wyrka - poszła ale już!!!!!

ja zresztą też zmykam - za kciuków trzymanie i dobre myśli dziekuję - kochane jesteście...

wszystkim zatem lipcóweczkom dzisiejszej nocy samych słodkości pod powiekami :-)

dobranoc....
 
Dalej nie śpie....
Ugotowałam rosół, upiekłam kurczaka,pozmywałam sprzątnełam lodówkę....:zawstydzona/y: :zawstydzona/y: :zawstydzona/y:
W dzień nie umiem spać,dlaczego nie śpie???????Może za dużo problemów???????:no: :no: :no: :confused: :confused: :confused:
 
Witam drugi raz po zarejestrowaniu :)
Wczoraj byłam u lekarza... I nie miał ze mną o czym gadać ;)
Okazało się, że wszystko jest super - ze mną 26-letnią mamusią , z rosnącym Maluszkiem i w ogóle. Brzuszek na dobrej wysokości, główka wskazuje na 22 tygodnie i 2 dni ciąży, nóżka na 21 tydzień - więc mieści się w ramach. Ja się czuję świetnie. Żadnych bóli, tylko ruchy dzidziusia.
Dziewczyny - powiedział, że bardzo dużo zależy od nastawienia :) Chodzę do pracy, spotykam się ze znajomymi i staram się myśleć pozytywnie.
Nie mówię, że nie mam chwil słabości - np. gdy Tatuś wieczorami wychodzi z kolegami... a ja rezygnuję z wyjazdu na narty z dziewczynami... Ale to mija... przy każdym kopnięciu :) Myślcie pozytywnie, bo od tego, co macie w głowie zależy więcej niż Wam się wydaje! Przynajmniej tak mi powiedział lekarz...
Pozdrawiam i gdyby coś zawsze odpowiadam na emaile: alira24@gmail.com
 
reklama
Witam się i ja... :)
Kurczę wyłączyli mi prąd w nocy i dopiero włączyli, mało tego jak wyłączają prąd, to zaraz wodę (wyłączyli tylko zimną), ale żeby nie było za dobrze, to ogrzewanie też wyłączyli... Jestem wściekła, zwłaszcza, że odkąd się tu przeprowadziłam taka sytuacja ma miejsce co jakies 2 tygodnie...
Ewa, biedactwo... to okropne tak nie spać... czytałam, że w ciązy zdarza się bezsenność, ale nigdy nie dotknęło to nikogo bliskiego...
Jagiellonia, witaj ponownie, dobrze, że czujecie się dobrze :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry