reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

Marika - ja też cierpię przy kichaniu, ziewaniu i kasłaniu :wściekła/y:!!! Kiedy to minie??
Dziewczyny, u was też tak się pięknie dzień zapowiada?? U mnie słoneczko aż miło!!! Jak tylko wyrobię się z obowiązkami - rzucam się na wielki spacerek:tak:. Dotlenienie i trochę ruchu na pewno pomoże. Mam nadzieję, że to już naprawdę koniec zimy i mojej zimowej deprechy:cool2:!!! Mam ochotę pojeździć na rowerku, ale to chyba jeszcze parę miesięcy muszę poczekać:confused:.
Eh... jeśli o mnie chodzi... promienie słoneczne działają cuda.
No marika - dupa do góry i na spacerek :tak:!!! Pomalutku, bez pośpiechu - będzie super, jak wrócisz - zapomnisz, że kiedykolwiek Cię coś bolało. Tylko nie przesadź jak ja wczoraj - bo to osłabienie było bardzo niemiłe...
 
reklama
U mnie też śliczne słonko, tylko do cholery jak włączyli zimną wodę to wyłączyli ciepłą i nie bardzo mogę się umyć... Obejrzę film, może wtedy już będzie woda... :)
 
zebrra jaby mi Duży powiedział per kosmitko dostałby w dziób heheheh
kawka nawet i bez bezików - ok - tylko jeśli dobrze kumam (a dzisiaj niezbyt kumata jestem) to gdzieś w Warszawie tak? :-D

aśka mnie też często "nosi" szczególnie w weekendy - przed ciążą co drugą sobotę przesiadywałam z przyjaciółmi w pubie albo "gdzieś tam" piwko, fajeczki... a teraz... w domu.... i nie powiem że akurat mi piwa czy fajek brakuje (fajek baaardzo) - brakuje mi towarzystwa - bo i znajomi wyszli z dziwnego założenia że jak w ciąży to i tak nigdzie nie wyjdzie więc umawiają się beze mnie :-(
proponowałam spotkanie poznańskich lipcowych - ale marika się tylko odezwała... hmmmm kobiety w ciaży wolą w domach siedzieć? ja rozumiem te co muszą - ale reszta... hmmmm
 
zebrra - cieszę się, że Ci lepiej. No cóż... "Świadek koronny"... nie jest najgorzej... A! Kosmitka się nie przejmuj. Ja już druga noc na łóżku polowym śpię..., bo mieszkamy przez parę dni u moich rodziców ( u nas było cyklinowanie i lakierowanie podłogi i musi się to wywietrzyć - ponoć utlenia się przez ok. tydzień..) i mój mąż stwierdził, że na takiej zwykłej wersalce to ja się z takim brzuchem nie zmieszczę...:wściekła/y: !!! Oczywiście żartował, ale efekt jest taki, ze ja obrażona śpię na łóżku polowym...:-(

A!! Cholercia - idę na ten spacer, potem coś pożytecznego zrobię, przecież zdążę...

Niedługo będę...
 
Nicoya pod Warszawą :) więc kawałek masz :)
A u mnie z papierosami to dziwnie tak jest... czasem w czasie jedzenia myślę sobie, zaraz po jedzeniu zapalę, a za chwilę, moment, przeciez ja już nie palę.... a tak w ogóle, to strasznie przeszkadza mi papierosowy smród i nie wiem, jak mogłam tak katować swoim smrodem niepalących...
 
Witam ponownie

Nie zasnełam oczywiści.....więc lecę na spacer bo piękne słońce;-) ;-)


Bałam sie z tą umową w pracy, bo do konca marca czasówka (razem prawie 3 lata) i teraz miała byc na stałe ( budzetówka) i co???? i g...ówno za przeproszeniem ,przedłuża do dnia porodu i macierzynski załapie, ale nie będę miałą gdzie wrócić........poświęcałam się 3 lata, płaciłam za nianie zeby na zwolnieniu nie być na Krzysia, chodziłam z gorączka itp......a oni maja to w dupie,podcinają życie cięzarnej dziewczynie:no: :no: :no:
 
A!! Nikoya - ja też należę do tych raczej aktywnych osób... I mam ten sam problem... Znajomi raczej nie zamierzają się przestawić na bezalkoholowo - beztytoniowe spotkania, więc jestem samotna...
Maż mnie czasem gdzieś wyciągnie... żebym samochód poprowadziła i w efekcie siedzę i patrzę na pijaństwo i czekam aż mój mąż się wybawi żeby go odtransportować do łóżeczka ... ale ja to sobie jeszcze odbiję ...:tak:
Dobra - zmykam
słoneczko czeka...
 
ja zaczełam palić jakieś 3 lata temu,rzuciłam odrazu jak się dowiedziałam o ciązy, ale czasem mam taką fazę że mi się chce na balkon iść zapalić.....dziwne( czyt. nałóg) ale podobnie jak zebrra nie znoszę teraz tego smrodu.....a mi sąsiad dymi na klatce:wściekła/y: :wściekła/y: :wściekła/y: :wściekła/y:
 
nie ukrywam - fajek mi brakuje i to strasznie.... dumna z tego nie jestem....

gdzie to słonko?? tutaj brzydko okropnie....

kobietki powiedzcie mi tylko czy strepsils mogę sobie na to gardło zapodać? (głupia była wczoraj u lekarza i sie nie zapytała - chociaż zaczynało mnie boleć, dzisiaj nie spałam i temp dostałam a gardło jakby kamieniami usiane)

 
reklama
Aśka no mój też teraz nadrabia - co chwilę ma jakąś kolację zakrapianą służbową - ja tylko zawożę o powrót sam się niech martwi :-) i też sobie to kiedyś hihihihi odbiję jak nic.....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry