reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

reklama
Kodeks pracy nie definiuje takich sytuacji z lojalkami. Musiałabyś się poradzić kogoś specjalizującego się w prawie pracy.

Pracodawca ma obowiązek udzielić Ci urlopu wychowawczego, jeżeli jesteś u niego zatrudniona co najmniej 6 miesięcy, a Twoje dziecko nie skończyło 4 roku życia.
 
Mila, dzięki! Ale super ten artykuł od Zebrry, wychodzi na to, że przejście na urlop wychowawczy jest ze wszech miar korzystne. I w dodatku muszą nam go dać, mają obowiązek! ja na pewno nie wrócę po macierzyńskim, po pierwsze chcę zostać z maluchem w domu minimum rok, po drugie jak już wspominałam chcę wykorzystać przerwę w pracy na poszukanie nowej. Źle mi tu nie jest, nie powiem, ale potrzebuję zmiany i to będzie najlepsza okazja do rozpoczęcia nowego etapu. Jak u Was dziewczyny, jesteście zdecydowane do powrót do pracy czy wręcz przeciwnie? po jakim czasie jeśli planujecie powrót?
 
Ja jestem po zupie pieczarkowej... na razie najedzona, a na kolację pieczone udko z kurczaka :)

Bazylia, ja się waham, nie wiem co zrobię, mama namawia mnie na powrót do pracy po macierzyńskim, wiem, że w pracy też na to liczą (chociaż jeszcze tyle czasu, że może wszystko się zmienić...). Chciałabym pobyć z maluchem jak najdłużej, zwłaszcza, że zawsze wszystkim powtarzałam, że nie po to się decyduje na dziecko, żeby zostawić je po 5 miesiącach... chciałabym być z nim minimum do 1,5 roku... to wszystko zależy od tego, czy poradzimy sobie z jedną pensją w czwórkę... moze być ciężko...
 
Bazylia, ja z pewnością wezmę wychowawczy i to pewnie całe przysługujące 3 lata. Chyba że w tym czasie znajdę jakąś naprawdę ciekawą pracę. Bo do mojej jakoś nie bardzo chce mi się wracać.
 
reklama
No własnie, zobaczcie jakie to wszystko chore. Każda z nas chce zostać w domu dłużej niż trwa macierzyński, kierując się dobrem dziecka - ja równiez uważam że rok, półtora wycięte z kilkunastu lat życia zawodowego dla dzidzi to naprawdę niewiele! I tak naprawdę reszta zależy od statusu materialnego, bo niewielu facetów może sobie pozwolić na utrzymanie rodziny z jednej pensji. Gdzie my żyjemy?? żeby nie było niejasności - nas będzie stać na moje pozostanie w domu nie dlatego, że jesteśmy jacyś szczególnie zamożni, po prostu gdy się poznaliśmy mieliśmy oboje mieszkania na kredyt, teraz jedno sprzedaliśmy i mamy z tego trochę oszczędności które inwestujemy.. Żyjemy w chorym kraju i jak tak dalej pójdzie, gospodarka zacznie się walić na łeb na szyję i będzie jeszcze gorzej :-( :no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry