reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

Anna smacznej czekoladki :)
W sierpniu założymy grupę wsparcia dla grubasów :)
Tak swoją drogą, to niezła ta kobieta 190kg, a dzieciątko 3,5kg...
 
reklama
Alkmena tak się cieszę i gratuluję z całego serduszka że będzie synek :tak:
Co do miednicy....hm w pierwszej ciąży tak nie miałam....ale to raczej nic groźnego;-)
A i tak mi wjechałaś na "ambicję" że dziś zakupiłam zdrową żywność:laugh2::laugh2::laugh2: ha hahahaha suszoną żurawinę, zieloną herbatkę, płatki śniadaniowe, zapas jogurtów, koszyk kiwi-byliśmy w auchanie-myślałam że zwariuję akurat różne promocje na art dziecięce.....ale byłam twarda:):dry:
Zebrra z tą grupą wsparcia to nie żarty-tak będzie:szok::tak:
 
Aśka na zgagę polecam rennie -ja jestem w te tableteczki zaopatrzona.
A co do siedzenia w domu...już jestem w nim też kilka lat-nie jest źle, też czasami mam dość....ale w domu jest zawsze coś do zrobienia,w sierpniu i we wrześniu 2006 pracowałam tak dorywczo 8 godzin dziennie-jak wracałam byłam padnięta, a gdzie tu coś ugotować, pobawić się z małą....pranie, prasowanie, sprzątanie....a co z czasem dla siebie? męczyło mnie to.Wiem to kwestia przyzwyczajenia...jednym jest lepiej w domu, innym w pracy:-p

Anna a te skurcze łydek w nocy to normalka w ciąży:tak:-tak mi się wydaje... w pierwszej ciąży to z 4-5 razy miałam i też się darłam w nocy-mąż musiał szybko mi pomasować, teraz akurat niem mam i się zastanawiam kiedy to się zacznie...a może to faktycznie brak magnezu...masuj sobie łydki przed snem chociaż chwilkę-:tak:

Nicoya jak się czujesz??

Grubelku też będziesz miała synka?? chyba nie doczytałam czegoś :confused:GRATULUJĘ:tak:
 
fasolek2007 (spóźnione) ale bardzo szczere życzenia:


Niechaj szlachetność celów
związek wasz opromieni!
Niechaj po latach wielu
nic szczęścia Waszego nie zmieni.
Zdrowie,miłość, dostatek
niech w domu waszym panują!
Wesołe dziecięce uśmiechy
niech nad wszystkim górują!!

Gratulacje z okazji zawarcia związku małżeńskiego!!!
 
Anna_79 - kim jest Slayer?

Tak na marginesie co sądzicie o Teletubisiach? Ja już postanowiłam, ze moje maleństwo nie będzie tego oglądać... żadnych zabawek teletubisiowych itp. jakoś nie podoba mi się wogóle ten program :baffled:

Grubelku - przyszłe żony dla naszych chłopaków chyba są jeszcze wstydliwe i chyba musimy trochę poczekać aż się ujawnią... ciekawe która z dziewczyn pochwali się, że będzie dziewczynka :happy:

Ankami - a kiedy byłaś na USG? Waga naszych maleństw podobna... Szczerze mówiąc myślałam, ze ten mój chłopak jest duży :)
Niedawno było o najmniejszej urodzonej w 22 tygodniu kruszynce - miała chyba 285 gram :confused:
Fajnie, że wiesz ile ma już wzrostu bo mi gin na badaniu powiedział, że już tego się nie mierzy i nie podaje :confused:

zebra - mojej to ciśnienie 130/80, 135/85 nie odpowiadało :tak: no ale to juz zależy od lekarza - trzymam kciuki za Ciebie i maleństwo aby było wszystko w porządku :-)


Ja chciałabym z dzieckiem posiedzieć do końca roku, potem to już teściowa zaoferowała swoją pomoc... raczej nie możemy sobie pozwolić na życie z jednej pensji... Poza tym i tak siedzę całą ciążę w domu więc ze względu na pracę nie mogę przesadzać :baffled:
 
Witajcie z samego rana, jakoś wyjątkowo wcześnie się obudziłam... :)
Miłego dnia dziewczynki! :)

Wbrew temu co pokazuje mój suwaczek (moim zdaniem powiedzenie walka z wiatrakami, powinno zostać zmienione na walka z suwaczkami - mój działa z opźnieniem...), dzisiaj świętuję połowinki :) Równa połowa za nami zostalo 140 dni!!! :)
 
Cześć po weekendzie:-)
Wysłałam zakatarzone dziecko do przedszkola i trochę kaszlące:eek:
Myślę że będzie oki, ale dla pewności jutro zabiorę go do pediatry niech osłucha.

FASOLEK WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO NA NOWEJ DRODZE ŻYCIA
 
reklama
heloł o poranku
fasolku jeśli z przekonaniem to "tak" powiedziane to życzę Tobie samych uśmiechów duszy, zachwytu każdym dniem a jeżeli nawet pojawi się kubełek zimnej wody (jak to w małżeństwie) to niech i słońce świeci by szybko ta woda bez śladu wyschła :-D

...a ja leżę i leżę - a nie uwaliłam się jak zwierzę hehehhe.... za to z gorączki spać (jak widać) nie mogę i głupawkę mam... mamcia wczoraj napanikowała, już chciała przyjeżdżać... a na mój tekst że po co - ja nie umieram ... z lekka się obraziła...

tak sobie czytam i ja ze swoimi planami powrotu do pracy pod koniec listopada mam przy was zadatki na wyrodną matkę....


 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry