reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

marika - mnie przerażaja ta obsesja dziecka na punkcie Teletubisiów... jak zacznie już oglądać tą bajkę to potem właśnie ubranka ala Teletubisie, gazetki, zabawki :baffled: tego chcę uniknąć, choc zdaję sobie sprawę, że może być ciężko :-)


zebra - ja chyba tez powinnam się wziąć za sprzątanie :baffled: ale mi się nie chce. Obsesji na punkcie Domestosa nie mam ale lubię za to używać płynu do szyb MrMuscle do wszystkiego :-) , myję nim krany, blaty w kuchni... metalowe powierzchnie, parapety... co się tylko da :) więc moim zdaniem z zebrą wszystko w porządku ;-)
 
reklama
fasolku - ja byłam na zakupach pierwszy raz z mężem jak dowiedzieliśmy się, ze będzie chłopak, kupiliśmy maleństwu dresik i body... oczywiście mojej mamie podoba się... ale przed zakupami mówiła: kup tylko jedno bo jeszcze za wcześnie :baffled: wiem, ze jest zabobonna i dlatego tak mówi... ale denerwuję się wtedy strasznie bo uważam, że już mogę powoli kupować jak mi się coś spodoba :happy:
 
Alkmena zgadzam się z tą obsesją ;-) natomiast myslę że jak nie Teletubisie to Barbie (:baffled: ), Kubuś Puchatek, Lego-potwory albo inne takie tego się chyba nie da uniknąć...
 
Hej, co innego durne Teletubisie a co innego Lego! Lego jest genialne!
Ale się wcięłam znienacka, dzień dobry :-)
Zeberko, mam pytanie, czy takie wysokie ciśnienie jakoś na zewnątrz się objawia? jesli tak, to jak?
 
Grubelku gazetki leżą " pieprznięte" w kąt, bardziej z bajek to chce oglądać Calineczkę lub małą syrenkę...a bawi się głównie kredkami:) kocha malować, pod choinkę kupiliśmy jej kolorową kredę i tablicę-i to był strzał w dziesiątkę:)
Więc nie jest powiedziane że to mania czy obsesja...:tak: bardziej to jest fajne dla dziecka od 1,5 roku do 2,5 letniego bo potem ma inne zainteresowania. jak szybko przychodzi tak prędko odchodzi taka zabawkowa obsesja-ja jak byłam mała to uwielbiałam bawić się w rodzinę z lalkami barbie...

Dobra tyle,Zebrra to nie obsesja z tym domestosem, jest silny środek to fakt lubię go używać szczególnie tego w spryskiwaczu do mycia kabiny, zlewu itp, ale teraz kupiłam środek za 4 zł w takim niemieckim sklepie z zawartością octu do wc, kabiny itp-i też rewelacja.Tak jak piszesz kwestia przyzwyczajenia.
 
Do lekarza jestem umówiona w środę na godz 16-zobaczymy co tam rośnie-tak bardzo bym chciała poznać tą płeć-bo nie wiem też jakie ciuszki kupować, wczoraj były takie fajne różowe śpioszki z taką delikatną dziewczęcą koroneczką i chciałam się skusić....ale co jak będzie chłopak...ech:zawstydzona/y::-(

Dziewczyny mój mąż ma w sobotę urodziny-nie wiem co mu kupić-poradźcie!!!!
wyprawie mu je , już zaprosiłam gości, będzie torcik, kolacyjka....ale co mu kupić?? ciuchów full szafa, kosmetyków cała półka..nie wiem, czy wypada kupić jakiś dobry alkohol? np koniak czy coś?...pliś proszę o rady z czego się cieszą wasi faceci??
 
marika nie przesadzaj, to Twój mąż, a nie szef!!! Nie musisz się zastanawiać czy wypada... Po prostu kup to, co on lubi i już:-) !!!

Ja w lutym (kiedy mój miał urodziny), wybrałam się na wielkie polowanie i wróciłam z ... przepiękna parą uroczych, małych, bielutkich bucików, kilkoma parami ślicznych bodów i błękitną pościelą do łóżeczka ... No cóż... musiał zrozumieć i się cieszyć, a wieczorem pojechał po szampana, ja zrobiłam pyszną kolacyjkę, a jak się to skończyło, to chyba nie muszę wyjaśniać...;-). Chociaż z moim mężulkiem nie bywa łatwo, to musiał się zadowolić...

No, a jeśli chodzi o te Teletubisie to mój braciszek (dziś 8-talek) uwielbiał je już od ok 1 roku życia. Byłam nimi przerażona, ale potem okazało się szybko, że chłopiec bardzo szybko opanował dzięki nim "papa", "lala", itd. A potem przyszła kolej na kolory, zwierzątka i w ogóle, nazywanie wszystkiego, co było na ekranie. Chyba po to właśnie ta bajeczka! Nie ma wielu przedmiotów i sytuacji w jednym momencie i o to chodzi, nie zaburza to małemu dziecku pola widzenia - widzi wyraźnie tą jedną rzecz. Ważne, aby rozmawiać z dzieciakiem przy tej bajeczce, mówić, nazywać, a te wyraźne kolory i postacie pomagają dziecku uczyć się powtarzać. Tak to było w przypadku mojego brata.
 
Alkmena, Slayer to zespół metalowy ;)
A mojego Dzieciaczka lekarz zmierzył tak tylko dla nas, bo nigdzie na karcie tego nie wpisał.
Teletubisiów też nie mogę zdzierżyć, ale Maluch, którym kiedyś się opiekowałam, wgapiał się w nie jak zaczarowany. Muszą mieć coś, co przyciąga uwagę dzieci.

Zebrra, takie przywiązanie do określonego środka czyszczącego jest raczej normalne. Dla mnie domestos cuchnie. Za to mam fisia na punkcie niebieskiego żelu Ajaxu ;)
 
reklama
a! Marika - ten płyn to może esik (nie wiem jak to się pisze). Mnie siostra przywozi mi go od lat z Monachium i chyba nic bym bez niego w łazience czy kuchni nie zrobiła. Jest rewelacyjny!! Tylko wali octem, że masakra...:tak:, ale zawsze go polecam i w efekcie, teraz jak siora ma nas odwiedzić, to zamiast walizek wlecze ze sobą esiki dla wszystkich członków rodziny.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry