reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

Bazylek, no nareszcie jesteś! Już się stęskniłam :-). Słuchaj, w nowym "M jak mama" jest artykuł ze specjalną dedykacją dla Ciebie :-D. Str. 94. Polecam przede wszystkim mniej więcej środek drugiej kolumny... :-D:-D:-D
Mila, jak możesz! dopiero co Zebrra wygnała mnie na miasto z powodu racuchów, a teraz znów mam leciec po "M jak mama"??? :) Gdzie to sie kupuje?
 
reklama
Dziewczynki a ja też mam już od wczoraj nowe "M jak mama" i też jestem pochłonięta lekturą ;-)

Anna_79 co do skurczy które łapią Cię w nogi to postaw nogę na pięcie mnie zawsze pomaga :-)

A teraz ide się przytulać do mężulka bo on taki dobry .... dzisiaj nie kazał mi sprzątać, jak chciałam odkurzyć to mnie wyzwał że mam nic nie robić !! I jeszcze okna mi umył :szok: Pojawie się pewnie jutro rano albo wieczorkiem bo idziemy na imieniny do teściowej ... Do zobaczonka dziewczynki i miłego weekendu :-) :tak:
 
Ale macie dziś natchnienie na mężów...na pieszczoty itp:laugh2::laugh2:

Co do tej gazetki chyba się skuszę też ...a co! chociaż w pierwszej ciąży czytałam "Rodzice".." dziecko" "Mamo to ja" co gazeta to inne porady:zawstydzona/y: i mam cały zestaw gazet do których do dziś zaglądam warto je zostawić na później jak dziecko jest starsze to można się dalej " dokształcać":tak:

Zeberrko jak się czujesz? nadal zły humorek?
Grubelku o co ten twój futrzak rozwalił łapkę? biedaczysko..

A ja idę się " umyjać" i nyny do łóżeczka:)
 
cześć dziewczyny :)
bazylia - też słyszałam coś o wadzie wzroku i cc, jaką trzeba mieć, żeby były wskazania? ja mam -3,5 i -3,75.

co do studiów to skończyłam Akademię Rolniczą, Ogrodnictwo, kształtowanie Terenów Zieleni, została mi obrona :no: niemożliwe do zrealizowania w łóżku:wściekła/y:, 1 rok AWF-u (pływaliśmy na odkrytym basenie i nerki mi padły), oraz 2 kursy instruktorskie, dzięki którym od kilku lat mogę pracować w wymarzonym zawodzie, a od 2006 na mojej uczelni jako samodz. ref. - instruktor jazdy konnej i hipoterapeuta :-p

w marcu tzn. teraz miałam zacząć podyplomowe - hodowla koni i jeździectwo, ale leżę w łóżku i dupa :sick:

a gazetki M jak mama nie mam muszę sobie zamówić u męża, a od kilku mieś prenumeruję 'Mamo to ja' wychodzi bardzo tanio no i gratiski super dają ;-)

pozdr miłego wieczorku
 
a dzidziuś obija mi wnętrzności, bardzo to nieprzyjemne uczucie :baffled::eek: a nieraz dostaję w pęcherz uuu:szok: i od razu pędem na kibelek, albo ugniatanie jelit itp.zabawy :baffled: szczególnie upodobał sobie lewą stronę brzuszka, normalnie nieraz gilgocze mnie koło biodra, albo czuję takie jakby skrobanie na dole brzucha, aż się budzę, a kopniaki są bardzo mocne

A moja ginka się śmieje i mówi, że to dobrze że dzidziuś ma siłę i ochotę się ruszać, ech ja nie mogę go lulać chodząc więc on zapewnia sobie sam zabawę ? - to tylko moja teoria :confused:
 
Grubelku o co ten twój futrzak rozwalił łapkę? biedaczysko..
Marika, znając Twoją miłość do kotów, niemal równą mojej ;-), wyczuwam tu maleńką złośliwość z domieszką odrobinki cynizmu... :-D:-D
Bazylia, tę gazetkę można chyba kupić w każdym gazetowym punkcie - robi się popularna. A Ty po prostu MUSISZ przeczytać pewien fragment artykułu ze wspominanej już strony 94... :-D:-D:-D
 
oj mila zaczynam się ciebie bać:laugh2::laugh2::laugh2::szok: czytasz mi w?? sumieniu? myślach??hmmmm...rozgryzłaś mnie:) hihihihi
a tak poważnie to kot Grubelka więc go...hmmmm akceptuje....??:baffled::eek::laugh2:( a dwa jest daleko więc nic mu nie grozi z mojej strony:cool2:)
 
pastela a taki kurs z tego co kumpela opowiadała zapłaciła 2 tysiące i jest dyplomowanym instruktorem...:-p no wiadomo były jakieś tam egzaminy, a jeździć potrafiła bo od dziecka jest wychowywana wśród koni, jej rodzice mają ich sporo.trzeba mieć średnie, umieć jeździć i mieć kasę -spełniasz te warunki masz dyplom:tak: sama nad tym myślałam ale konie i koty do moich ulubieńców nie należą:dry: bardziej mnie ciągnie do tresury psów..chciałam zawsze się zająć tym zawodowo...w ogóle podziwiam sensi i zazdroszczę że jest weterynarzem-dla mnie to najlepszy zawód na świecie:)
 
reklama
oj mila zaczynam się ciebie bać:laugh2::laugh2::laugh2::szok: czytasz mi w?? sumieniu? myślach??hmmmm...rozgryzłaś mnie:) hihihihi
Po prostu poza mieszkaniem w Wielkopolsce nas dwie łączy wyjątkowa miłość do sierściuchów, zwanych też toksoplazmozami :-D. Znasz ten wierszyk? "Gdy ci kot przebiegnie drogę, nie mów, bracie, że to pech. Złap za ogon, wyrwij nogę, niech ********* **** na trzech"... :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry