reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

Witam :) Powiem Wam, że ciężko jest nadrobić zaległości w czytaniu z kilku dni i odpisać na bieżąco, mając mało czasu wchodziłam na forum codziennie i jak zabierałam się za odpisywanie to albo musiałam kończyć siedzenie przy kompie albo wyłączali prąd (2 razy podczas przeglądania wątku). Godzina jest jaka jest :-) Mąż w delegacji weekendowej wraca jutro a ja nadrabiam zaległości :happy:


Ja w tym roku będę miała 25 lat, mąż jest 2 lata starszy. Razem jesteśmy 6 lat (18 marca mielismy rocznicę) :-). Ślub wzięliśmy po prawie 3,5 roku znajomości w sierpniu 2004 (trochę ponad 2,5 roku :happy: )

Co do podwyżek itp.... to mieliśmy w tym miesiącu premie - wszyscy dostali po 120% pensji a ja (jako nie ma mnie w pracy od początku stycznia) dostałam 50% - cieszę się bardzo bo mogli mi przecież wogóle nie dawać :-D

zebra - jeśli pójdziesz do pierwszej lepszej przychodni to zapłacisz grosze za to badanie (ja płaciłam za 2 pobrania krwi 12zł), jeśli zadzwonisz wcześniej to mozesz się spytać czy jest mozliwość napisania wyników na 2 kartkach (u mnie w przychodni mieli gotowe druczki gdzie wpisywali ręcznie glukozę przed i po)

Patina - my mieliśmy kupować całą wyprawkę pod koniec maja, ale mąż stwierdził, że wózek możemy kupić po porodzie :) a ostatnio zaproponował abyśmy juz kupili łóżeczko i pościel ale ja wolę poczekać z tym do maja. Na razie wybierzemy się po jakieś ubranka (mam plany na niedzielę aby spisać wszystko co będzie potrzebne na jedną kartę i posegregować ubranka, które już mamy)

Anna_79 - u mnie też tak jest z tymi przesądami: "nie kupuj bo jeszcze za wcześnie" - tak mówi moja mama, ale ja nie mam zamiaru czekać do 9 miesiaca i dopiero wtedy kupować ubranek, za to moja teściowa kupiła nam strasznie dużo różnych ubranek (muszę je skatalogować i porobić foto)

A jeśli chodzi o gazety to kupuję "Twoje dziecko" i "M jak Mama", tą ostatnią kupiłam akurat w piątek w kiosku między dwoma badaniami na glukozę i akurat w gazecie jest o tym artykuł więc od razu przeczytałam:)

dobranoc :happy:
o 11.00 pobudka na Małysza :-) (hehe - kibicuję mu nieprzerwanie od 1996 roku jak wygrał swój pierwszy konkurs w Pucharze Świata)

postaram się Was odwiedzić w ciągu dnia :-)
 
reklama
Hej w piękną niedzilę:-) :-) :-) :-) :-) :-)

Sobotę miałam uroczą, spędziłam z rodzicami w ciszy i spokoju/\

Gożej mam w domu, wczoraj dla odmiany miałam umoralniającą rozmowę z teściową.Mój mąż ma prawo chodzić po knajpach i pić!bo.....pracuje na tę rodzinę.:-( :-( :-( :-( :-(
Jak wychodziłam za niego wiedziałam że matka zawsze za nim stanie, ale teraz się tego boje............:sick: :-(

Więc zaraz do wanny i do rodziców, oszczędzam dziecko , chronie je przed samą sobą, dość nerwów, tabletek uspokajających i płaczu...a jutro naszczęście do pracy.;-)

Cudownej niedzieli życzę.:-)
 
Witam się i ja :) Piekna pogodna, ale humor niestety dalej taki sobie... może jestem przewrażliwiona...

Mila dzięki Kochana, potem nie miałam już nawetmożliwości smutkać, bo przyjechała do mnie przyjaciółka z mężem i 1,5 rocznym Marcelem ;)
Marika czuję się lepiej, chociaż wczoraj po rozmowie z moim wyprowadziłam się ze wspólnego małżeńskiego łóżka i spałam w innym pokoju…No, ale cóż, jak sama kilkakrotnie Wam pisałam pewnie wszystko się ułoży… pewnie trzeba czasu… Co najdziwniejsze, zawsze któreś z nas nie wytrzymywało i pisało jakiegoś miłego smsa, czy dzwoniło, a teraz nie…i pierwszy raz , powiem szczerze, nawet nie mam na to ochoty…
Alkmena ja wiem, że to badanie nie jest drogie, ale Pani prof. ze szpitala chce mieć wynik ze szpitala, a dr z EnelMedu, chce mieć wynik z EnelMedu :) także pozostaje mi dwa razy wypić ten pyszny słodki napój :)
Ewa co do rozmowy z teściową to nawet nie wiem jak to skomentować…to po prostu żałosne…
 
Cześć dziewczyny!
Mila co za twórcze wiersze!:szok::laugh2::laugh2::laugh2: ale dobre,nauczyłam się na pamięć:tak::laugh2::laugh2::laugh2:
Alkmena witaj:) miło się czytało twój post -tak dobrze nastraja na resztę dnia:)
Zeberrko co mam Ci powiedzieć jak w każdym małżeństwie upadki i wzloty:) ściskam Cię mocno:) ciche dni szybko przejdą-zobaczysz...z resztą sama wiesz jak to jest z tymi kłótniami:) wielki buziak i poproszę o uśmiech na buzi, zobacz jakie słonko za oknem:)

Ewo niech teściowa się nie wpier... ja jestem na tym punkcie przewrażliwiona, sama tak nie mam ale jak słyszę że tak się dzieje to....:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: że on pracuje to nie argument..żaden, wystarczy że on pracuje a ty rodzisz i wychowujesz dzieci-bo to chyba większa odpowiedzialność niż iluś godzinna praca prawda?? ty musisz być 24 h na nogach wrazie czego, a do tego dochodzi utrzymanie domu..obiad, czy porządki:tak: trzeba było tak powiedzieć teściowej, że mógł nie zakładać rodziny jak chce być" wolnym strzelcem" w decyzjach bo ja rozumiem jak ty byś się zgadzała na jego balowanie i sama też od czasu zabalowała-bo jednak czasem trzeba gdzieś wyjść się "odchamić" :tak:;-) Pamiętaj że racja jest po twojej stronie i się nie denerwuj!
 
To jeszcze szybko opowiem co mi się dziś śnił za koszmar....:surprised::no2:
że urodziłam ....córkę!!!! :oo2::oo2::oo2:
normalnie się tak tym zestresowałam że się obudziłam....to zaczyna być chore..jestem tak mocno nastawiona na synka że to jakieś nieporozumienie...w śnie powiedziałam Oli "że ma siostrę a ona że jej nie chce bo chce braciszka" dziwny był ten sen nikogo nie powiadamiałam że urodziłam córkę bo było mi wstyd ?? i potem się obudziłam-nie mogłam zasnąć....kurczę ja chcę jakieś konkretne usg i chcę znowu zobaczyć tego siusiaka!!:eek::eek::laugh2::laugh2::szok::laugh2:
Dobra uciekam coś zdziałać -spacerek coś...bo ile można w chałupie siedzieć:):cool2:
 
pastela a taki kurs z tego co kumpela opowiadała zapłaciła 2 tysiące i jest dyplomowanym instruktorem...:-p no wiadomo były jakieś tam egzaminy, a jeździć potrafiła bo od dziecka jest wychowywana wśród koni, jej rodzice mają ich sporo.trzeba mieć średnie, umieć jeździć i mieć kasę -spełniasz te warunki masz dyplom:tak: sama nad tym myślałam ale konie i koty do moich ulubieńców nie należą:dry: bardziej mnie ciągnie do tresury psów..chciałam zawsze się zająć tym zawodowo...w ogóle podziwiam sensi i zazdroszczę że jest weterynarzem-dla mnie to najlepszy zawód na świecie:)

marika - taki kurs jak piszesz to mam od kilku lat :tak: i jestem dyplomowanym instr. jazdy konnej i jeszcze 'drugim' instr. hipoterapeutą, teraz chciałam podyplomowe zrobić z hodowli.
a ten Twój sen to koszmar? wszystko się niby może zdarzyć, natura :confused: mojemu mężowi śni się cały czas synek ;-)

ewa - trzymaj się ciepło i z dala od teściowej, szkoda słów :no:

miłej niedzieli :-)
 
pastela masz dobrze-robisz to co lubisz:):tak: przebywasz z końmi-pracujesz z nimi, ja na tą tresurę psów to mam długą drogę, trzeba jeździć na jakieś seminaria?(dobrze napisałam?) mieć praktykę , a z tego co się orientowałam o to trudno i to bardzo a "samozwańczym szkoleniowcem" bym nie chciała zostać.. :-(ale co tu pisać, nawet nie miałabym czasu się tym zająć, bo budowa, dziecko zaraz się urodzi...może kiedyś...;-)

Z tym snem to nie wiem czemu był dla mnie koszmarem-w tym śnie za szczęśliwa nie byłam-wiem to tylko sen ale tak to odczuwałam i z uśmiechem się nie obudziłam...:zawstydzona/y::-(byłam zawiedziona i to bardzo:baffled:
 
Nareczcie słońce!
Nareszcie piękna pogoda!
Zaraz śniadanko, Małysz i do teściów na obiadek :-D. A później już tylko błogie lenistwo i może jakiś spacerek z pieskiem. Trzeba korzystać z pierwszych promieni słonecznych!

Negri - ja przy skurczu w ogóle nie mogę nogą ruszyć, a co dopiero postawić na pięcie - wtedy najbardziej boli hihi - próbowałam.

Marika- ponoć kobietom w ciązy czasem wyśni się płeć? Może to proroczy sen :-D!

Ewa - nie przejmuj się teściową!
Na poprawę humoru dowcip o teściowej:

Noc poślubna, na piętrze mąż dobiera się do żony, a na parterze teściowa czuwa
Żona krzyczy:
- Oj Antek zaraz zemdleję!
Z dołu teściowa:
- Nie bój się Antek od tego się nie mdleje!
Żona:
- Oj Antek zaraz umrę!
Teściowa:
- Nie bój się Antek od tego się nie umiera!
Żona:
- Oj Antek bo zaraz się zesram!
Teściowa:
- Folguj Antek to się może zdarzyć...

Moja już całe szczęście się nie wpiernicza, ustawiłam sobie chłopa a chłop swoją mamusię hihi.
 
Pastela- masz na to wszystko czas i siłę? Ja skończyłam podyplomowe i obiecałam sobie, że więcej studiów się nie tykam.
Ale teraz coś mnie kusi, żeby zmienić zawód. Mam szansę o ile skończę jakieś studium czy kursy przyjąć się do pracy w ogrodnictwie. Mój mąż też tam pracuje i miałabym dwie minuty do pracy od domu. Oprócz tego większe zarobki, praca kończy się o 15.00 - same plusy. Tylko, że nie mam pojęcia gdzie robić takie kursy i nie wiem czy znalazłabym siłę! Dość już mam nauki!!
 
reklama
Hej dziewczynki w piękny dzień :-) :-) :-) Ja dzisiaj ide do teściowej na imieninki i mam nadzieje, że przeżyje ;-) hihihi

Anna wiem że boli ale pomaga :tak: ;-) Świetny kawał :-D

Ewa nie będę nic komentowała na temat Twojej teściowej bo moja mama i teściowa nie wtrącają się bo wiedzą że bym zjeba*** :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry