Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Witam się wtorkowo Piękne słonko mnie obudziło, a jak u Was?
Nicoya no co Ty? Jesteś w ciąży??? Kurczę nie wiedziałam Czytaj i cierp Kobieto!!!
Olaf mi ostatnio opowiadał, że zadzwoniłam do niego i robiłam mu jakąś awanturę telefoniczną, a obok stał jego znajomy. Skończyliśmy rozmawiać, a ten gość: co, awantura??? pewnie w ciąży jest...
Olaf mówi, że uśmiał się strasznie ))
magdalenka pozwól że i ja się do gratulacji dołączę
negri zeberrka - kaję się w pokorze - już więcej nie opuszczę was bez słowa na dłużej niż jeden dzionek hihihihi
...ślicznie dzisiaj słonko wstało.... a ja taka niewyspana - kłopoty ze snem przychodzą ostatnio coraz częściej, maluszek nie lubi chyba jak śpię na prawym boku co oznajmia potężnym kopem... a ja tylko na prawym zawsze spałam..... kiedyś któraś z was stwierdziła (nie pamietam tylko czy to był zart czy jakoś naukowo?! dowiedzione) że kobieta w ciąży intelektualnie się uwstecznia - to chyba mnie to już dopada - coraz częściej nie potrafię sie "wygęgać"... normalnie brakuje mi słów w głowie... masakra
milusiego, pięknego, cieplutkiego i wiosennego dzisiaj wam wszystkim życzę
Kochana to moje słowa z tym uwstecznieniem... u mnie objawia się to brakami w ortografii i nie wiem skąd to się wzięło, bo nigdy nie miałam z tym kłopotu
zeberka tak mi się coś w głowie tłukło że to ty ale nie chciałam gafy strzelić..... to jest potworne! - ja taka zawsze wyszczekana teraz mam chwile typu..yyyy...eeee..... kurde nie pamiętam słowa.... hehehehe -albo używam słów nie takich jak trzeba... wczoraj na forum też - patrzę a strzeliłam zamiast "najpierw" - "nawet" co się nijak wypowiedzi nie trzyma ech.... i jak się tu z Dużym kłócić? hihihihi
A ja nie mam problemu z teściową Nienawidzi mnie z całego serca bo jej ukradłam syneczka he he he od 3 lat się z nią nie widziałam , a mieszka kilometr ode mnie. Najbardziej rozbawiła mnie gdy przyszliśmy do niej ogłosić zaręczyny, a ona wyrzuciła nas z domu i nie przyjeła kwiatów. Mam święty spokój z nią. Teraz też się nie interesuje jak tam u mnie w ciąży. Za to mój mąż ma fajowych teściów, na razie mieszkamu u moich rodziców - bo domek w remoncie. Ale nie wiem czemu jemu też nie przechodzi przez gardło "mamo" i "tato". Po ślubie jesteśmy 7 miesięcy, ale razem 8 lat !!
powiem Ci szczerze, że takie coś to jeszcze nic... jak w czerwcu miałam zapalenie mózgu to w ogóle mi słowa uciekły i na przykład wiedziałam do czego coś słuzy, ale nie umiałam tego nazwać i tak było co chwilę, to się nazywało afazja amnestyczna... okropne uczucie... mówiłam na przykład ze to to co jest w ścianie i tam jest prąd, albo, że na obiad był kotlet i takie duże zielone liście... to było dobiero wkurzające...