Moja koleżanka z pracy też straciła dzidziusia, byłaby też lipcóweczką. Od tej pory patrzy na mnie wilkiem, jakoś tak trudno nam ze sobą rozmawiać. Za moimi plecami opowiada jak bardzo mi zazdrości, jakie to inni mają szczęście itp...To trudna sytuacja, nieprzyjemna dla nas obu.
Dlatego myślę Marika, że Twojej siostrze będzie ciężko także dlatego, że Twój dzidziuś jest i będzie zdrowy...A im się nie udało... :-(