reklama

Lipcowe mamy 2018

Stresuje się tą wizytą...ostatni raz byłam u mojego lekarza na kontroli po porodzie. Lubię go i szanuje. Odbierał nasz przedwczesny poród i okazał się być oazą spokoju, co dało mi poczucie bezpieczeństwa w tej trudnej chwili. Jednak kojarzy mi się nadal z najgorszym i z najszczęśliwszym jednocześnie (leczył nas z niepłodności i dzięki niemu poczęliśmy Synka).
Może gdybym była z mężem byłoby lżej? Eh, nie wiem...
 
reklama
Stresuje się tą wizytą...ostatni raz byłam u mojego lekarza na kontroli po porodzie. Lubię go i szanuje. Odbierał nasz przedwczesny poród i okazał się być oazą spokoju, co dało mi poczucie bezpieczeństwa w tej trudnej chwili. Jednak kojarzy mi się nadal z najgorszym i z najszczęśliwszym jednocześnie (leczył nas z niepłodności i dzięki niemu poczęliśmy Synka).
Może gdybym była z mężem byłoby lżej? Eh, nie wiem...
Będzie dobrze :* daj znać jak już będziesz po wizycie :)
 
Cześć Dziewczyny ☺podczytuje was ale jeszcze nie chciałam pisać bo dopiero dziś o 18.30 mam pierwsza wizyte u gin. Bardzo się boje bo juz wcześniej miałam 2 poronienia ale 2 lata temu się udało i mam synka osta@ 26.09. Testy pozytywne. Nic tylko trzymać kciuki &&
 
O 14:40. Zdaje się, że mnie przyjmie między pacjentkami. Zwolniłam się z pracy specjalnie. U niego zawsze są opóźnienia, nawet do 2 godzin. Bardzo dużo czasu poświęca każdej pacjentce i stąd takie obsuwy...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry