Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Jezeli chodzi o raka piersi i sutkow to jak najbardZiej. Mojej koleżance zmarla mama na raka, po badaniach genetycznych dowiedziała się ze tez jest obciazona tym dziadowskim genem. Miała wskazania karmic conajmniej rokKarmienie piersią zmniejsza ryzyko zachorowania?
Dziękuję, ja nawet o tym nie wiedziałamJezeli chodzi o raka piersi i sutkow to jak najbardZiej. Mojej koleżance zmarla mama na raka, po badaniach genetycznych dowiedziała się ze tez jest obciazona tym dziadowskim genem. Miała wskazania karmic conajmniej rok
Spokojnie. Ja w 1szej ciąży dopiero jak kopniaki poczulam to uwierzylam ze to ciąża.Dziękuję, ja nawet o tym nie wiedziałam
Dziewczyny ja to normalnie zaczynam schizować trochę, czy aby na pewno dzidzia istnieje, nic nie czuje kompletnie, jakbym w ciąży nie byłaNiech już będzie czwartek.
Dziękuję, ja nawet o tym nie wiedziałam
Dziewczyny ja to normalnie zaczynam schizować trochę, czy aby na pewno dzidzia istnieje, nic nie czuje kompletnie, jakbym w ciąży nie byłaNiech już będzie czwartek.
Ooo to jest jeszcze dla mnie nadziejaSpokojnie. Ja w 1szej ciąży dopiero jak kopniaki poczulam to uwierzylam ze to ciąża.
![]()
![]()
Haha mialam 19 lat jak zaszlam w ciążę. Wtwdy miałam mieszane uczucia bo ledwo co studia zaczelam (ktorych i tak w ostatecznosci nie skonczylam) no i trudny zwiazek z ojcem corki, o ktory w zasadzie tylko ja walczylam. Tak ze cala ciaze mialam pelna nerwów i nie dziwie sie że moja corka jest nerwowa. Ponoc nerwy w ciazy wplywaja w jakis sposob na charakter tzn na to czy dziecko jest mniej lub bardziej nerwowe. No a co do samej ciazy to nie mialam zbytnio radosnej przez jej ojca wlasnie. Nie wiem czemu wtedy tego chorego zwiazku nie zakonczylam. Dlatego teraz razwm z Laurą i M zamierzam cieszyc sie kazdym dniem :-)Ooo to jest jeszcze dla mnie nadzieja [emoji14] Ale byłaś pewnie szczęśliwa gdy dowiedziałaś się o ciąży? Bo ja to miałam mieszankę radości ze strachem, aż się pobeczałam a M mnie tylko uspokajał żebym nie płakała, że trzeba się cieszyć. Do teraz mi tak zostało, nie czuje jakiegoś takiego przepełniającego szczęścia, że się udało, że będę mamą. Nie wiem czemu tak się boję. Kurcze chciałabym się już tak cieszyć jak inne dziewczyny a jakoś nie umiem![]()
do mojego lekarza pierwszy wolny termin jest na 4.12, chyba tyle nie wytrzymam[/QUOT
Hm kurczę faktycznie jeszcze sporo czasu może spróbuj dostać się na pierwszą kontrolną wizytę do innego? Lub prywatnie?
Dzięki kochana za wsparcie :*