MOi teściowie mieli suczke owczarka podhalanskiego. 80 kg miłego puchu

I 5 lat temu miała operacje na ropomacicze. Przywizlismy ją od weta, połozylismy w jej posłanku ona sobie tam grzecznie spała. W domu została siostra Ł, rodzice, byli w teatrze, a my pojechalismy do znajomych. I po około 3h telefon od siostry Ł żebysmy wracali bo sunie lezy w kałuzy krwi. Przyjezdzamy a ona rozgryzła wszystkie szwy, widok był okropny, ale żyła. Zabralismy ją do weta była operacja i przez jakiś zas było ok. Niestety po 3 miesiacach okazało sie że ma raka mózgu z przerzutami i bardzo cierpi. Trzeba było ją uśpić...