reklama

Lipcowe mamy 2018

Przyszly w koncu mojej staniki do karmienia przed chwilakurierem. jestem w szoku Pan chyba chce zmazac zla opinie z neta i 3 wyslal mi gratis szok bo wart 89 zl .maz zadowolony ze czarny z koronka mowi ze ladniej mi w nim niz w tych bialych chyba wieczor sid szykuje byle dzieci polozyc i nikt dzis juz rota nie dostal z Frankiem naszczescie lepiej oby mu przeszlo.Pani w sklepie rano doradzila cole.odgazowalam ale i tak odrazu po niej zwymiotowal dobrze ze wode moze . Mnie mdlilo lyklam lyka i mi przeszlo
Ale jak wymiotuje po coli to chyba dobrze właśnie bo mówią że albo przejdzie, albo poprostu zwymiotuje to co tam mu zaszkodziło :) i paluszki takie zwykłe solone troszkę też podobno dobre :)
 
reklama
Dzieeeeeń dobry!!!

Spakowani :) Niedługo wyjeżdżamy :)



No i super że coś przemyślał...! Najważniejsze że doszedł do jakichś wniosków.. to teraz musisz go doceniać ;) :D



O nieeeee niezła kumulacja... :o



Mam dokładnie to samo. Że NAGLE wywaliło mi brzuch i zrobiło mi się ciężko.

@kaja.m, izoluj się bezwzględnie od chorowitka, bo rota/ zatrucie w ciąży to największy dramat...



Mam taką nadzieję....! Tutaj, pomimo burz i ulewy w nocy, nie ma czym oddychać, tak jest ciężko...
U nas też wczoraj padało i prezes to w nocy było dość fajnie a dziś od 7 rano upał ... Ja się pytam ile można... Kiedy w końcu jakieś chłodne dni... Przecież to niemożliwe żeby codziennie od kilku tygodni był upał a i na przyszły tydzień pokazują... Jutro muszę iść do laboratorium zrobić badanie bo we wtorek mam wizytę i nie wiem jak dojdę [emoji39]
 
Dziś zaczęliśmy 36 Tc A ja nadal w czarnej... Muszę zamówić jeszcze aptekę, torbę do szpitala, koszule, bujaczek, prześcieradło do łóżeczka i do wózka, jakiś organizer na łóżeczko (jak by któraś jakiś już zamawiała to proszę o link) i jeszcze kocyki.. Tak myślę co jeszcze potrzebuje..
[emoji58][emoji58][emoji58]
 
Ostatnia edycja:
A ja dziś zaczęłam 36 tydzień. Czekam na 37+1 i zaczynam szorowac cała chałupę na kolanach, myć okna, męczyć Ł i chodzić po schodach. Już mam dość. Jestem tak spuchnięta że zdjęłam nie dosć ze obrączkę to i zaręczynowy mimo, że on był zawsze luźniejszy. Rano było pochmurno, a teraz taki upał, że znowu życ sie nie da. Dupa się poci, cycki się pocą, czoło też. Normalnie sex aż kipi. Cały dzień jadę na owocach bo tylko to mogę przełknąć przez te temperatury na zewnątrz.
W nocy zostałam ciocią! :) Miała być dziewczynka (potwierdzona przez 5 lekarzy) ale wyszedł chłopiec! :D Mimo, że przenoszony to drobniutki, cały taki różowiutki i ładny :)
 
reklama
A ja dziś zaczęłam 36 tydzień. Czekam na 37+1 i zaczynam szorowac cała chałupę na kolanach, myć okna, męczyć Ł i chodzić po schodach. Już mam dość. Jestem tak spuchnięta że zdjęłam nie dosć ze obrączkę to i zaręczynowy mimo, że on był zawsze luźniejszy. Rano było pochmurno, a teraz taki upał, że znowu życ sie nie da. Dupa się poci, cycki się pocą, czoło też. Normalnie sex aż kipi. Cały dzień jadę na owocach bo tylko to mogę przełknąć przez te temperatury na zewnątrz.
W nocy zostałam ciocią! :) Miała być dziewczynka (potwierdzona przez 5 lekarzy) ale wyszedł chłopiec! :D Mimo, że przenoszony to drobniutki, cały taki różowiutki i ładny :)
No Jola idziemy równo to razem z Tobą będę robić porządki w domu [emoji23][emoji23][emoji23] u nas koło 6 popadało a o godzinie 10 już się nie dało wytrzymać. Niedawno pokropiło i dalej duchota.. Ale dziś nic nie robię, leżę, małe kopie po zebrach [emoji16] wieczorem grill aż się doczekać nie mogę [emoji23]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry