reklama

Lipcowe mamy 2018

Nie wiem Dziewczyny czy mnie pamiętacie... Jakiś czas temu chwilę z Wami byłam :) ja czytam Was na bieżąco, a jakoś nie mam weny do pisania [emoji17]
Jutro zaczynam 36 tydzień, nie mam już sił na tej końcówce [emoji17] ciężko mi jak cholera, nogi spuchniete, brzuch ciężki, twardnieje mi często... Mam się trochę oszczędzać przez najbliższe dwa tygodnie, ale jak skoro 4 latka ciągle chce się bawić... A na dodatek dziś zdałam sobie sprawę, że mimo zaawansowanej ciąży to mój partner raczej nie pomaga w obowiązkach [emoji17][emoji17] ech... Nawet nie mam siły i chęci torbę spakować...
 
reklama
@kaja.m co z tego, że dokładna jak pusta :p

Oglądam milionowy raz łóżeczka i zwariuje zaraz :( a w przyszłym tygodniu bym chciała zamówić, żeby doszło i przewietrzyło się.

Nogi mi nie puchną ale mam wrażenie, że tonę ważą :(: poduszka na ławie a na nich nogi to jest to :p
miała ten sam problem ja prawie całe dnie spedzałam na oglądaniu łóżeczek a jak juz zamówiłam to przyszło takie ze płakać mi sie chciało
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry