Pewnie macie sporo racji... ale w sumie parę miesięcy temu słuchałam jak moi bardzo bliscy znajomi chwalili się jak dadzą na imie, jaki kolor wózka będą mieli, jak bedą się nim zajmowac, rozgadali wszystkim o ciązy a w 10 tc poroniła i niestety widzę na własne oczy jak im teraz głupio i smutno... tym bardziej ze chwalili sie równiez ze ich siostra tez jest w ciazy i dzieli je dwa dni od porodu i dzieciak tej siostry juz się urodził.. patrzec nie moge na cierpienia tej znajomej gdy patrzy na to ich dzieciątko

a jeszcze dochodzi litosc wszystkich tych którym zdazyli się juz pochwalic. Ja bym nie chciała przezyc tego na własnej skórze... ale w sumie zastanawiam się czy przypadkiem ja nie przesadzam bo według aplikacji powinnam byc w 7 tc a jeszcze nawet mezowi nie powiedziałam

chce powiedziec w poniedziałek gdy lekarz potwierdzi..