reklama

Lipcowe mamy 2018

A u nas nic szaro i buro
U naa też.

f2wlk6nllyt56xuu.png

oar8vfxm3ynusaok.png
 
reklama
Cześć dziewczyny. Ja już po rozmowie z pracodawcą, przyjął to lepiej niż sądziłam. Wypowiedzenie będzie wycofane, na dniach dostanę potwierdzenie :)
Ja też wózków jeszcze nie oglądam, ale co to za pesymizm tu się wkradł? Oczywiście, że wszystko się może zdarzyć, ale czy myślenie o tym i niepotrzebne zamartwianie się cokolwiek zmieni? Ciąża to stan wyjątkowego stresu i chyba nie ma sensu go sobie dokładać.
 
Cześć dziewczyny. Ja już po rozmowie z pracodawcą, przyjął to lepiej niż sądziłam. Wypowiedzenie będzie wycofane, na dniach dostanę potwierdzenie :)
Ja też wózków jeszcze nie oglądam, ale co to za pesymizm tu się wkradł? Oczywiście, że wszystko się może zdarzyć, ale czy myślenie o tym i niepotrzebne zamartwianie się cokolwiek zmieni? Ciąża to stan wyjątkowego stresu i chyba nie ma sensu go sobie dokładać.
No to widzisz, kamień z serca Ci pewnie spadł :-) teraz tylko ze spokojem czekaz az brzuchol bedzie rósł:-)

f2wlk6nllyt56xuu.png

oar8vfxm3ynusaok.png
 
U mnie mąż wiedział od razu o podejrzeniach co do ciąży. Nie wyobrażam sobie aby było inaczej. Sprawdzał nawet test, bo ja nie miałam odwagi ;-)
Natomiast reszta rodziny dowie się w odpowiednim czasie. :-)
 
Nigdy nie odebralabym mezowi tej radosci, wie o ciazy od poczatku. To spelnienie naszych marzen, cud.
A przejscia mamy za soba konkretne i bardzo przykre.
Po stracie chyba mielismy duzo szczescia, bo spotkalismy sie z empatia-wspolczuciem, a nie jakas litoscia. Nic mi po litosci w tamtym czasie by nie przyszlo. Za litosc dziekuje, za to wsparcie sie przydaje ;)
 
Nigdy nie odebralabym mezowi tej radosci, wie o ciazy od poczatku. To spelnienie naszych marzen, cud.
A przejscia mamy za soba konkretne i bardzo przykre.
Po stracie chyba mielismy duzo szczescia, bo spotkalismy sie z empatia-wspolczuciem, a nie jakas litoscia. Nic mi po litosci w tamtym czasie by nie przyszlo. Za litosc dziekuje, za to wsparcie sie przydaje ;)
Może inaczej to powiem: Jak tylko będę wiedziała że jestem ciąży to jak najbardziej powiem mu o wszystkim :)
mój mąż lubi niespodzianki i bardzo często mi też je przygotowuje więc takie postępowanie jest jak najbardziej dla nas podobne :)
zdania nie zmienię, kupiłam książkę i gdy wrócę od lekarza wręczę mu ja wraz ze zdjęciem naszej fasolki :) w poniedziałek jego święto więc będziemy podwójnie świętować :)
Teraz tak pół żartem: lepsza taka niespodzianka niż podsuwanie zsikanego testu pod nos ;) w dodatku testu który tak naprawdę nie daje gwarancji ciąży.
Rozumiem, każdy ma inne zdanie i podejście. Nie potępiam nikogo i życzę wszystkim szczęścia :)

Napisane na PRA-LX1 w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry