Ja też niedawno pisałam, że należę do tego grona bezobjawowych, a wczoraj wieczorem zaliczyłam swoje pierwsze (i mam nadzieję ostatnie) wymiotyW ciąży z synem nie miałam żadnych objawów praktycznie. Kilka razy miałam mdłości i parę razy wymiotowałam wieczorem.