Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
no i oko musisz mieć sokoleja dzień po moim cieniu miałąm betę 6,9, także naprawdę czułe te testy musiały być![]()
Tak, te z DOZ były super. A teraz jak pytałam o testy DOZowe to mi sprzedawali Bejbi. Wcześniej kojarzę, że jeszcze inne były i były bardzo dobre.najlepsze zawsze byly strumieniowe z doz, ale juz ich nie produkujanigdy mnie nie oszukaly
I czułe Twoje okoja dzień po moim cieniu miałąm betę 6,9, także naprawdę czułe te testy musiały być![]()
a porpo owulaków to ja kompletnie nie rozumiem fenomenu owulacyjnych facelle. Tak, wybarwiają się dobrze, tylko niepotrzebnieWłaśnie owulacyjne testy z kolei też najbardziej lubię z DOZa. Są paskowe, nie za urodziwe, ale dokładne. Robiłam jeszcze jedne z Testeo z Allegro, aaaale... Niby fajnie wybarwiały, łatwo się określało pik LH, ale jedno opakowanie mi się takie trafiło, że testy same nieważne. Więc się zraziłam, bo co to w ogóle za loteria ma być z tymi seriami? Więc później póki robiłam owulacyjne to testami z DOZ.
Pytanie czy wyłapały zawahanie hormonalne, czy może z jakichś względów podchodziłaś do piku, organizm się wycofał i wrócił do piku po kilku dniach. Mi słuchaj w tym cyklu teraz, w którym zaszłam w ciążę, DOZowe wykryły pierwszy pik, organizm się wycofał i zaraz po 1,5 dnia był ten faktyczny pik. I co się okazało, to że dwie komórki jajowe musiały mi dojrzeć (mam tendencje do bliźniaków), więc miałam w tym cyklu podwójną szansę na ciążę. Ten pik się robił, bo pierwsza komórka miała być uwalniana, ale organizm się wycofał, czekając na drugą, która też miała iść w tym cyklu. I stąd było te wycofanie. Jedna komórka zapłodniona i zagnieżdżona, druga nie. A teraz macicę mam nieco większą nawet niż trzeba, bo organizm przygotowywał się na ewentualne bliźniaki rzekomo.a porpo owulaków to ja kompletnie nie rozumiem fenomenu owulacyjnych facelle. Tak, wybarwiają się dobrze, tylko niepotrzebniebo mi pokazywały pika, jak inne testy były zupełnie blade no i te blade miały rację.
damy radęKurczę, Wy już macie serduszka i usg, na których coś widać, a ja ledwo startującą betę i badanie pierwszych przyrostów![]()
widać, widać
a ja z kolei zaufałam pinkowym owulakom i ładnie mi owulacje łapały. Testy ciążowe też mnie nigdy nie oszukały. Wyłapywały już ciążę 9 dpo (cień). Moje testy teraz dzień po dniuWłaśnie owulacyjne testy z kolei też najbardziej lubię z DOZa. Są paskowe, nie za urodziwe, ale dokładne. Robiłam jeszcze jedne z Testeo z Allegro, aaaale... Niby fajnie wybarwiały, łatwo się określało pik LH, ale jedno opakowanie mi się takie trafiło, że testy same nieważne. Więc się zraziłam, bo co to w ogóle za loteria ma być z tymi seriami? Więc później póki robiłam owulacyjne to testami z DOZ.