Ja tez juz ledwo ogarniam rzeczywistosc

Czekam na tą wizytę i z jednej strony sie ciesze, ze to juz, a z drugiej ogarnia mnie taki strach, który mnie paraliżuje... kilkadziesiąt razy dziennie dotykam cycki, bo a to wydaje mi sie, ze sa mniejsze, pozniej, ze jednak sa takie jak były i tak w kółko... Mam w sobie tyle myśli, ze nie potrafię sie niczym zająć

Najlepiej bym tylko spała i przespała ten czas do wizyty... Człowiek chcialby sie cieszyć, ale z drugiej strony mam taki lęk w sobie czy wszystko jest ok

. Dobrze, ze udalo mi sie przełożyć tą wizytę z 20.11. na 18.11. bo do czwartku chyba bym oszalała z nerwów.