Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

)
Duzo mówi, mama, tata, baba, nie, tak, woła psa po imieniu, no i mnóstwo w swoim własnym języku, robi papa jak wychodzimy ze sklepu, ale sama z siebie, my jej o to nie prosimy, po prostu sama na pożegnanie, albo jak mija dzieci na placu zabaw. No i zrobiła się bardzo śmiała i przebojowa, do wszystkich sie uśmiecha, zagaduje, a to zmiana, bo wcześniej była raczej typem outsidera, tylko mama i tata i koniec. Ale podczas remontu, jak mieszkalismy z moimi rodzicami to wtedy się otworzyła bardziej.
byliśmy dziś w zoo, kupiliśmy sobie roczną kartę wstępu więc będziemy stałymi bywalcami. Emilka zachwycona, oczywiście najwardziej owcami i kozami to te mogła pogłaskać, ale do innych też zagadywała i widać było, że jest zainteresowana. Fajnie. Widziałam, że budują to afrykarium, to będzie dopiero super
zaczynam mieć nadzieję, że to na stałe




Mi też kazali Zosi na piersi "nie przekarmiać".
My mamy 6 ząbków.

Umyłam łazienkę z rana;-)
Przez dwa dni grillowaliśmy. W sobote byli jedni znajomi w niedziele drudzy i było bardzo sympatycznie. Szkoda, że dzisiaj poniedziałek
. Dzieciaki zadowolone. Tymek siedział w piaskowcnicy (mamy taką malutką muszle, nieważne dla niego i tak pełnia szczęścia bo piasek) jak się jemu znudziło to był kocyk albo trawka. O tak tawak również wzbudzała zainteresowanie, zwałaszcza jak się okazało, że można ją wyrywać
Mikołaj zadowolony z grillowania, on się lubi gościć, wielką frajdę sprawiało jemu podlewanie tuji. Fajnie tak patrzeć jak dzieciaki są zadowlolone.
Wiesz jakby to było pierwsze dziecko i bym czytała o rozwoju Waszych maluchów, ze wstają, dają pierwsze kroki a mój dopiero pełza i się podnosi ale na kolanach to pewnie bym swirowała. Teraz mam to głębko gdezieś bo Miki poszedł na pótra roku i to wszystko jest w granichach normy. Przy Mikołaju bardzo się wszystkim przejmowałam i brałam do siebie. Och dobrze, żer zmieniło się nastawienie bo czasami było mi z tym cieżko. Miałam taką sytuację bo Mikiemu ciemiączko zarosło dopiero na 2 lata. Jak leżałam z nim kilka razy w szpitalu to każdy zwracał uwagę ale nikt nie kwapił się aby zrobić usg. No ale lepiej aby sprawdzić. Człowiek wiadomo się stresuje. W końcu powiedziałam lekarce rodzinnej aby dała skierowanie no i dała ale cały czas uspakajała. Mówi, że zna jego rozwój i nic złego się nie dzieje. Zaczeło się. Najpierw jedno usg, potem do neurologa. Neurolog wysyła na kolejne usg. Wyszły powiększone komory. Idziemy na drugie usg do drugiego szpitala. Lekarka, która robiła usg zaczęła mówić o powiększonych komorach, że dziecko ma wodogłowie, że jestem nieodpowiedzialna bo wizytę u neurologa mam dopiero za 3 tyg. Słuchajcie to był koniec maja, ja z miesiąc rodzę. Świat mi sie zawalił. Maż na szkoleniu poza Szczecinem, ja w szpitalu na drugim końcu miasta i słyszę takie informacje. Oczywiście ona tam mi więcej nawtykała. Załamana, starałam się tak bardzo nie przejmować bo wiecie ciąża ale jak kiedy emocje biorą górą. Wtedy zaczęło się tułanie po neurologach, obserwacja ciemiączka. Okazała się że wszystko jest ok, żadne wodogłowie a powiększone komory są pozostałością po ciężkim porodzie. Jakbym się posłuchała mijej lekarki to ile zdrowia bym zaoszczędziła. U Tymka z ciemiączkiem jest identycznie. Mało się pomniejsza ale nie myslę iść na usg. O nie nie :-)
Planowaliśmy zrobić w domu. No ale jeszcze tam się nie wprowadzimy. Mikołaja roczek zrobiliśmy u moich rodziców. Także zaobaczymy czy u rodziców czy jednak u nas. Dużo osób nie będzie. Nasi rdzice, chcestny, chrzestna jest w Szwajacarii pewnie nie przyleci. Mój brat ma ostatni egzamin to też nie przyjedzie, studiuje w Lublinie takze kawał drogi. W sumie będzie 10 osób z dziecmi 12. Dla dzieci chce zrobic wspólnie Mikołajowi i 

