reklama

Lipcówki 2012

reklama
Optimistic ciekawe czy jak zeby wyjda Bartusiowi to się uspokoi,ale byś się zdziwiła co?
Wiktor tak się w pewnym momencie darl ze M włożył do wózka i poszedł na spacer.Jejku dzisiaj to przeszedł samego siebie.normalnie nie moje dziecko od kilku dni.
 
Zuzaduza, super, że już operacja za Tobą i że wszystko ok. Teraz odpoczywaj, a o efekty bądź spokojna, na pewno będą zachwycające, ale to wymaga czasu:tak:
Optimistic, podobno, jest tak, że jeśli jedno dziecko jest aniołkiem, to drugie na 100proc. diabełkiem, i na odwrót, więc może jednak?ale widzę, że skoro ciuszków nie oddajesz to może jednak się jeszcze skusisz na bobaska.



Ja ostatnio popakowałam wszystkie ciuchy Zochy, wyszły z tego olbrzymie 3 wory, ale potem coś mnie tknęło i zrobiłam selekcję i sporo troche zostawiłam jednak. Co do celowania w płeć, to zawsze chciałam mieć parkę, ale teraz jestem absolutnie zakochana w dziewczynkach i ich dziewczęcym świecie i marzyłaby mi się druga córeczka (Helenka???:-D)

Paprotna, no to rewelacyjnie ci śpi Emilkos ostatnio, super. A powrotu do tesciów współczuje, jak zwykle:tak:


Niestety nie mogę w dalszym ciągu znaleźć kabla i dziś jeszcze zdjęć nie wrzucę, a w telefonie nie mam jakichś fajnych, ale wkrótce postaram sie dodać. Zosia juz sama stoi, coś tam próbuje posuwać się do przodu, ale chodzeniem tego jeszcze nazwać nie mozna. Dla mnie to i tak byłby kosmos gdyby zaczęła, bo przedwczoraj skończyła dopiero 10miesięcy, więc mam nadzieję, że to jakoś szybko nie nastąpi. Muszę szybko kupić jakieś blokady do szfek i szuflad, bo podchodzi do nich i wyciąga z nich np. wszystkie ciuchy:cool: Duzo mówi, mama, tata, baba, nie, tak, woła psa po imieniu, no i mnóstwo w swoim własnym języku, robi papa jak wychodzimy ze sklepu, ale sama z siebie, my jej o to nie prosimy, po prostu sama na pożegnanie, albo jak mija dzieci na placu zabaw. No i zrobiła się bardzo śmiała i przebojowa, do wszystkich sie uśmiecha, zagaduje, a to zmiana, bo wcześniej była raczej typem outsidera, tylko mama i tata i koniec. Ale podczas remontu, jak mieszkalismy z moimi rodzicami to wtedy się otworzyła bardziej.
Z zębami u nas póki co nic nowego (i błagam, niech tak zostanie)mamy 1ki i 2ki w komplecie. Co do wagi to obstawiam 9kg, i wreszcie moja chudzina się zaokrągliła co widać:)


Czwartek i piatek mąż miał wolne więc się trochę działkowaliśmy, fajnie było, nie ma to jak wyjazd za miasto. Jutro chyba tez pojade z małą do rodziców na działkę.

Ok, uciekam, miłej nocki i buziaki
 
zonka, to duzo macie już ząbków. też bym chciała mieć działkę we Wrocku, może coś pomyślimy w przyszłym roku bo to super sprawa.

kemyt, a Ty co planujesz na urodziny Tymka? Będzie jakaś większa imprezka?

to musi być wkurzające jak tak ludie gadają o tej wadze, o zębach. Co ich to obchodzi? Nigdy tego nie pojmę. Żeby to jeszcze ktoś z troski pytał, ale nie, pytają bo muszą wiedzieć. eh.

Wiecie, że mam wolny weekend i to razem z mężem?:-D:-D byliśmy dziś w zoo, kupiliśmy sobie roczną kartę wstępu więc będziemy stałymi bywalcami. Emilka zachwycona, oczywiście najwardziej owcami i kozami to te mogła pogłaskać, ale do innych też zagadywała i widać było, że jest zainteresowana. Fajnie. Widziałam, że budują to afrykarium, to będzie dopiero super:tak:
Spała dziś też do 7:szok: zaczynam mieć nadzieję, że to na stałe:-D
wróciliśmy do teściów i jak zwykle, trochę się nią pozajmują i zaraz ją przyprowadzają do nas, ale Emilka robi odwrót i idzie do nich z powrotem, więc nie tak łatwo już się jej pozbyć. haha
 
Hej.

Paprotna to u Was święto :-)super ze rodzinka w komplecie.a Ty co planujesz na Emilkowy roczek ?

Zonka Zosia ma 8 zabkow.w takiej małej buzce to wygląda na całkiem sporo,co?w ogóle to ona taka fajna z rozwojem.a wołanie psa po imieniu to dla mnie jakas abstrakcja w porównaniu z Wiktorem.a jak pies się wabi?
Spóźnione zyczonka dla Zosi na 10 mies.buziak od bb cioci ;-)

Dzisiaj policzylam ze Wiktor śpi 8,5 h. W nocy.

Wczoraj zszokowal nas bardzo,wstał o 7:15 i poszedł spać chwilę po 10.a o której wstał?? 12:30.
Później na spacerze znowu pospal 1,5 h. Od wczoraj kapiemy go ok.21 i na lato taki jest plan no chyba ze będzie się dopominal .
Na noc przyszła teściowa i mały od po 6 nie śpi:wściekła/y:

Idę kawke spic bo glowa mnie boli.wczoraj kichnelam i myślałam ze umrę ;-)

Miłego dzionka
 
zońka, moja kuzynka ma trójeczkę (córeczka 3 lata i bliźniaki chłopcy 1,5 roku) i wszyscy to diabełki, tak więc w takie coś, że jedno niegrzeczne to następne grzeczne po prostu nie wierzę :-D

paprotna, to korzystaj z tego weekendu, bo nie często się zdarza. Pewnie Emilka już teraz będzie lepiej spać, u nas bez poprawy :( ja na przespane noce już nawet nie liczę.

zuzaduza, a kiedy mniej więcej ma się ta rana zagoić ?? dasz radę jeszcze się poopalać w te wakacje ??

my roczek planujemy w sumie skromny, chociaż zastanawiam się czy nie urządzić dwóch imprez, jedna oficjalna dla rodziny i druga dla znajomych. Muszę się tym zając w przyszłym tygodniu i zarezerwować jakiś lokal na tą oficjalną imprezę. Urodzinki naszych dzieciaków już tuż tuż:-D

sss16, co tam u Daniego ?? odezwij się

JH, a jak u Ciebie, znalazłaś pracę ?? i pewnie masz mniej czasu ??

kasica, straciłam już nadzieję, że się odezwiesz :(

zyraffka, co u Was, co planujecie na roczek ??
 
Ostatnia edycja:
Optimistic mysle ze gojenie sie ran to kwestia indywidualna,ale mysle ze ok 2 tyg.,co do opalania to brzucha nie bede opalala na pewno jakies 2 lata ze wzgledu na nowy pepek i strach przed brzydka blizna.prawde mowiac nie wiem jaki bedzie efekt koncowy bo to kilka mies trwa zanim sie wszystko wyrowna,szwy wewnatrz rozpuszcza i opuchlizna przy cieciu zejdzie calkowicie.mysle ze na andrzejki bede wiedziala czy zaloze sukienke czy nie :)

Ja tak mysle ze nasz roczek bedzie bardzo skromny.rodzina od strony M oprocz dzidkow i ciotek nie jest z Wiktorkiem jakos bardzo zwiazana,a ja nie mam w zwyczaju zapraszac kogos z kim widujemy sie od swieta.znajomi to tez tacy najblizsi,a chrzestnych nie mamy wiec wszystkim zrobie razem.za rok planuje cos wiekszego,a za 2 to juz sie zaczna imprezy pelna para.
Mysle jakiego zrobic torta.tzn zamowic.ze zdjeciem czy z motywem bajkowym.musze juz popatrzec,a moze macie cos na 100 mega fajnego do zaproponowania?

Tak w ogole to zaczynam uczyc malego dmuchania,teraz na banki ,a pozniej na swoja 1 swieczuszke :)

Bylam dzisiaj na spacerze,posiedzialam na lawce blisko domu,dotlenilam sie i oczywiscie wszystkie sasiadki zszokowane ze co mi sie stalo???powiedzialam ze mialam zszycie rozstepu miesnia i tyle.ciekawskie babska.sasiadka ktora robila plastyke,mowi ze ona musiala bo miala rozstep na 10 cm.wiec ja tym bardziej musialam bo mialam wiecej :) taka postanowilam przybrac postawe,a cooo..
W sumie nie wiem czy jak bym poszla do lekarza to by mi cos zasugerowal.

Dzisiaj byly 2 kroczki i widze ze pewniej sie czuje i jak jest tak cieplo to chdzenie bez skarpetek bardzo poprawia jego koordynacje ruchowa.

Jutro mam kilka spraw do zalatwienia,nie lubie ale bede pasazerem.w tym tyg.maja byc balustrady ,no w koncu bo juz szlak mnie trafial powoli.

To ja sie zegnam i do jutra.

Kemyt widzialam ze bylas wczoraj wieczorem..
 
paprotna, żebym nie zapomniała - mierzyliśmy wczoraj Zosię i ma jakieś 76,5 cm.

optimistic, oj ciężko masz z takim złośnikiem. Może z jedzenie będzie lepiej jak mu te ząbki wyrosną? Mojej koleżanki córeczka najpierw nauczyła się chodzić a potem miała ząbki (już po roczku) - śmiali się że przynajmniej sobie nie wybije przy nauce chodzenia:-D

kemyt, piszesz jak mój mąż - on z kolei chciał synka ale teraz mówi że Zosi za żadnego chłopczyka by nie wymienił:-D Mi też kazali Zosi na piersi "nie przekarmiać".

zońka, twoja Zosi ładnie się rozwija - moja wczoraj skończyła ale 11 miesięcy:tak: My mamy 6 ząbków.

zuzaduza, ja na roczek planuję obiad w restauracji a torcik i kawka w domu + pewnie jakieś wędliny itp dla rodziny na wieczór. Moja Zosia śpi średnio 10h w nocy. W dzień w sumie jakieś 2,5-3h.
Lepiej nie kichaj:-D
2 kroczki, wow:-D


A ja dziś świętuję - taaaa:-D:-D Umyłam łazienkę z rana;-)
Idę bo Zosia się obudziła, miłego dnia!
 
Witam cioteczki. U nas w porządku. Weekend spędzaliśmy w domu na ogrodzie. Pogoda dopisała:cool2: Przez dwa dni grillowaliśmy. W sobote byli jedni znajomi w niedziele drudzy i było bardzo sympatycznie. Szkoda, że dzisiaj poniedziałek :no:. Dzieciaki zadowolone. Tymek siedział w piaskowcnicy (mamy taką malutką muszle, nieważne dla niego i tak pełnia szczęścia bo piasek) jak się jemu znudziło to był kocyk albo trawka. O tak tawak również wzbudzała zainteresowanie, zwałaszcza jak się okazało, że można ją wyrywać :-DMikołaj zadowolony z grillowania, on się lubi gościć, wielką frajdę sprawiało jemu podlewanie tuji. Fajnie tak patrzeć jak dzieciaki są zadowlolone.

paprotna to prawda, że ja przy Tymku wyluzowałam. Jak Mikołaj się urodził to na starcie bałam się zasypiać i czuwałam przy nim. W dzień jak zombie wyglądałam :szok:Wiesz jakby to było pierwsze dziecko i bym czytała o rozwoju Waszych maluchów, ze wstają, dają pierwsze kroki a mój dopiero pełza i się podnosi ale na kolanach to pewnie bym swirowała. Teraz mam to głębko gdezieś bo Miki poszedł na pótra roku i to wszystko jest w granichach normy. Przy Mikołaju bardzo się wszystkim przejmowałam i brałam do siebie. Och dobrze, żer zmieniło się nastawienie bo czasami było mi z tym cieżko. Miałam taką sytuację bo Mikiemu ciemiączko zarosło dopiero na 2 lata. Jak leżałam z nim kilka razy w szpitalu to każdy zwracał uwagę ale nikt nie kwapił się aby zrobić usg. No ale lepiej aby sprawdzić. Człowiek wiadomo się stresuje. W końcu powiedziałam lekarce rodzinnej aby dała skierowanie no i dała ale cały czas uspakajała. Mówi, że zna jego rozwój i nic złego się nie dzieje. Zaczeło się. Najpierw jedno usg, potem do neurologa. Neurolog wysyła na kolejne usg. Wyszły powiększone komory. Idziemy na drugie usg do drugiego szpitala. Lekarka, która robiła usg zaczęła mówić o powiększonych komorach, że dziecko ma wodogłowie, że jestem nieodpowiedzialna bo wizytę u neurologa mam dopiero za 3 tyg. Słuchajcie to był koniec maja, ja z miesiąc rodzę. Świat mi sie zawalił. Maż na szkoleniu poza Szczecinem, ja w szpitalu na drugim końcu miasta i słyszę takie informacje. Oczywiście ona tam mi więcej nawtykała. Załamana, starałam się tak bardzo nie przejmować bo wiecie ciąża ale jak kiedy emocje biorą górą. Wtedy zaczęło się tułanie po neurologach, obserwacja ciemiączka. Okazała się że wszystko jest ok, żadne wodogłowie a powiększone komory są pozostałością po ciężkim porodzie. Jakbym się posłuchała mijej lekarki to ile zdrowia bym zaoszczędziła. U Tymka z ciemiączkiem jest identycznie. Mało się pomniejsza ale nie myslę iść na usg. O nie nie :-)

Co do roczku to nic nie wiemy. Fajerwerków nie planujemy :-DPlanowaliśmy zrobić w domu. No ale jeszcze tam się nie wprowadzimy. Mikołaja roczek zrobiliśmy u moich rodziców. Także zaobaczymy czy u rodziców czy jednak u nas. Dużo osób nie będzie. Nasi rdzice, chcestny, chrzestna jest w Szwajacarii pewnie nie przyleci. Mój brat ma ostatni egzamin to też nie przyjedzie, studiuje w Lublinie takze kawał drogi. W sumie będzie 10 osób z dziecmi 12. Dla dzieci chce zrobic wspólnie Mikołajowi i
Tymkowi ale to jakoś w lipcu. Też nie wiem czy w bawialni czy gdzieś w plenerze.
No ale powiem Wam, że bardzo chcemy u nas. Może zamówimy catering i zrobimy w ogrodzie. Nie wiem ale czasu mało bo to już 29 czerwca...:shocked2::shocked2::shocked2:
zuzaduza byłam byłam ale siły nie miałam pisać :-)
optymistic to dopiero kuzynka ma kolorowe życie. Mała różnica wieku i na dodatek bliźniaki...
zonka ja też jestem ciekawa jak Wasz pies się wabi, że Zosia jego woła. Jak w ogóle Zosia do psa, pewnie to takie u Was naturalne skoro razem się wychowuje. E i jak pies na nią reagował?
paprotna o to super, że wspólny weekend. Należy Wam się dziewczyno zwłaszcza jak się mijacie.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry