reklama

Lipcówki 2012

O kochana zonku to jednak gips. A my myślałyśmy, że to nic poważnego. Rozumiem, że się wściekasz ale nerwy nic nie dzadzą. Pamiętaj, że jesteśmy z Tobą. Spójrz na to z drugiej strony wówczas będziesz miałą więcej czasu na bb. Wiem, że marne pocieszenie ale zawsze jakieś:-)

My po porannym spacerze. Duchota straszna. U nas ciąg dalszy fascynacji do ślimaków. Mikołaj skubany tak go ukrył, że przyniósł go do domu. Teraz się bawią. Niech się nacieszy bo zaraz slimak dostanie eksmisje na dwór.
Zaraz biore się za obiad, później idziemy na urodziny.
Wczoraj zaczęli kłaść nam podłoge. W końcu. Jestem happy :-)

Wczoraj skończyła się impreza przed północą. Także nie było tak źle :)



Miłej soboty cioteczki


Hello! Gdzie się podziewacie kobitki.......????
 
Ostatnia edycja:
reklama
zonka, :baffled: co za pech z tą skręconą nogą:-( chyba poważnie skręcona, co? Ehhh. Dobrze, że mąż może wziąć wolne, nie wiem jak bys sobie chciała dac radę z Zosią o jednej nodze. Zdrowiej szybko.

kemyt, no to nie było tak zle z ta imprezka, a winka zawsze milo się napić:-D mówisz, że na topie u Was ślimaki? Chyba by się Emilka polubiła z Miki, widzę, że mają podobne zainteresowania:-D w zoo, wszystkie barany i kozy jej.
Ekstra, że podłoga się kladzie, oby teraz już ruszyło z grubej rury.

aloha, mam nadzieję, że Cię nie uraziłam. Po prostu temat snu to dla mnie temat niełatwy. Chyba to stwierdzenie, że taie duże dzieci jak nasze nie potrzebują już jeść w nocy trochę mnie ubodło. No bo czy robię źle, że ją karmię? Działam instynktownie, a instynkt podpowiada mi, że skoro jest głodna to jeść powinna - kiedyś przestanie się budzić.

zuzaduza, czyli zrezygnowaliście z tej studentki? Dobrze, że teściowa chociaż chce zostawać z Wiktorkiem. A jak się czujesz? Nadal chodzisz zgięta w pół?
No i czy Wituś nadal kombinuje z tym chodzeniem?:-D on jest super - spryciarz mały.

optimistic, mówisz, że Bartuś polubił spanko na kanapie?:-D:-D księciunio. ale jak lubi to niech śpi, ważne, że w ogóle znalazł sobie dogodne miejsce do drzemkowania:tak:

u nas nuuda, byliśmy wczoraj w zoo, później w kinie, wieczorem wyszliśmy sobie z mezem na spacer i piwko w plenerze. Było super. A dziś ja do pracy, on do pracy i koniec wakacji.
Emilka sobie zrobiła własny pchacz i lata po całym mieszkaniu pchając krzesło:baffled::szok::-D no i weszła w etap tulenia misiów i rodziców:tak::-) super sprawa. śpi naprawdę ładnie, czasem nawet 10h. Drzemkę ma coraz częściej już tylko jedną, dziś ponoć padła na 3h:szok: ale udało się wytrzymać od 14 do 20, pewnie do 6 pospi. Ekstra. Zaczynam trochę odżywać i wierzyć, że w końcu nadeszły lepsze dni;-) aż się boję co by to było jakby przesypiała całe noce;-) ale o takim luksusie nie śmiem nawet marzyć:-D
 
Paprotna na szczęście w pół zgieta nie chodziłam,ale i tak ciężko się wyprostować.muszę do czwartku stanąć porządnie na nogi bo mam wyjazd.co do niani to furtkę wolę mieć otwarta,ale póki co to nie zadzwonie do niej.zaraz mam 1,5 mies.urlopu więc teściowa zostanie z małym.
Jeśli chodzi o chęci babci.to dzisiaj była poważną rozmowa i babcia powiedziała ze ona ma działkę (2 grządki dosłownie) i inne różne plany,dzisiaj powiedzieliśmy razem z M co o tym wszystkim myślimy.stwierdziła ze ona2 dzieci wychowała?a kto ja prosi o wychowywanie?wręcz przeciwnie,poprostu zwyczajnie niech od czasu do czasu zostanie z małym.stwierdziła ze dużo jest dziadków co się wnukami nie zajmują?kolejny szok i super przykład bierze.nagadalam jej dzisiaj i powiedziałam ze jak ktoś się będzie nas pytał dlaczego mamy nianie to wprost powiem ze przez to ze ona nie chce zostać z Wiktorem,odpowiedziała ze skoro uważam ze tak będzie fajnie to ok.odpowiedziałem ze nie fajne jest to ze tak robi,a ja pozorów już stwarzała nie będę.skoro uważa to za normalne to niech normalnie o tym mówi.wrrr,ale mam nerwa dzisiaj przez nią bosze .

Mały też jeździ krzesłem po całej chacie,a i tuli się i caluję też .mówi na dobre jedzonko mniam i mrozy oczka z uśmiechem na buzce .naśladuje kotka,pieska,krowę.jak mówię co ma mi dać z zabawek to wyjmuje.na wieżę wkłada krążki tzn na pałak,ale nie umie po kolei .zestawia klocki z wieży jakiejkolwiek tak żeby nie rozwalic bijemy brawo i sam stawia spowrotem i znowu brawo.uwielbiamy to skupienie ;-) naciąga sam autami puszcza po chacie.
Pada mi tablet więc dobranoc
 
dziewczyny ja to się wykończę :angry: od paru dni Bartek w nocy daje tak w kość, że masakra. To już jest horror :angry: nie wiem co o tym mam myśleć, czy to te zęby :angry: kreci się od północy jak oszalały, widać, że chce spać a nie może, płacze, momentami aż wrzeszczy. Dałam mu wczoraj camilie (kupiłam znajomi polecali na ząbki) i uspokoił się na GODZINĘ, po godzinie to samo. Już ciężko nam funkcjonować przy ciągłym niewyspaniu a ta noc to już masakra, położyłam się o 23 a już 24 była jazda i zasypia dopiero ok 4-5 rano więc ogólnie może w sumie pospałam 3 godziny. Ile takie ząbkowanie może trwać ?? czy to w ogóle to bo ja tam nic nie widzę chociaż dziąsło na dole taki białawe się zrobiło więc może hmm naprawdę jakiś ciężki przypadek się nam trafił.

załamana jestem ogólnie i ryczeć już mi się chce.
 
optymistic może skonsultuje jeszcze raz zachowanie Bartusia z pediatrą. Kurcze bo zamiast czerpać z macierzyństwa pozytywy to Ty się zaraz wykończysz. Jak przy takim zachowaniu funkcjonować. Najgorsze, że taki maluszek nie powie co jemu dolega. Czy to faktycznie zęby czy coś innego. Tym bardziej, że takie zachowanie już trwa od dłuższego czasu. Z różnym nasileniem.
Ściskam i życzę siły i snu...
paprotna widzę, że bilety do ZOO wykorzystujecie na maxa :-D Piwko z mężem w plenerze, o jak to fajnie brzmi. To kiedy teraz szykuje się wspólne wolne??? Widzisz czyli zła passa ze spaniem Emilki się skończyła. Oby u optymistic szybko się zmieniło ze spaniem. A mówiłaś, że to chwilowe. He, miałam rację i wierzyłam, że Emilka to grzeczna dziewczynka.
zonka Ja myśłałam, że Ty bedzieszteraz cały czas na bb. Jak noga???

Weekend ok. W sobotę byliśmy na urodzinach. Miki fajnie się bawił, Tymkowi wpadła w oko duża lalka. Przez godzinę się nią bawił. Śmiałam się że mam już prezent na roczek dla Tymcia gotowy - lalke :-) Wczoraj byliśmy u znajomych, którym póltora miesiąca temu urodził się synek. Jeny taka mała kruszynka. Zatęskniłam za takim bobaskiem.
Dobra uciekam pobawić się z Tymeczkiem.
 
No to mi się nieźle nagromadziło do nadrabiania, ale sama jestem sobie winna.
Nie było mnie chwilkę bo najpierw mąż wziął w piątek urlop-niespodziankę, potem w sobotę trochę świętowaliśmy moje urodziny, w niedzielę z kolei dużo spędziliśmy na zewnątrz.
Dziś była na kilka godzin niania, która ma się zająć Zosią od lipca, i było bardzo fajnie, Zosia zadowolona a jak niania wyszła to Zosia się rozpłakała:tak: Czyli rokowania są niezłe:-) ale mnie to i tak przeraża. Jeszcze mój mąż w pierwszym tygodniu w którym wracam to leci znowu do Paryża - świetny termin sobie wybrał, ale podobno nie może inaczej:wściekła/y::szok:

Teraz zostałyśmy same, próbuję ją uśpić a sama nastawiam się na kawkę i tort z soboty.
Aha, dobra passa Zosi odnośnie spania w dzień chyba minęła, albo miała przerwę weekendową. A było już tak pięknie...Teraz znowu mamy lekką mordęgę przy zasypianiu:-( Chociaż nie, przepraszam, właśnie zasnęła (długo piszę tego posta), ale po drugim podejściu, z przerwą na nocnik. Zobaczymy ile pośpi...



paprotna, jak czytam o tej twojej teściowej jako opiekunce to tracę wiarę w nianie... Co za baba!
Spoko, co do snu już się nie wypowiadam, wiem jakie to może być frustrujące jak komuś się wydaje że wie lepiej czego chce nasze dziecko od nas;-) Sama się ostatnio z teściem o to pokłóciłam, a to była pierwsza nasza kłótnia ever.
Zazdroszczę że nie macie już smoka. Ja zamierzam coś z tym zrobić jak na dobre zadomowię się w pracy a Zosia przyzwyczai się do niani. Za dużo zmian to byłoby nie za dobre.

kemyt, ja jako mała dziewczynka uwielbiałam tramwaje. Tylko że mieszkałam w mniejszym mieście a tramwajem jeździłam w Warszawie, u kuzynki. Inna atrakcja to była winda:-D
A ten ogród różany to chyba ogólnie jest fajny do spacerów? bo sobie go wygooglałam:-)
kemyt, fotelik samochodowy? Jaki, można wiedzieć, bo muszę kupić dla Zosi?
Ja jakoś ostatnio zaczęłam się oglądać za maluchami... A że dostałam właśnie w sobotę pierwszy raz okres więc temat zrobił się otwarty...:-)


zońka, masakra z tą nogą:no: ale pech! Jakbym mieszkała w Wawie to bym Ci Zońkę na spacer brała:tak: Miałam pisać, że przydałby się wózek bliźniaczy, ale zapomniałam o mrówie... Nawet z mrówą mogłabym wyjść, naprawdę:-)
A jak teraz się czujesz i jak sobie radzicie - do kiedy masz męża w domu?
Dwie drzemki po godzinie to i tak nieźle, niedługo to wyda się nam luksusem...


optimistic, kurcze, naprawdę biedny Bartuś i wy razem z nim. Wy jesteście zmęczeni, ale on przecież na pewno też. Ja nie wiem czy to zęby, każde dziecko jest inne, może rzeczywiście skonsultuj jeszcze raz z pediatrą albo idźcie to jakiegoś innego?
A próbowałaś taki lek homeopatyczny ogólnie wyciszający i przeciwbólowy - Viburcol - ja nie testowałam (dałam Z może raz czy dwa) ale moje kuzynka pediatra twierdzi, że to jedyny lek homeopatczny który działa.

zuzaduza, no to Wiktorek nieźle wymiata, spryciarz jeden. Moja Zosia robi sobie jeździk z wózka jak nie zaciągnę hamulca. Cud że jeszcze jej nie odjechał i nie poleciała na twarz.
 
aloha pierwsze wrażenie też się liczy. Inaczej by było jakby Zosia płakała na widok opiekunki. Trzeba wierzyć, że jest naprawdę dobra ale być czujnym.
Fotelik teraz kupowałam dla Mikołaja, Tymkowi został w spadku po bracie. Teraz braliśmy Recaro, Monza Nova Seatfix, Fotelik samochodowy, 15-36 kg, kolor shadow, 2013 - Recaro - Świat niemowlaka - Smyk.com
a Tymek jeździ w takim ROMER ROEMER SAFEFIX Plus fotelik 2013, Taupe Grey
Ogród różany fajny, jest tam również placa zabaw ale nikt nie pomyślał o parkingu. W weekendy jest walka o miejsce :-)
 
Ostatnia edycja:
kemyt, no wiem - jaka by fajna nie była, trzeba być czujnym i sprawdzać ją od czasu do czasu. A Zosia jeszcze nie płakała nigdy jak ktoś wychodził, więc tatuś zazdrosny:-D
Kurcze, te foteliki są mega drogie... Masakra. A ja jeszcze myślałam o dwóch, no bo mamy dwa samochody. Ale chyba jeden będzie docelowy a drugi taki na wszelki wypadek, jakiś gorszy lub używany. Nie wiem, jeszcze zobaczę co będę kupować.
 
aloha u mnie w samochodzie są 2 foteliki. U męża jeden. Drugi też mamy romera ale kupiliśmy od znajomych. W sumie przydałby się 4 ale bez przesady:-) Mąż rano zawozi Mikołaja do żłobka a odbieram ja z Tymkiem. Także innej możliwości nie ma. W sumie jak Zosia nie chodzi do żłobka to może narazie nie kupujcie 2 fotelików. Tak mi się wydaje. Będziecie przekładać w razie potrzeby. Teraz lepiej kase przeznaczyć na jakiś jeden porządny.
 
reklama
ciężki dzień :( jest poniedziałek, a ja już zmęczona jakby był piątek. Bartuś ogólnie marudny i chyba pleśniawki mu się zrobiły :( znacie może coś skutecznego bez recepty, umówiłam się do pediatry, ale na czwartek, bo jak nie ma gorączki powyżej 38 to niestety mają już wszystko zajęte i nie mogą przyjąć :angry: chyba zacznę szukać innej przychodni :angry:

ogólnie to już sama nie wiem czy zęby czy nie, ma chyba te pleśniawki (chyba bo oczywiście nie pozwoli sobie zaglądnąć) a do tego ma chrypkę, ale to nie wiem czy nie od płaczu/wrzasku, oczywiście gardła to już zupełnie zobaczyć nie można. Ogólnie uspokaja się po podaniu jakiś specyfików na bolące ząbkowanie tylko, że uspokaja się na max godzinę :(

aloha, tego viburcolu nie stosowałam, a on jest na receptę?? bo tak czytam, że chyba tak. To ew. będę pytać naszej lekarki czy by nam nie przepisała.

gorączki nie ma, nawet stanu podgorączkowego zero, ale się dzisiaj uśmiałam, Bartuś dorwał się do termometru którym mierzę mu temperaturę i zaczął sobie przykładać do czoła :-D sam sobie chciał zmierzyć, tak więc jedyny pozytywny akcent dzisiejszego dnia.

Zobaczę co powie lekarka w czwartek, ale nie wyjdę stamtąd bez konkretów lub zleconych badań, albo niech mi udowodni że to te zęby, bo ja tam nic nie widzę.

Do tego wszystkiego mega upały, duszno okropnie.

zońka, współczuje skręconej nogi. Trzymaj się dzielnie i życzę szybkiego ściągania gipsu. Ojj przy dziecku to faktycznie ciężko, ale może znajomi trochę rodzina pomogą. Dacie radę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry