reklama

Lipiec 2008

Witam,
Misia ma zapalenie gornych drog oddechowych. Dostalam zwolnienie na 7 dni.
Dzieki za zyczona dla Misi:-)
Ika,Adas, Maksiu buziaki z okazji 9 miesiaca.
Izabelka dobrze ze mala juz zaszczepiona:tak:
haksa trzymam kciuki za Szymusia:tak:
Madziu to napewno zabiska ida:tak:
Haszi mam nadzieje ze wszystko sie ulozy.
Survi trzymaj sie, niedlugo Florka sie naprawi:-)
 
reklama
Dorka - zdróweczka dla Misi!!!!
My też czekamy na M i ruszamy na spacer, pogoda piękna trzeba korzystać. a w weekand będę prawie cały czas sama bo M ma i w sobotę i w niedzielę po 2 mecze:baffled: więc teraz korzystam że wcześniej z pracy wraca.
Młoda wstała po 2 godz drzemce i znów wyje....zjadła cały 200 gr słoiczek obiadku i jeszcze musiałam dać jej trochę banana bo był płacz.....zmieniłam jej trochę karmienie w dzień i rezultat jest taki że sniadanie, obiad i kolacje je jak trzeba. Z dodatkowymi jedzonkami w międzyczasie jest różnie, ale najbardziej chciałam żeby te wartościowe pokarmy jadła w miarę.
zobaczymy rezultat na koniec mca na ważeniu.
o i jest właśnie rezultat jedzenia banana zaraz po obiedzie - kupsko, które czuję z dugiego końca pokoju.
 
Ika,Misia,Adaś i Maksiu wszystkiego najlepszego bąbelki!

Ale wam zazdroszczę pogody u nas do dupy:crazy: wieje i zimno.
Gorączka już poszła w czorty i chyba widać trzeciego ząbka,ale jeszcze nie na wierzchu.No ale na spacerek i tak nie idziemy ,bo gdzie w taką pogodę.

Survivor współczuję nocki,a już było tak pięknie.Ech te dzieciaki nieobliczalne są,tu się człowiek nastawi,ze już będzie git,a dzidziuch znów daje popalić.

Tosika jeśli u was idzie ząbek to te kupki i brak apetytu całkiem normalne,nie przejmuj się.Wiem,łatwo powiedzieć,bo przecież dziecko musi coś jeść:sorry:u nas tez narazie brak apetytu i jak zabieram się za karmienie,to się musze najpierw porozbierać,bo normalnie z nerwów i wygibasów cała mokra jestem:wściekła/y:Mam nadzieje,ze i u was i u nas apetyt nadejdzie:tak:

Dorka zdrówka dla małej solenizantki.

Haszi głowa do góry,będzie dobrze!
 
Florka, Zu spóźnione ale szczere życzenia wszystkiego naj dziewczynki rośnijcie zdrowo:-)
Ika, Misia, Adasiu i Maksiu Wam też śle życzenia z okazji ukończenia kolejnego miesiąca:-)

Witam i ja po świątecznych wojażach:-)
Święta minęły szybko, ale pozytywnie:tak:Mała podróż zniosła dość dobrze. Niestety okazało się że ma chorobę lokomocyjną i w jedną stronę zaczęła nam wymiotować biedactwo:-(ale zaopatrzyliśmy się w lekarstwo na podróż i już problemu nie było i oby tak zostało, bo trochę jeździmy:tak:W piątek znów ruszamy w trasę bo drugie święta się szykują;-)
Surv Florka kiedyś napewno będzie śliczne spać i zapomnisz co to nieprzespane noce;-)
Dorka dużo zdrówka dla małej życzę:tak:
Haszi będzie dobrze, nie ma innej opcji:happy:
 
Witajcie dziewczyny
wczorajsza wizyta w sumie nic mi nie powiedziala, to zanczy powiedziala tylko tyle ze pani dr nie wie co mi jest:baffled: wykluczyla zapalenie pecherza, ciaze a reszty mam nadzije dowiem sie na usg na ktore dostalam skierowanie...brzuchol boli coraz bardziej:-(

z milych rzeczy jesczez to znow mamy tescia...super duper co??:wściekła/y:znow sie zwalil do nas na niewiadomo ile i dzis z rana mnie wkurzyl na makasa bo leze sowbie dzielnie z dzidziusiem moim w lozku, przysypiamy jeszcze az tu sie ktos do sypilani laduje...noz cholera jasna...przynajmniej by zapukal i kurde dziecko mi obudzil i jesczez gada do niego:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

poza tym dzidziolek od kilku dni taka maruda ze sie matce zyc odechciewa...wiosna niby jakas jest ale wczoraj sniegiem sypnelo wiec nawet na spacer za bardzo sie wyjsc nie da:no:
 
reklama
Ika, Misia, Adaś i Maksiu - wszystkiego najlepszego!

Pearl- nie zazdroszcze tescia, moze mu tak dobrze u was, ze tak czesto sie pojawia. Pewnie twoj maz w pracy, a ty musisz tesciowi dotrzymywac towarzystwa?


Zainab ma sie troszke lepiej, tzn, wypila 100 ml herbaty, zjadla sloik bananow i jakiej 120 ml kaszki- tak wiec zaczela cos jesc. Jednak kaszle i ma mega katar- poczekam do jutra- jesli sie nie poprawi to jutro idziemy do lekarza.

Dziaiaj bylismy w Windsorze (tam gdzie krolowa Elka ma reydencje) i wygrzalismy sie w jej ogrodach. Chyba po tym krolewskim naslonecznianiu Zainab czuje sie lepiej.

Pozniej odwiedzila mnie kolezanka ciezarowka (12 t.c) ze swoim portugalskim partnerem. Pokazala mi zdjecie fasolki, cudowny widok.
M mnie wkurzyl na maksa, normalnie para poszla mi uszami- no ale to juz temat na inny watek.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry