reklama

Lipiec 2008

Surv, czyli nowa dostawa będzie po weekendzie? (już nie piszę o "moim" cudeńku) Pytam, bo chcemy zrobić z kuzynką hurtowe zamówienie i chcemy być na bieżąco z towarem:-p
Trzymam kciuki za dzisiejszą transakcję:tak:
 
reklama
Hej dziewczynki.
Nie mogę ostatnio porządnie na bb posiedzeć (i w ogóle na lapku). Mam wojnę jak tylko się zbliże- mały wyciąga kabel, zamyka, odłącza mi modem :szok: normalnie sleństwo. Teraz klockami rzuca i widze, że zaraz z tego płacz będzie:-(.
A jednak znów sie zbliża :/ (jak jakiś potwór)
Jutro urodzinki Pysia, musze też mu kupić zaległe z powodu choroby buty i troche zabegana będe. Wieczorem kumpel robi urodzinki ale nie wiem czy pójdziemy- nadal z kasą niewesoło. Poodpisuje jak będzie sie dało :/
Acha Dziękuje za wsparcie emocjonalne. Czasami taka sentymentalna jestem:rofl2:
Zdrówka dla wszystkich i milego dnia :)
 
Dla Pysia najlepsze życzenia! Niech rośnie zdrowo!

Nowy dzień. Ale fajnie.
Kurde, wczoraj chyba z godzinę ryczałam i to tak, że aż sama byłam w szoku. Mama dzieci wzięła, M zrobił melisę, pogadaliśmy trochę i jest ciut lepiej. M głupio, że przez niego muszę takie stresy przeżywać. Cyrk na kółkach.
Dzięki za wsparcie ;-)
Wiem, że pieniądze nie są najważniejsze, a jakże. Ale bez nich bardzo ciężko.
Decyzja na chwilę obecną jest taka, że M szuka pracy, a biuro póki co jest. Jak znajdzie, to Ewa będzie pracować (dotacja), a on będzie znów na dwóch etatach. Strasznie jednak jestem z tą działalnością związana. Jest tyle fajnych pomysłów, wdrożeń, ale one wymagają czasu, a my potrzebujemy kasy teraz, no i to jest problem. Do 15 trzeba zapłacić Zus, lokal, Ewę, dotacja obiecała częściowy zwrot, ale jak go nie zrobią?

Dobra, przestaję marudzić.

Surv,
oby Wam się udało. Może ten piątek będzie jednak szczęśliwy. Trzymam kciuki.

Kicrym, ależ Ty zorganizowana jesteś, że już prezenty gwiazdkowe masz. Nieźle. Ja nawet nie mam pomysłu, o kasie nie wspominając.

Kamu, my też mamy kredyty. Fatalna sprawa, ale bez nich nie byłoby mieszkania, samochodu, tokarki... Ech...

Tosika, optymizmu dawaj. Mój chłop, to generalnie optymista, ale ostatnio i on coś podupadł.

Dobra, do pracy. Miłego dnia!
 
hej u nas chorobowo
wzielam wolne i poszlam z synem do lekarza, bo kaszlal cala noc i ranek; ma zapalenie oskrzeli i antybiotyk :-( Wercia sie trzyma-katar tylko; mnie rozwala- katar, bol glowy itp biore gripex, zobaczymy; weekend w domku, to moze mi przejdzie
maly zasnal-po leku pewnie; Wercia gada w lozeczku-czekam jak padnie- to kawka i ksiazka, tyle mojego
przepraszam,ale nie czytam wszystkiego,bo wymiekam; zdrowia zycze i kasy-bo widze,ze z tym krucho- ja juz w sumie w tym miesiacu 240 zl w aptece zostawilam grrrrrrr az szkoda gadac
Surv mam nadzieje,ze nic powaznego tym brzuszkiem; i owodzenia w rozkrecaniu; piekny sklep:)
 
wita Was schorowana koleżanka:-(

Fredka jakby Ci tu delikatnie napisać? hmm... to chyba ja Ci podpierdzieliłam slonce:zawstydzona/y::-p bo u nas naprawdę ładnie za oknem jest:tak: a co za zebranie masz??
Surv już M wyslalam smsa z wymionionymi produktami i jestem ciekawa czemu nie oddzwania, bo w sumie napislam mu, że masz kupić, to, to i tamto i na koncu wymieniony jest spirrr:-p i czemu chłopa nie dziwni, ze żona potrzebuje akurat tego skladnika?:-p szczególnie, ze dzisiaj wieczorem jedzie sobie na polownko a ja zostaje sama z dzieciaczkami;-)da znać jak transakcja, bo ja dzisiaj caly dzien o tym myślę i robię hokusy - pokusy;-)
Iza Tobie i dzieciaczkom też zdrówka życzę!!! ja dzisiaj wstalam z łóżka dopiero o 12tej, taka rozdygotana bylam , a na domiar złego jeszcze ząb mnie zaczął pobolewać:crazy:
Mondzi płacz nie raz jest wrecz wskazany, ponieważ oczyszcza duszę i umysł:tak: ważne, ze z M porozmawiaalaś, we dwójke to zawsze raźniej:tak:
Haszi wszystkiego naj naj dla Pysia!!!!! no i czekaciu na esej:-p
Kasia paamiętaj moja jest taca w gaju!!!!:-p
Kamu Tobie też wysyłam czary - mary a co by auto poszlo w cudze bary:-D:-D:-D:-D:-D:-D
kurcze dlatego tak jest, ze jak kobieta jest chora to nie ma taryfy ulgowej i musi sprzątać, prać, gotować a chłop jak legnie to normalnie ostry dyżur w domu?:sorry:
a Dorka ratuj i powiedz co szybkiego mozna na obiad ugotować???? plissss bo iu mnie dziś wena do gotowania zerowa:eek:
 
hej dziewczynki
ja znowu zaniedbuję BB i wiatru nie robię
ale zarobiona jestem;-)
Tymi śpi więc chwila dla mnie
Surv ty do lekarza leć - albo kielicha walnij bo może stres cię dopadł i takie dziwne dolegliwości. Ostatnio muszę przyznać niezły wir miałaś:tak: W każdym bądź duzo zdrówka
Tosika spiyt to podstawa przy leczeniau więc nie koniecznie smarować ale używać:-) no i zdrówka nasza kochana zaklinaczko. A co do hobby męża nie jest on związany zawodowo z motoryzacją dlatego też na własnej kieszeni odczuwam każdorazowy wypad na rajd:sorry:
Kasiu oby ospa poszła jak najpręzej precz
Mondzi super, że pogadaliście z m. Oby wróciły dobre i tłuste dni:tak: A na wakacje to wybieramy się z męzami i synami:-p Przyjemnie ogląda się te piękne zdjęcia gorących plaż i pięknych hoteli:tak:
Izabelka to macie szpitalnię wiec i dla was zdrowia, zdrowia
Dla Lenki i Marcinka spóźnione całuski
Pysiu rośnij zdrowo

 
Tosika...chyba podziałało...przynajmniej na dziś, bo facet był i zaliczkę wręczył:-) Za miesiąc ma zapłacić jeszcze 80 procent i za pół roku brakujące 10% - dziwaczne rozliczenie, ale jest mi wszystko jedno, może w pesos zapłacić, albo w monetach jednozłotowych, bylebyśmy się wrzodu z karku pozbyli:-p Tak więc, jakbyś była tak kochana i jeszcze poczarowała, zeby tę resztę zapłacił...i żeby w Gaju klienci się dobijali...i żebym była znowu piękna i młoda:-D:-D:-D

Apropos Gaju, to polecam zapisanie się do newslettera, tam będą info o nowych wrzutach na bieżąco;-) A tu myślę, że będę ew. pisać na zamknietym, żeby nie siać nachalnej reklamy;-)

Myśmy odstały gigantyczną kolejkę na poczcie w celu odebrania gajowej dostawy...w sumie nie wiem czemu awizo przyszło, do domu listonosz targa wielkie pudła, a awizo zostawia na takie maleństwa, co to w kieszeni przynieść można:-p

A na razie, cichutko żeby nie zapeszyć, chyba żadnej roboty oprócz sklepu na weekend nie ma...yes, yes, yes!:-D Mam pozaczynane mnóstwo projektów rękodzielniczych i ręce mnie świerzbią, zeby się za to wziać;-) Ze złej strony się do tego zabrałam...trzeba było samej robić, a nie wyzyskiwać pracę innych:-p chociaż przez tych innych tak mnie inspiracje dopadły właśnie, więc w sumie... ;-)

Renia, jak remont? Wszystko już powybierane?

Tosika, ale to co wkleiłam...to wiesz, jest lekarstwo, łyżeczka dziennie, góra:-D

Iza, zdrówka! Dla dzieciaków, ale przede wszystkim dla Ciebie, bo Ty ciągle z maluchami do lekarzy ganiasz, a ze sobą pewnie nie masz czasu...

Kamu, hohoho, złota karta...trzeba było na zlocie pokazać, bo nigdy takiej na żywo nie widziałam:-D:-D ale fakt, że główne stresy finansowe są przez te wszystkie kredyty...chciałabym też się ich pozbyć, no ale hipotecznego już tylko 28 lat zostało, więc nie wiem czy warto:-p:-)

Dobra, mała w końcu z wyciem pierońskim zasnęła to ja idę błyskiem odpocząć;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry