reklama

Lipiec 2008

hej
wiem wiem zaniedbuje was :zawstydzona/y:
ale dzisiaj mam wolne- bylam u fryca, potem fotki zrobie i pokarze :tak:
bylismy w niedziele u Mikolaja i bylo super; fotek ni ma, baterie sie rozladowaly; cale szczescie kumple mieli i robili nam tyż; jak zdobede to pokarze
mala juz tupie coraz dalej :tak: kupilam jej korone dzisiaj, ma szal z tymi czapami hehe i jak sie zniszczy z papieru to zaloba narodowa; co tam jeszcze?
zrobilam dzisiaj prawie wszystkie prezenty uff aha i mam zapalenie pecherza :wściekła/y: przywiozlam prezent od Mikolaja,nogi mnie tam bolaly i usoadlam na zimnej lawce; mam nauczke :cool2: i antybiotyk :cool:
tyle u nas
szał pal ogolnie
buziam was,mam nadzieje,ze uwas dobrze
buziaczki
 
reklama
Hej laseczki.
My po kontroli. Niby osłuchowo sporo lepiej ale jeszcze 8 zastrzyków nam pani doktor dołożyła:-(
Normalnie niewiem jak ta dupecka maluśka tyle wytrzyma:no:
Jedyny pozytyw taki że się nie pogarsza.

Uciekam wymyślać jakieś jedzonko dla małej bo od rana nic nie zjadła. Zupka nie, ziemniaczki nie, kanapki też nie............ w akcie desperacji idę robić frytki. A jak nie to już niewiem co:confused:

Spokojnego wieczoru,pa.
 
Dopiero na BB dotarłam, bo kompletnie nie nadążam z niczym:-( Dopadła mnie już chyba przedświąteczna panika, bo im więcej robię tym więcej zostaje do zrobienia... dziś załatwiliśmy wpisowe do żłobka i w poniedziałek w końcu idziemy - przez to przeziębienie nie udało się załatwić adaptacji w czasie zwolnienia R, więc bedziemy same dyrdać.... no ale jest nadzieja, że wyjdzie zgodnie z planem i od stycznia mała będzie terroryzować przez pół dnia kogo innego niż własną matkę:-p

Madzia, Dorka...nie mają Wasze teściowe wolnych mocy przerobowych, żeby jeszcze jedną synową przygarnąć?:-) Fajnie, że się Wam do opieki nad dzieciaczkami dołożą, no i nie ukrywam, że zazdroszczę, bo my wszystko własnymi siłami z braku środków, a przede wszystkim chęci dziadków małej...

Mondzi, no to ja bym Twoim mężem nie mogła być, bo też non stop przy kompie, a kokosów z tego nie ma:-p Ale R jakoś bezstresowo do tego podchodzi, bo rozumie, że taką mam pracę;-)

Iza, zdrówka! zapalenie pęcherza to fatalna przypadłość, więc oby szybko przeszło!

Mama BiN, dla Natasi też dużo zdrowka i buziak za dzielne znoszenie zastrzyków!

I tyle mego wiania, Młoda od wczoraj znowu nieznośna, nie mam sił już do niej - niby spanie lepiej, ale charakterek bez zmian:-p Zmykam wykonać choć część planu stachanowskiego...nie chce mi się okrutnie, mimo brania luteiny znowu @ za wcześnie dostałam, rozregulowana jestem jak przed przekwitaniem:-(
 
Dobry wieczór!:-)
Surv to super że kolejny żłobkowicz na naszym forum:tak::-)udanej pierwszej wizyty!a ile za ten żłobek będziecie płacić?
Izabelka no to się załatwiłaś taka zimna ławeczką:eek:zdrówka!
MamaBiN biedna Natusia, oby wytrzymała te okropne zastrzyki i szybko do zdrówka wróciła:tak:ja tez czasami robie małemu frytki:tak:
Kamu gorączka zakupowa to peqnie w Wigilię sie zacznie:confused2:oby i u Ciebie sie rozkręciło:tak:

Ja własnie ociupinkę posprzątałam, małemu pościel przebrałam, pralki 2 wrzuciłam, pozmywałam to starczy:-Dide małego do wanny wrzucić bo juz zasypia pomału:confused2:
Spokojnej nocki!
 
Kicrym, pisałam;-)...850 + 350 wpisowego, wyżywienie w cenie, oprócz obiadów, które się z domu przynosi - taka cena życia w wielkim mieście:-p

Kamu, jak chodzę po galeriach i widzę te tłumy, to się zastanawiam gdzie ten kryzys oraz gdzie moi klienci...:-p:-D Ja właśnie inwestuję w pozycjonowanie i reklamy w sieci, jest nadzieja, że coś się ruszy, ale też ze sprzedażą nie za dobrze:sorry:

Młoda cosik odpada, jest nadzieja, że zaśnie dziś wcześnie, a ja myk, myk do maszyny:-D
 
Iza okropna przypadłość,ale masz nauczkę na przyszłość:sorry:Oby szybko przeszło.

MamaBiN dobrze,że się nie pogarsza,a Natasia dzielna zuch dziewczynka:tak:Pewnie zastrzyki od mamy tak nie bolą:tak:

Survivor moja teściowa jeszcze jak bylismy w UK to nas namawiała na powrót i mówiła,że gdyby co to z małym będzie,bo juz może iść na emeryturę,ale jej sie odwidziało:eek:W zamian za to obiecała,że za opiekunkę zapłaci,a że ja wolę żłobek to zapłaci za żłobek.Inaczej średnio by mi sie opłacało iść do pracy,ale i tak chciałabym iść ,bo już mam trochę dość siedzenia w domu i chcę do ludzi,a po za tym w końcu trzeba zacząć pracować na emeryturę:sorry:
A wy do końca grudnia będziecie chodziły do złobka się przyzwyczajać,czy już za kilka dni masz zamiar młodą na cały dzień oddać?
My zaczynamy od przyszłego tygodnia,najpierw będę z nim,a później zacznę go zostawiać godzinę,dwie.
A no i cenowo u nas ciut lepiej,przynajmniej wpisowego nie ma i obiady już wliczone w stawkę zywieniową.


Powiem Wam szczerze,że ja jakoś tych świąt nie czuję:sorry::no: Nie wiem,czy przez to,że śniegu nie ma czy ,że w sumie nie chce mi się klimatu świątecznego robić,bo się i tak nieswojo tu u teściów czuję. Poza tym co będę dom przystrajać,jak Maciek chyba szału dostanie jak wszystkiego nie zniszczy:wściekła/y:
No właśnie co robicie z choinkami? gdzieś w niedostępnym miejscu ustawiacie?

Szał zakupowy też mnie raczej siłą rzeczy ogarnąć nie może,bo w kasie puściutko:-(Własnie wszystko poszło na rate za mieszkanie,ale pocieszam sie tym,że za rok juz będziemy na swoim świeta urządzać:tak:Poza tym nawet zbytnio nie mam jak iść na zakupy,bo z Maćkiem to se ne da-ogarnia go dziki szał w sklepie i lata jak nawiedzony.
Może jak będzie siedział te chwile w żłobku to ja jakieś prezenty będę kombinować,ale chyba muszę jednak pogadać z rodzicami i teściami,że przykro nam ale w tym roku prezentów nie będzie i niech oni tez nie robią,ewentualnie dla Macia.Powinni to zrozumieć:sorry:

Ech tak wam tu smucę,ale podminowna chodzę,albo @ się zbliża,albo przez to ,że łeb mi dzisiaj pęka i to dość mocno aż mi sie w głowie kręci-żadne prochy niedziałają.:no:Miałam nadzieję,że K sie młodym zajmię jak wróci z pracy,ale nadzieja matką głupich:wściekła/y:,a Maciek wyjątkowo nieznośny po szczepieniu:crazy: Na szczęscie juz zasnął i ja też zamierzam.W nocy K siostra przylatuje,mam nadzieję,że nas nie popudzi.:sorry:
 
Ostatnia edycja:
Madzia, tak my przyszły tydzień chodzimy razem na godzinkę, potem parę dni mała sama na godzinę-dwie, a od stycznia cały etat;) To oczywiście zależy od jej aklimatyzacji, no i tak czy inaczej będę ją pewnie po obiadku o 14.30 odbierać, ale bardzo bym chciała, żeby szybko przywykła...no bo sama wiesz, jak to jest z dzieckiem u nogi;-)

Ja jutro, póki R jeszcze w domu lecę pędem po prezenty, ale też będzie na odwal no się, bo w jeden dzień nie załatwię, a potem już z Florką, która po sklepach chodzić co prawda nie chce na nóżkach (no chyba, że w Ikei, bo tam są fajne regały i wózki pod które można wpadać:-p), ale wyć na pełny regulator i owszem... Myslę, że rodzina Wasza się nie obrazi za brak prezentów, w końcu macie mieszkanie teraz na karku:tak:

Z klimatem swiątecznym tak sobie...w salonie mamy sajgon sklepowo-prywatny, R miał robić nowe regały, ale przez wypadek się przesunęło, więc wigilia będzie kątem - niemal w przedpokoju:-p Dobry skutek tego jest taki, że R wrócił do tematu domu/większego mieszkania, więc może w końcu coś z tego będzie....
No i dekoracji za bardzo nie robię, bo i bez nich wygląda jak w sklepie:-D Choinkę kupimy małą i postawimy na takiej wysokiej komodzie - wcześniej uważnie zmierzywszy odległość, żeby mała nawet napinając się nei sięgnęła:-p
 
reklama
Ja tez tylko na chwilke, poczytalam troche i prawie nie pamieta co ktore napisac.

Surv- cena zlobka niesamowita, czyli 850 zl za pol dnia czy za caly dzien? Jestem pewna, ze Florka szybko sie przyzwyczai do nowego otoczenia, a po dniu w zlobku nie bedzie juz miala sily na dobijanie mamy w domu:-D
Madzia- na pewno rodzina sie nie obrazi o brak prezentow. Zdaja sobie sprawe, ze w tej chwili mieszkanie jest najwazniejsze. No i zazdrosze (tak pozytywnie), tego,ze tesciowa dorzuci sie do zlobka i ze za rok bedziecie we wlasnych katach.
Izabelka- bylas u fryzjera, dobrze zrozumialam? Ja tez sie wybieram tylko czasu troche brak. Czekam na foty.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry