reklama

Lipiec 2008

jestem i ja ale widzę, że dziś piątkowa cisza:-)
małe już śpi, tatuś ma jakiś milczący nastrój:-p
ja w sumie nie podskakuję bo może to lepiej
zakupiłam kafelki do łazienki i mnie zamurowało jak usłyszałam cenę, więc mąż jak będzie tak cicho dziś to może ujdzie płazem:sorry2:
dodatkowo zakupiłam podłogi i jestem lekka na portfelu
jutro jeszcze czeka mnie zakup zmywarki, płyty gazowej i piekarnika - kolejna masakra, ale do świąt to tyle
no i jeszcze prezenty ale to symboliczne
Kate nie przejmuj się tym egzaminem, musisz sobie powiedzieć, że następnym razem będzie ok
dobra zmykam do kąpieli i coś poczytam coby się wyluzować:nerd:
dobrej nocki
 
reklama
ja dziś miałam pierwszy egzamin praktyczny i oczywiście oblałam z własnej głupoty bo po przejechaniu placu, wyjechałam na miasto i egzaminator 3 razy się mnie pytał czy jestem gotowa do jazdy, a ja że tak no to on kazał się zatrzymać i mówi: nie zdała pani bo nie włączyła pani ŚWIATEŁ:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: no kurde wszystkiego się spodziewałam, że zapomnę zapiąć pas czy coś innego, ale nie włączyć światła:zawstydzona/y: łeb mi pęka od tego wszystkiego, nie wspomnę jak M się na mnie darł, że jak to możliwe, że zrobiłam rewelacyjnie plac, a zapomniałam o światłach:-( nerwy mnie zeżarły i tyle:zawstydzona/y:

Kate nie przejmuj się ja kiedyś na placyku oblałam bo nie zapiełam pasów. Także głowa do góry następnym razem zdasz :)
 
Liwus mi przypomniała - Kate u nas kiedyś szalał gość z linijką po palcu;-)Zdasz na pewno!
Izabelka, a ja myślałam, że masz już przerwę świąteczna i już Ci wściekle zazdrościłam:-p
Mamabin, biedny Bartuś. Ale widać, że uporał się z dolegliwością raz dwa;-)
Renia, o matko, ale zakupy:szok:Szalejecie Koleżanko:tak::-)
Zaraz wskakuję do łóżeczka z książką - oj ja ja to lubię:tak:
 
witajcie moje miłe:-)
ależ dzisiaj miałam dzien:no:
najpierw byłam wyciąć pieprzyka na plecach, później bieganina urzędowa i szybciutko do domu obiadek gotować:tak: no i na dodatek miałam przejscia z nową dziewczyną do sprzątania:no: a więc, znalazłam jej ogloszenie i dzwonię i się pytam czy umie sprzątać, a ona głosem pełnym oburzenia, ze oczywiście więc dobrze;-) przyszła dzisiaj (mlodziutkie to takie) i się pytam czy sprzątała 'cudze mieszkania" a ona, że nie ale sprzątała u rodziców:sorry: więc ja jej tlumaczę, że w domu to ja tez sprzatałam, ale tak naprawdę to ja się nauczyłam sprzątać, jak na studiach w wakacje sprzątałam za granicą, to tam mi dali wycisk:-p no i oczywiscie przekonałam sie , ze to nie byl dobry pomysł:no: jak przyjechalam do domu to M mówi lec na górę i zobacz co wisi na łóżeczku Tosi...więc ja w te pędy, a tam ona powiesiła dywaniki z pokoju i łazienki:szok::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: no jak sie wk*** powiedzialam, czy ona myśli co robi???? przecież to wszystko na pościel dziecka leci!!! mało tego M mowi, że znosiła z gory przybory do sprzątania i między innymi pusty domestos i zamiast wlożyć go do śmietnika to gdzie go położyła?? na krzesło w kuchni:confused2::no::crazy: normalnie załaamka...malo tego o godz. 14tej nagle przerwała robotę (a posprzątała górę, i na dole lazienkę, no a reszta w jednym wielkim powijaku, czyli podsuwane krzesła, fotel, odkurzacz na środku, wiadro obok) i mowi, ze ona musi już iść bo na 15tą ma zajęcia:szok::szok::szok::szok: myślałam, ze padnę:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: i mowię do niej, ze jest niepoważna!!!! co ja mam z tym fantem dalej zrobić, że za godzinę mam mieć gości (koleżanka miała na plotuchy przyjechac:-p) a ona, ze może po zajęciach przyjechać i dokonczyć:sorry::cool::szok: myślałam, ze malo co jest w stanie mnie z równowagi wyprowadzić, ale tą gwiazdę to chciałam z trzeciego piętra na kopach wyrzucić:wściekła/y: super co?:no:
no i później przyjechała koleżanka, a że z nie niesamowita jajcara, to humor mi się poprawil;-) tylko szkoda mi jej bardzo, bo od dwoch lat starają sie usilnie i pilnie o dziciaczka i nie mogą:no::-( podobno jej pęchęrzyki nie wyksztalacają się do końcaa i nie moze dojśc do zaplodnienia:-( teraz przyjmuje zastrzyki (ale miała już dwa podejsciia i nic:no:) ale nie traci humoru i mowi, ze oznajmila M, ze jak już zajdzie w ciąże to przez najblizsze 10lat zakaz seksu będzie obowiązywal w domu:-p (bo teraz to muszą odrabiać 'pracę domową" dwa razy dziennie:-D ale ona zawsze miala takie pomysły:-D pamiętam jak my się zaczynaliśmy starać o Tosię, i kiedyś przy porannej kawce (a razem pracowałyśmy w urzędzie) tak sobie gadamy (była przy tym jeszcze jedna koleżanka, ktora również starała sie o dziecko) i ta moja Ala wypala: wiecie co, bo my kochając sie myślimy tylko i wyłącznie o dziecku, jak zajść w ciaże i może dlatego nic z tego nie wychodzi:no: a może jak byśmy zamienily się mężami, to wtedy byśmy myślały jak najlepiej wypaść i by posżło jak z płatka:-D:-D:-D:-D:-D:rofl2::rofl2::rofl2: oj mam nadzieję, ze teraz im wyjdzie:tak: a tak mi jej szkoda, bo bardzo wcześnie stracila mamę, później siostrę i mimo to ma tak dużo optymizmu:tak:

no i tak sie rozpisalam, ze zapomniałam co miałam Wam odpisac:zawstydzona/y: wybaczycie?:-p aaaa my w niedzielę stawiamy choinkę (mamy taką duuuzią) i zastanawiam się czy to aby dobry pomysł:sorry:
 
Witam:happy:
Ja robię szybki wiaterek:confused2:musze mieszkanko posprzatac bo może ktoś wpadnie na kawę i będzie zonk:eek:
Tosika niezła laska, szkoda że tak daleko mieszkacie bo bym ci moją mamę podesłała ona tak dokładnie sprząta że głowa boli, czemu ja tego nie odziedziczyłam:-pno i kciuki zaciskam za koleżankę:tak:
KATE ja oblałam na olacu za pierwszym razem, zdałam za drugim ale jakby był koleś uparty to tez by mnie mógł oblać:tak:
Renia oj taaaak ceny sa masakryczne:crazy:
My kupimy małą choineczke na komode bo juz widze wiecące oczka Kubusia i dobieranie sie do choinki:-p:-D
Miłego dnia!
 
Ja też znowu w locie, zaraz na zakupy, do mamy na chwilę, a 20 stron już czeka na zrobienie na poniedziałek:-( Czekałoby mniej, gdybym wczoraj siadła zamiast do północy szyć....:-p No ale to jest ponad moje siły, jak stoi nowa cudna maszyna i nawet chwilę (jakieś 3 godz:-D) posiedzieć przy niej nie można;-)

Tosika, no coś pecha masz do tych wszystkich pomocy domowych.... dobrze, że chociaż niania w końcu się znalazła jak należy:tak:

Kate, nie przejmuj się, teraz i tak mało kto (z wyjątkiem Kamu:-D) zdaje za pierwszym razem - a skoro umiejętności masz a nie zdałaś tylko ze stresu, to za drugim razem powinno być idealnie;-)

dobra, zmykam dalej....pierwszy śnieg właśnie spadł:-) Ale pada jakoś tak niemrawo, więc pewno zaraz stopnieje... miłego dnia!
 
Tosika niezla laska hehe wspolczuje
ja dopiero zaczynam zyc-normalnie przymnulona jestem na maksa
mala zaraz poloze lulu i mam zamiar salon ogarnac
potem ide do mamy,bo sama jestem
wiec papatki
 
ja znow wiaterek:zawstydzona/y:

Tosika co za laska!:szok: ja tez bym cierpliwośc straciła:no:
Kate nie łam sie! ja za pierwszym razem testów nie zdałam:zawstydzona/y::sorry: W sumie to sie ich nie uczyłam,bo stwierdziłam,ze banalne:-p

My się zaraz zbieramy nasze mieszkanko oglądać:tak:

Młody cos niewyraźny,w nocy miał goraczkę i katar,ale rano juz nic.Mam nadzieję,ze bedzie ok.,bo od poniedziałku chcemy zacząc chodzić do żłobka,
Apetytu nie ma wcale,więc może to ząbek jakis idzie.

To tyle.Miłej soboty!
 
A co tu tak cichutko?
No to i ja się przełamałam i sama do autka wsiadłam:-):-):-)tak to zawsze z M. W sumie M mnie namawiał no i sie udało :-)myslę że teraz częściej będe jeździć o ile przemoge mojego lenia:-pbo ja to wygodna jestem i wole taxi:-p:zawstydzona/y:

Madzia no to teraz sie zacznie wybieranie kafelek, paneli itp:tak::-D
Surv niemożliwa jestes z ta maszyną:-D:-Dz tego co piszesz to musi to byc twoja duża pasja:tak:
Izabelka ja dzis tez sama, ale jakos na sprzątanie nie mam weny:-p

Mały śpi, obiad jakis by trzeba było zrobic ale mi się nic nie chce:-pprzeglądam allegro i marzę....:-D

Miłego popołudnia!
 
reklama
Witajcie!
Ja nadal podziebiona ale juz mi lepiej za to maly ma zaczynajace sie zapalenie oskrzeli ,bidulek ma antybiotyk :-(.Ja po nim choroby nie widze wogole biega,smieje sie czasami kaszle nie mam zaufania do swojego rodzinnego no ale chyba zap. oskrzeli by sobie nie wymyslil.Dzis mamy 3 latka mojej kuzynki cory nie wiem czy jechac ..
Chyba za bardzo ostatnio pochwalilam R wczoraj mielismy taka awanture:wściekła/y::wściekła/y: ze dziekowalam Bogu ze kilka miesiecy temu podjelam decyzje o rozstaniu .Ja mam za miekkie serce powinnam odciac sie od niego zupelnie bo przyjazn z bylym mezem i tak jest malo realna a nic nie bede Wam juz smucic .
Kate nastepnym razem sie uda ,glowa do gory:tak:
Tosika ale dziewuch beszczelna jak diabli ,az sie nie chce wierzyc ze takie tupeciary istnieja:tak:
Kicrym super ze sie odwazylas prowadzic z kazdym razem bedzie lepiej:tak:

Milego leniuchowania!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry