reklama

Lipiec 2008

uff u nas też skwar, burza wisi w powietrzu:dry:
Kasia jak się ich zajmie to są grzeczne:tak:rodzicom trudno czasami uwierzyć:-p pewnie że są dni że dostaje w tak młodym wieku siwych włosów i wychodzę z siebie ale akurat dzisiaj była super grzeczna 20 czterolatków:tak:
ok spadam pod prysznic bo się lepię:dry:
 
reklama
W końcu net mi m naprawił :)
Trochę się u was podziało.
madzia gratki egzaminów. Dla mnie jesteś takim symbolem babeczki któej wszystko się układa ok. Oby tak dalej.
kasia mnie komary nei gryzą, ale jak poszłam test na glukozę to zaczęły:szok: Jak tam test? Udanego weekendu, fajnie.
dorka no to pięknie z młodym. Szlaban na wszystko powinien zadziałać, zwłaszcza na komputer:sorry2: Cóż miłość tak działa:-p A testu gratuluje. Wyjazd na pewno się uda.
kic to ty dokładnie jak ja tylko na odwrót. Ty -7 ja +7.:-p Pogodę sprawdzam tu AccuWeather.com - Poland | Rzeszow Weather i w odróżnieniu od tej w tv -sprawdza się.
Fajny pomysł z tym wężem, teściowej muszę powiedzieć:tak:
kamu u nas też masakra z mrówkami, w aucie nawet są:szok:
Izabelka oj te oceny na koniec to pewnie masakra. Dobrze, że za mamami lepiej. U mnie też z moimi rodzicami kontakty ciężkie :sorry2:.
tosika dzięki :happy2:. O lekarzach nie mam żadnych info. Podobno optymizm może wiele zdziałać, mooże w tym przypadku też tak będzie. Gratki dla Kornelka wyników.
surv to sprzątanie to po ordungu pewnie:-p Oby stresiory się szybko skończyły a przelewy przyśpieszyły.


Trochę się u nas podziało, po pierwsze zmarła babcia i której pisałam. Przykro ale czasem tak jest lepiej-już bardzo źle z nią było. Przynajmniiej odeszła we śnie.
Ja teraz nie wiem czy na pogrzeb iść:confused:
Dzisiaj byłam u gina- dzidzia ułożona skośnie więc widać było niewiele ale paluszki stópek wiedzieliśmy a klejnotów nie:-D więc kolejny raz diagnoza- chłopaka nie widać:-D Oprócz tego wszystko ok, wszyscy jak zwykle straszą mnie, że tak jedząc będe miała złe wyniki a wg gina są super :-D
Czuje się dobrze, nawet nie puchnę tylko ciężko trochę. No i bieganie po spitalającym młodym po polu w tym upale bywa trudne. Mam trochę schizów w związku z blizną, aż w nocy zasnąc czasem nie mogę. Głupia przeczytałam o tym co by było gdyby coś się z nią zaczęło dziać. A ja po 2 cc, 2 lata od poprzzedniego porodu...Dzisiaj niby na usg było ok ale wiecie...
No i z tego wszystkiego zastanawiam się nad sterylizacją, bo nawet gdybym miała jeszcze chęć na dzidzie, za bardzo bym się bała. Jak nie to m chce wazektomię zrobić. Bo w inne metody po siedzeniu na bb i czytaniu historii przyszłych mama, nie wieżę.
 
a no Post też jest moją idolką:-D:-D:-D:-D:-D:-D

cześć babeczki, a może dobra wieczier:-p
cały dzien dzisiaj latalam, albo ze sprawunkami, albo z dzidzią (chciałam wykorzystać taaaaką pogodę i tak do 20.30 bąbelina śmigała, a z reguly to 20 już śpi:-)
ależ u nas upal, normalnie masakra, i niby też pare kropel spadlo i spokój:sorry: ale bankowo burza będzie, bo wisi powietrze w miejscu:no:
Surv dziękować kochana, rzeczywiscie też słyszalam o tej w Gliwicach, ale zalatwilam w W-wie w onkologicznym i zobaczymy jak będzie, moja Justyś się popłakała, jak się dowiedziala, ze jej pomoglam, bo podobno nie bylo miejsc, i to nic, ze mała miala zapisane na wszystkich karatach PILNE!!! i co? d** taka k*** jest nasza slużba zdrowia:wściekła/y: boziulku modlę się a co by bylo wszystko dobrze, zresztą musi byc dobrze i tyle, no nie?:tak:
a pro po porządku to mnie też napadlo na porzadki:-D:-D:-D:-D:-D Pat a może my mamy jakis kryzys wieku średniego?:-p:-p:-p:-p:-p normalnie na razie mam wszystkie ubrania na środku w sypialni, bo się do szaf dobralam:-p pomalutku to może za tydzień wyjdę z tego, co rozpoczełam:sorry:
Kasia a moze weź M wczęsniej na tajniaka puszczaj i on wtedy rajdem po klatce polata i żaden badziew wtedy się do Ciebie nie przyczepi:-p a tak na margineseie to musisz być slodka dziewczyna:-D:-D:-D a wy kiedy wyjeżdżacie w sobotę?
Dorka gratkki dla Seby!!!! no niewiem czy pocieszę ciebie ale u mnie kary w ogole nie działają:eek: mój syn jak każdy męcizna jest po prostu niereformowalny;-)
Haszi wyrazy wspolczucia:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( napewno babci jest teraz lepiej:tak: a Ty się oszędzaj oki? aczkolwiek łatwo mowić jak się ma dwóch bąbasiów z ułanską fantazją, co?:-p
Kic jesteś niemozliwa i cudowna przedszkolanka zarazem:-D:-D:-D:-D:-D zazdroszczę tym dzieciaczkom:tak: no i potwierdzam, ta dieta jest rewelacyjna:tak: ostatnio mnie spotkała sąsiadka z klatki obok i zwrocila uwagę dyskretnie, ze schudlam:-) aczkolwiek większe wrażenie zrobil na niej mój M, tzn. jego spadek wagi:-p opowiadala, że pare miesięcy wcześniej mowila do M, że nasz sąsiad też ma brzuszek (delikatnie mowiąc:-p) a teraz:szok::szok::szok: no u nie więcej widac rzeczywiście:tak: ja to musze jeszcze plaskiego brzuszka się nabawić, i zastanawiam się jak to zrobić?:-p ostatnio czytalam o liposunkcji (chyba tak się pisze) czyli wysysania tluszczu z pewnych partii ciala i tak mi się to spodobało, ze gdybym nie była panikarą i malo odporną na ból, to pewnie bym już szukala kliniki gdzie to mozna robić:-D:-D:-D:-D:-D
Madzia to trzymam teraz kciuki za podwyżkę:tak: a kiedy planujecie się wprowadzać?
Kamu wiesz co, my na pierwszym naszym mieszkaniu (takiej malukiej kawalereczce) mielismy mrowki i wiesz jak się przypałętaly? z sąsiadką:-p:-p:-p:-p:-p taka starsza pani, miala chyba w domu a bardzo mnie lubiła i przychodziła i jak widac z calym swoim ekwipunkiem :-p ale my rozkaładaliśmy po kątach miętę, ale tak sobie dzialo i później M kupil coś do psikania, ale musieliśmy na ten czas wyjechac z domu:tak:
no dbra czas uciekać, bo M mi powtarza od paru dni, że zła żona jeste, że nie dbam o niego itd:-p więc chyba trza pomyśleć, na jaaki kolor sufit pomalować:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D

ps. a mialam napisać "cześć i czolem, padam z nóg jutro się odezwę":zawstydzona/y::-D:-D:-D:-D:-D:-D
 
Ooooo....pierwsza jestem?:-) U nas już 20 stopni, a ja mam tydzień ganianki, więc dziś znowu na miasto:baffled: Wczoraj pół dnia spędziłam na mieście i u mamy...rzeczywiście komary są, wróciliśmy wszyscy w bomblach, a nigdzie nie mogłam dostać środka przeciwkomarowego:wściekła/y: Z tej frustracji i w związku z tym, że jeden przelew przyszedł, kupiłam sobie sandały...przyszło akurat tyle, że na rachunki nie starczy, a na buty starczyło....zawsze to milej komornika w nowych butach przyjmować:-p:-p:-p

Post, no z tą windykacją to o tyle kiepska sprawa, ze brak płatności wynika z opieszałości klientow na początku łańcucha pokarmowego, a nie moich bezpośrednich, którzy grzecznie przepraszają, ale nic zrobić nie mogą....no chyba, że windykujecie też na Tajwanie?:-D

Tosika, o liposukcji czytałam wiele straszących wieści: podobno jest sporo przypadków zakażeń, a nawet i śmierci po źle wykonanym zabiegu...no i to pomaga na trochę, jeśli po zabiegu nie zrezygnujesz na dobre z jedzenia, to za kilka lat brzuszek masz z powrotem okrągły, a do tego z bliznami:-p Ja z godnością wkraczam w wiek średni z wałkami tłuszczu i wielką d***... dopóki nie wyjdę poza rozmiar 40 nie zamierzam się przejmować:-p

Hashi, wyrazy współczucia. Co do pogrzebu, to wedle przesądów ciężarne nie powinny chodzić, a wedle zdrowego rozsądku to też nie bardzo, bo to obciążające i fizyczne i psychicznie....moja siostra, jak dziadek zmarł, była na podobnym etapie ciązy co Ty i na pogrzeb nie poszła.

Dobra, zbieram się powolutku, dziś idę oglądać nowonarodzoną córeczkę przyjaciółki....jak znam siebie to na parę dni obudzi we mnie cykającą bombę macierzyńską, więc muszę się z dala od R trzymać, zeby w chwili słabości wpadki nie zaliczyć:-p Miłego dnia!
 
Hej!

Haszi strasznie mi się miło zrobiło,po tym jak napisałaś ,ze szczęściarą jestem:tak:,tylko,ze ja jakos w to nie wierzę,może w siebie nie wierzę:zawstydzona/y::-p,ale z innego punktu widzenia to moze faktycznie to inaczej wygląda:sorry2:.Jest jeszcze opcja ,ze to ja jestem typem narzekacza i pesymisty i ciągle na coś narzekam,a w gruncie rzeczy nie jest tak źle.Hmm..chyba się muszę zastanowić nad sobą:sorry2:
Co do babci to współczuję,ale sama wiesz,ze sie juz męczyła,a teraz napewno odpoczywa w pokoju [*] .Ja bym na twoim miejscu na pogrzeb nie poszła.
Super ,ze z Zinką wszystko ok i nie martw sie na zapas o bliznę.
Tosika jesteś cudowną kobietą,ze tak ludziom pomagasz:tak: Ja bym się też wzruszyła,bo w dzisiejszych czasch to ze świeczką szukać takich ludzi. Co do liposukcji,to ja mam naoczny dowód,że to działa,ale na chwilę,a ból nie jest tego warty.Odpuść sobie.
Survivor nie ma to jak sobie humor nowym nabytkiem poprawić,co tam komornik:-p

Nas dzisiaj dyrektor porządnie przegania z robotą,bo większośc się o 14.30 urywa i na wycieczke jedziemy:tak:
Boże jak ja wytrzymam bez Maciusia:-( strasznie mi smutno rano było jak się z nim żegnałam.
No wiem,wiem,troche odpocznę,ale to nasza pierwsza taka rozłąka:sorry2:

Lecę,bo juz wzywają.
 
Wiecie co masakra z tymi komarami, wczoraj poszłam z koleżankami na piwko na "parasole" nie dało się wysiedzieć, mam całe nogi pokąsane, a byłam w długich spodniach.
Haszi przykro mi z powodu babci , ale na pogrzeb chyba faktycznie lepiej nie idź.
Tosika, mrówek się już pozbyliśmy, balkon wysypałam jakąś trutką.
Surv ty to mnie zawsze rozbawisz:-):-) komornika witać w nowych sandałkach:-)
Madzia to na ile jedziesz?
Ja jestem w pracy i czuję się kiepsko ten upał mnie dobija
 
reklama
Dzięki dziewczyny. Bo do pogrzebu to macie racje- ne pójde, zwłaszcza, żże upały mają być a to koło 12 będzie.
kamu mi szkoda moich chłopaków- cali pogryzieni - siedzimy w cieniu w dzień a tam gryzą:szok: a nad m jak wyjdzie na pole to taka prywatna szara chmurka lata:sorry2:.
madzia oj tylko wydaje ci się że jęczysz. Ale fakt, ciesz się tym co masz bo trzeba:-)
Miłego na wycieczce, ty się wybawisz, Maciuś się stęskni:tak:
surv hehe, ja teraz jak widzę maloty to mi się automatycznie słodko robi i jak głupia do wózków zaglądam. Z klientami mam nadzieje, że się wkrótce poprawi. Ileż można się kryzysować... sandałki -już je lubie -nie tylko tobie ale i nam humor poprawiły:-D
tosika super, że udało ci się pomóc dziewczynie- to cieszy obydwie strony.
Podobno są już metody lepsze od liposukcji:-p, jakieś lasery czy cuś. Ja też bym się bała bólu, wole już poćwiczyć.
Co do oszczędzania się- staram się, bałagan wokoło a ja na bb siedze:-p:-). Na krasnoludki liczę tjaaaaaa tsa tsa tsa

Siedze pod wentylatorem i dalej mi źle. Najgorsze, że jak w 1 trymestrze tylko mie mdliło tak teraz id tych upałów jest gorzej :szok: błeeee
A z fajnych rzeczy to Pysia zapisaliśmy na półkolonie- kumpel organizuje i bierze nam młodego po kosztach:-D. Strasznie się ciesze, bo nie za bardzo gdziekolwiek go na wakacjach weźmiemy a tak to 2 tyg ma zajęte. To takie półkolonie nad naszym zalewem, będzie sam pływał żaglówką, będą kajaki, gry a w niepogodę sala gimnastyczna i inne fajna rzeczy :) No i koledzy w podobnym wieku.:-D:-D:-D
a tego wójka to on uwielbia.:-)
Oj trzeba ruszyć dupsko...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry