No to Iza fajnie pobalowaliście:-):-)
Wczoraj nie poszłam na działkę, wyszliśmy na spacerek wieczorem a potem grillowalśmy z D na balkonie (na grillu elektrycznym)ale karkówka pyszna wyszła,dziś ciąg dalszy. Jeszcze sobie dziś daruję działkę, bo Maks od czasu do czasu kaszle,także tylko nam spacer na osiedlu został, no i jeszcze na wybory.
A teraz siedzę sobie z kawką, D w pracy.
Wczoraj nie poszłam na działkę, wyszliśmy na spacerek wieczorem a potem grillowalśmy z D na balkonie (na grillu elektrycznym)ale karkówka pyszna wyszła,dziś ciąg dalszy. Jeszcze sobie dziś daruję działkę, bo Maks od czasu do czasu kaszle,także tylko nam spacer na osiedlu został, no i jeszcze na wybory.
A teraz siedzę sobie z kawką, D w pracy.
No i podziwiam za wyjazd pod namiot z dzieciakami, ja bym się chyba nie odważyła...ale ja generalnie namiotów nie lubię, bo mnei w nich klaustrofobia dopada, no i w pewnym wieku, człowiek już nei wybiera lokalizacji bez własnej łazienki


jakbym wiedziała ile to nerów to bym palcem nie machnęła

, czasami mam ale lekkiego. Udanego wypadu zycze
