Madzia737
Maciuś i Majeczka
Tosika nakręciłas mnie na zakupy,ze aż sprawdziłam czy aby u nas nocy wyprzedażowej nie ma
,ale nie ma,tylko w tesco na zabawki chyba 20 % upustu jest,tylko,ze ja juz prezent Maciusiowi zamówiłam.
Survivor tzn ,ze Flo te piekne loczki ściachałaś
No i co z twoim blondem?
Kamu oby D szybko wracał do formy
Kate no tak zawsze to nasza wina jak sie psuje,chociaż u nas jest na odwrót wszystko to wina K
Nasz wóż wrócił od mechanika,tylko zapowietrzony był,więc tym razem się bez wydatków obeszło.Za to drugiego dzisiaj otworzyć nie mogłam
nie wiem czy zamek zamarzł czy co,z drugiej strony wlazłam,ruszyłam a tu mi sie na zakręcie drzwi otworzyły
i nie umiałam ich zamknąć
tak więc jechałam do pracy jedną ręką trzymając drzwi,a drugą kierownice na zmianę z biegami
Pod pracą zamek w koncu zaskoczył,więc mam nadzieję,ze powrotna droga już nie będzie taka ekstremalna
A to wszystko wina K,bo on (albo teściu) nim wczoraj wieczorem jechał jak była akcja odebrania tamtego drugiego od mechanika
Maciek coś sie w nocy przebudzał,ok 22 wył bez powodu z pół godziny i nie dało się go uspokoić,tak jakby przez sen i nic do niego nie docierało,a ok 3 też jęczał,ale poszłam dałam buziaka i zasnął...do 6,bo jak K wstał to rąbnął w drzwi u nas w sypialni,a u młodego stolik edukacyjny zaczął grać
i po spaniu
Weekend na uczelni mnie czeka,a jutro kolokwium
a ja nic nie kumam
,ale nie ma,tylko w tesco na zabawki chyba 20 % upustu jest,tylko,ze ja juz prezent Maciusiowi zamówiłam.Survivor tzn ,ze Flo te piekne loczki ściachałaś
No i co z twoim blondem?Kamu oby D szybko wracał do formy

Kate no tak zawsze to nasza wina jak sie psuje,chociaż u nas jest na odwrót wszystko to wina K
Nasz wóż wrócił od mechanika,tylko zapowietrzony był,więc tym razem się bez wydatków obeszło.Za to drugiego dzisiaj otworzyć nie mogłam
nie wiem czy zamek zamarzł czy co,z drugiej strony wlazłam,ruszyłam a tu mi sie na zakręcie drzwi otworzyły
i nie umiałam ich zamknąć
tak więc jechałam do pracy jedną ręką trzymając drzwi,a drugą kierownice na zmianę z biegami
Pod pracą zamek w koncu zaskoczył,więc mam nadzieję,ze powrotna droga już nie będzie taka ekstremalna
A to wszystko wina K,bo on (albo teściu) nim wczoraj wieczorem jechał jak była akcja odebrania tamtego drugiego od mechanika

Maciek coś sie w nocy przebudzał,ok 22 wył bez powodu z pół godziny i nie dało się go uspokoić,tak jakby przez sen i nic do niego nie docierało,a ok 3 też jęczał,ale poszłam dałam buziaka i zasnął...do 6,bo jak K wstał to rąbnął w drzwi u nas w sypialni,a u młodego stolik edukacyjny zaczął grać
i po spaniu
Weekend na uczelni mnie czeka,a jutro kolokwium
a ja nic nie kumam


ale teraz wiem, ze nie bylo innej możliwości, bo gdyby Tosia miała proste wlsoy, to by też miała jak od garnka