hej babeczki
moje dziecię szaleje a ja nadrabiam zaległości na forum
u nas też zima - właśnie zaczał pruszyć śnieg
wczoraj mieliśmy pierwszą podróż tramwajem (teraz one na topie) i było tyle radości, że chyba jeszcze kiedyś się wybierzemy
od 3 dni jesteśmy opiekunami małego kotka
oczywiście animalsi sie w nas odezwali i na ratunek czemuś piszczącemu pobiegliśmy
jest cudny:-):-):-)
ja cala zakochana w Mańku
mąż jednak nie zgodził się na futrzaka w domku więc jest u szwagierki
ale może jeszcze jakoś go urobię
choć usłyszałam "mamy małe dziecko w domu i jeszcze chcemy zaciążyć więc trzeba się strzec przed toksoplazmozą". Mądrala jeden.
Tymi wczoraj zobaczył Mańka i się zachwycił - on uwielbia koty więc jest argumencik
dziś na zakupki przedmikołajkowe trzeba się wybrać - naliczyłam 6cioro do kolejki św. Mikołaja. Na szczęście wiem co komu kupić:-)
Kic, Pabla współczuję mdłości
Tosika jak zakupki?
Madzia wytrwałości na zajęciach
zdróweczka dla chorowitków
idę na ratunek bo kupa sie przytrafiła synowi - u nas nocnik tylko sie kurzy
niestety skazani na pieluchy do pełnoletności;-)
moje dziecię szaleje a ja nadrabiam zaległości na forum
u nas też zima - właśnie zaczał pruszyć śnieg

wczoraj mieliśmy pierwszą podróż tramwajem (teraz one na topie) i było tyle radości, że chyba jeszcze kiedyś się wybierzemy
od 3 dni jesteśmy opiekunami małego kotka
oczywiście animalsi sie w nas odezwali i na ratunek czemuś piszczącemu pobiegliśmy
jest cudny:-):-):-)
ja cala zakochana w Mańku
mąż jednak nie zgodził się na futrzaka w domku więc jest u szwagierki
ale może jeszcze jakoś go urobię
choć usłyszałam "mamy małe dziecko w domu i jeszcze chcemy zaciążyć więc trzeba się strzec przed toksoplazmozą". Mądrala jeden.Tymi wczoraj zobaczył Mańka i się zachwycił - on uwielbia koty więc jest argumencik

dziś na zakupki przedmikołajkowe trzeba się wybrać - naliczyłam 6cioro do kolejki św. Mikołaja. Na szczęście wiem co komu kupić:-)
Kic, Pabla współczuję mdłości
Tosika jak zakupki?
Madzia wytrwałości na zajęciach
zdróweczka dla chorowitków
idę na ratunek bo kupa sie przytrafiła synowi - u nas nocnik tylko sie kurzy
niestety skazani na pieluchy do pełnoletności;-)
W międzyczasie machnęłam ciasto, oblecieliśmy mikołajowo pierwszą turę zaprzyjaźnionych dzieci i kauflanda, żeby echo w lodowce przestało dudnić, a teraz R i Flo śpią od dwóch godzin a ja tłukę zlecenie

ale obkupiliśmy się "niezdrową" żywnością i jakoś przetrwałam do końca