reklama

Lipiec 2008

hej hej
widze że mikołajowo
My idziemy się spotkać z Julkami i Marcelkami i Mikołaj ma do nas przyjść :)
u nas w miarę
Wczoraj była lekarka, mloda kaszle ale nie ma nic w oskrzelach i płucach i podobno ma być oki więc syropek, pytanie mam przy okazji Stodal wykrztuśny jest czy nie??? bo nie mam ulotki ???
Nie pisałam chyba ale podejrzewalismy Cinka o to że połknął magnez (taki do lodówki) po tym jak wyjęłam mu z dzioba samą otoczkę plastikową, nie wiem jak ale spadł z tablicy ogłoszeń z kuchni. mlody nie ma parcia na połykanie ale mógł to zrobić przypadkiem. to było w poniedziałek
do wczoraj szukaliśmy i spardzaliśmy zawartości pieluchy, Pani doktor nas opier.... wczoraj i dała skierowanie do szpitala, trochę beszczelna i pyskata no ale pojechaliśmy bo w sumie się nic nie znalazło a sprawdzić wkońcu trzeba, fakt młody wogóle nie dawał oznak, no ale wieczorem się zebralismy i okazało sie że jest oki , przeswietlenie zrobione młody sie wybiegał i o 23 byliśmy spowrotem
wizja zpstania w szpitalu tyrochę mnie nakręciła, zwłaszcza jak zobaczyłam inne dzieci
no ale jest w porzo i
i musze kończyć bo mi dziecie wlazło na kolana i stuka w klawisze, czas na kąpiel jednym słowem
będę później albo jutro
paaa
 
reklama
Post ale mieliscie przejscie z magnezem; ale co mu zrobili? przeswietlenie? co stwierdzili-ze ma w brzuchu czy nie...
u nas wieczorem znajomi byli (ktorych spiknelismy:) ); dalej mnie glowa boli-tabletki nie dzialaja buuu a dzisiaj do pracy ide-mamy Festyn Adwentowy; moje dziewczyny robia salon pieknosci i spiewaja; bedzie sie dzialo
 
Post:szok::szok: dobrze,ze jednak wsio oki:tak: fotki prosze z mikołajek:tak:
Kamu tak,mechanicy nieźle potrafia nas w konia robic.Ja niby jestem o to spokojna,bo nam kolega robi,ale dzisiaj skasował nas na 500 zł i nie wiem czy gdzie indziej by taniej tego nie zrobili:dry: a teraz z innej beczki,podawałaś kiedys przepis na sałatke z marchewka,jajkiem i tuńczykiem i mam pytanie czy marchewka ma być ugotowana czy nie?
Kicrym to szybko się młodemu znudziła zima:sorry2: Maciek dzisiaj pierwszy raz poszedł na sanki,narazie jeździli w okół bloku,a na górke pójdziemy jutro jak mniejszy mróz będzie:tak:

a ja dzisiaj dyzuruję:baffled: narazie nikt nie dzwoni,bo i snieg nie sypie więc loozik,ale juz mi się nudzić zaczyna,a musze tu do 22 siedzieć:baffled:
 
o a co tu tak cichutko??
Post niezła akcja z magnezem:szok:może gdzieś wpadł pod szafkę i tyle;-)widzę super impra mikołajkowa się zapowiada:tak:
Madzia u nas górki robiły furorę przez 2 dni, teraz woli się "wozić" sankami lub robić aniołki na śniegu:tak::-D
Izabelka udanej imprezki:tak:
Dorka wyrazy współczucia:-(
Kuba je obiad i zaraz ruszmy na dwór:tak:rano już byliśmy ale bez sanek i innych pierdół, a teraz jakieś sanki może weźmiemy:tak:u nas bardzo dużo śniegu, więc fajna zabawa jest:-p
 
ale wam fajnie
my czekamy aż młodej kaszel przejdzie, i u nas mało przyjemnie dzisiaj było
Izabelka, młody stał na baczność z rękami w górze i zrobili mu prześwietlenie od szyii aż po interes
Kic..no zapewne, albo młody wyrzucił albo schował albo babcia wyrzuciła albo schowała, szukaliśmy uporczywie, jeszcze dzisiaj muszę z pokoju młodej poszukać
Madzia...się postaram :)
och ale mam lenia
 
Post, mlody taki niestandardowy jest...może on ten magnes strawił po prostu?:-D

Madzia, no i chyba śniegu nie doczekasz, bo u nas lekko topić się zaczyna...co zauważyłam po nowej plamie na suficie:wściekła/y: Nawet już bardzo się nie wściekam, a raczej cieszę na potworną awanturę w poniedzialek:-p

Daję tylko znak życia, bo sajgon lekki mamy...Flo wczoraj cały dzień miala 39, dziś rano tez, ale teraz już jest lepiej...w sumie nie wiem co jej jest, bo ma tylko lekki katar i tę gorączkę:baffled: U lekarza nie byliśmy, bo by trzeba na dyżur jechać, a przejażdżka w tej zimnicy jej raczej nie pomoże, więc czekam do poniedzialku - jak będzie dobrze to do żłoba, a jak nie bardzo to tylko na godzinkę na Mikołaja i do lekarza.
R caly dzień zalatwia to co mieliśmy wspólnie, więc siedze z marudą, ktora co 10 minut pyta "dzisiaj mikołaj przyjdzie?":-)
Sorry, że tylko o mnie, ale muszę lecieć bo się okazało, że baranek, piesek, osiołek i 10 innych maskotek też na Mikołaja czeka, więc kupiliśmy czekoladki dla nich i popakować trzeba...:-D
 
Survivor ja to się w sumie ciesze ,zę nie pada,bo przynajmniej ludzie nie wydzwaniają z interwencjami,chociaż jakby się cos działo to może szybciej by ten czas mi zleciał,a tak...Ale ,zę śnieg się u was topi? przecież mróz trzyma i to ostro u nas miejscami -17.
Zdrówka dla Flo,oby ją Mikołaj w żłobku nie ominął.
 
witam troszke z pozna kawa :)
Surv zycze zdrowka dla Flo, taki okres teraz; Weronika ma od miesiaca katar; Oskarowi wlasnie przeszlo;
jejku dziewczyny sypnijcie sniegiem, bo az glupio!!!!! waszym maluchom snieg sie zaczyna nudzic, a moje ledwo liznely przyjemnosci
Post to cale szczescie, ze wszystko dobrze
Madzia a gdzie pracujesz? jakos mi chyba umknelo :(

wczoraj poszlismy na spacer-zimnica straszna i do fryca- malej koncowki obciela i wiecie co sie okazalo? ze z tylu glowy jej sie nie ukladaja ladnie, bo ma 2 gniazda :d niezle no nie?
Na festynie w szkole bylo fajnie, ładnie spiewaly, z checia i zaangazowaniem wspolpracowaly az milo bylo patrzec; i uzbieraly 60 zł dla chorego chlopca; imprezka udana
mąż na rybach; dzisiaj ide na basen, chyba moi rodzice sie przylacza-tego nie bylo :) milej niedzieli
 
Witam i ja:)
Izabelka u nas ze 30 - 40cm napadało:tak:basen-fajnie, my w ten weekend siedzimy w domu-M w pracy:happy2:
Surv odwilż??u nas prawie -10st:tak:zdrówka dla Flo, oby na Mikołaja udało się pójść:tak:
Zaraz na spacer idziemy, chociaż nie chce mi się okrutnie:zawstydzona/y:
 
reklama
Witam, mocno zmarnowana po nocy, albowiem odkrycie wizyty mikołajowej nastąpilo o 2.30 i hulaliśmy do 4:baffled: Ale warto było, bo mina rozradowanej Flo - bezcenna:tak: Co prawda najbardziej ucieszyły ją prezenty dla jej maskotek..przyleciała w środku nocy świecąc własnym blaskiem z okrzykiem "pać mamo, balanek plezent dostał":-D Potem jeszcze nastąpiły dłuższe wyjaśnienia, bo jak ją w końcu przekierowałam do własnych prezentów to walnęła "o tatuś psiniósł plezent"...bo wcześniej durny tatuś nie krył się wystarczająco wnosząc do domu papier do pakowania prezentów i mocno się nagimnastykowałam tłumacząc, że jej się przywidziało i tatuś żadnego prezentu nie przynosił:-p W przyszłym roku wynajmę magazyn pod miastem do przechowywania prezentów, bo zdecydowanie za bystre dziecko mam:-D

U nas dziś zdecydowana odwilż, bo już kolo zera jest, więc czas miski na cieknący sufit szykować, zwłaszcza, że tym razem leje się i u nas i w R wynajmowanym mieszkaniu....widać taka karma:baffled:

nic, idę pacyfikować Flo, bo chyba przemęczona nerwowo jest lekko tym Mikołajem i maruda się włącza:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry