reklama

Lipiec 2008

Ale to nie jest na receptę? Wyślę K żeby sobie kupił,bo narzeka na zatoki i katar.Z reszta ten też wiecznie chory:eek:
Jak to jest Survivor,ze my nie chorujemy,a chłopy w kółko i na dodatek dzieci zarażają? No R to jeszcze rozumiem,bo warunki ma niezbyt ciekawe w pracy,ale mój kurde w biurze siedzi:wściekła/y:
 
reklama
Witam:)
Ja już po pracy, miałam pracę zaliczeniową pisać ale spać mi się chce, jutro napiszę:-p
Tosika ja już w H&M byłam ale obkupiłam tylko fasolę:-pmałemu 2 bluzki, jakąś czapę i majteczki (lubię te majtki z H&M bo fajnie leżą na pupie i mają fajny ściągacz:happy:)co do nart to myśmy takie na buty kupili chyba za 60zł:tak:z butami raczej dla tak małego dziecka to nie kupuj bo sztywno jej będzie i nie będzie chciała nawet chodzić:happy:
Izabelka pytałam już ginki powiedziała że mogę:-pale nie szaleć więc się dostosuję, wyjadę na stok o 8 jak jeszcze pijusy będą spały:-p
Pabla ja już jestem wieloryb:zawstydzona/y:aż się źle czuję, taki brzuch to przy Kubie miałam chyba w 7 miesiącu:confused2:
KATE idz na te studia, łatwo nie będzie ale dasz radę :tak:
Kuba pizzę uwielbia:tak:
ok ide lulu:cool2:
 
Surv, ja dawałam 5ml stodalu 2-3 razy dziennie a sinupretu do 10kropli 2 razy dziennie. A potem przeszłam na sinecod, żeby dziecko przed snem płuc nie wypluwało (od tego kataru, bo w ciągu dnia mało kaszlała)
Pabla, nie znam miejsca. Ale przyjeżdżajcie! :-)
 
ło rany jaka jestem zmęczona:sorry::-pjakoś w końcu spędziłam godzinę na necie i nie położyłam się a teraz odliczam każdą minutę do kąpieli małego:-p
eijf kliknęłam:)
madzia bo my musimy być zwarte i gotowe do ratowania naszych chłopów gorącą herbatką:-p
 
hej
ale jestem zmeczona...mialam rade pedagogiczna; czekam na ksiedza,lada chwilka bedzie
prawie przyniolam papuge do domu! mąż sie zgodzil :) kolega z pracy zlapal, bo siadla na parapecie i nam spiewala w pokoju nauczycielskim, sliczna nimfa; niestety uparl sie,ze bedzie w szkole mieszkac; zmuszac nie bede,ale byloby jej u nas dobrze
w kazdym razie chyba kupimy :):):)
dzieci zasypiaja, gdzie tek ksiadz??
 
i nic nie napiszę bo padnięta jestem...
na dodatek ja mam bakteryjne zapalenie spojówki w jednym oku - koszmar! i dostałam antybiotyk na to.
Lena już ok, ale u niej w grupie szaleje ospa, boję się że się zaraziła a z nią i ja, a ja w ciąży......ach, nie mam nastoju, pa
 
wtajcie :0
Iza..papugę..hmm ja mam jedną w domu, gada jak najęta, mówimy na nią Zimoch:-D albo Ika:tak::tak::tak:
Kasia, Surv...ooo niezłe doładowania przeziębnieniowe...muszę zapamiętać :tak::tak:
Kate...super decyzja tak trzymać
Tosika...hmmmmm mniam mniam a z czym ta pizza bo jak z szynką parmeńską to przyjeżdżam do Cię... za 22 kilo:-D, przyszła nam nowa waga, wow....różne kolory...moja waga świeci się oszywiście na czerwono:-D, no ale coś tam leci w dół. albo lepiej napiszę....powoli jak żółw ociężale ruszyła maszyna po szynach ospale:tak:
Kic..moja koleżanka też jeździła i nic się nie stało, ja bym ze strachu się nie odważyła, zwłaszcza że już nie raz uciekałam przed tymi co umieją skręcać tylko w lewo np albo rozkraczą się na środku stoku:-D a tak poważnie to mojego brata kolega jechał grzecznie sobie w Zakopcu i znienacka wjechał na niego pewien wschodniomówiący Pan i kolega trafił ze wstrząśnieniem mózgu do szpitala, wiec radzę raczej 7 rano:-):-):-):-):-)..ja bym się też chętnie na narty wybrała ale narazie nie mieszczę się w swój narciarski mundurek:-). ale będziem mieć jakiś wyjazd firmowy na weekend na narty to się z małżem wybierzem, może do tego czasu się wbiję:-D
Kamu...oj widać było że zabawa była przednia,
Pabla..ja też nie znam, tzn słyszałam ale nie wiem jak tam jest ale jestem tego samego zdania co Kasia :)
i już sama nie wiem co i jak...coś miałam napisać
u nas bez zmian, jeszcze jutro do pracy i woooolne
aktualnie szyję pcipciamkę dla kukusi bo jej aniołek przyniósł polarek to mama wykorzystuje:cool2:, nawet materiału zostanie dla Cinka i coś pokombinuję z innym polarkiem tylko muszę wykrój zrobić bo on tylko jednoczęściowe, poza tym , zrobiłam młodemu czapkę pod tytułem, czterej pancerni i pies i brakło mi dosłownie ociupinkę włóczki...nosz.....i teraz czekam na dostawę:cool2:
co jeszcze, w sumie nic pracujem, walczym z dziećmi, bałagnem co mi się wieczny wydaje..i takie tam...nadal nie mieszczę się w żadne ze swoich rzeczy co doprowadza mnie coraz częściej do granic błękitu:)
no nic, idę odpalać maszynę
dobranoc
 
Hej!
A co tu tak cicho??
Madzia, Surv, Kasia????nie piłyście dzisiaj kawki???:-p
Ja ślęczę nad pracą zaliczeniową no i musiałam choć na chwilkę wpaść:-p
Masakra jakaś, nie potrafię myśleć czy jak:-p
Post pewnie że debili na stoku nie brakuje,a chyba w szczególności w Zakopcu:dry: my jedziemy do Szczyrku, mój M będzie moją siostrę uczył no i Kubulca też zamierza:tak:
Izabelka oj ja bym papugi nie chciała, trochę to wrzeszczy:-p byliśmy kiedyś w dużym sklepie zoologicznym i m.in. był Żako na sprzedaż, mój Kuba podłapał jak on "śpiewa" i teraz jak zacznie skrzeczeć to nie ma końca, a mój M się jeszcze z nim wygłupia i mówi do niego "żako śpiewaj, śpiewaj" a ja dostaję szału:cool2::-D
Pabla a nie miałaś ospy w młodości? Kuba jest zaszczepiony na ospę ale wiadomo, może coś złapać:dry:
ok wracam do mojego Dennisona i 10 palców:-p:-p:-p:-p:-p
 
reklama
Kicrym, jeśli chodzi o mnie to już z litr kawy w siebie wlałam, ale dziś postanowiłam w końcu wziąć się do kupy i najpierw pokończyć zlecenia, a potem przewalać czas w internecie:-D Tak do końca się nie udało, ale w sumie i tak jestem z siebie dumna, bo cała robota skończona, zaraz idę na zakupy, żeby na jutro bez chleba nie zostać, a potem laba( o ile wyłączę telefon służbowy:-p)

A to zmulenie to chyba nie tylko ciążowe, bo ja nie jestem (chyba:-p), a też mi się dziś wyjątkowo ciężko myśli...nie lubię zimy bez śniegu i mrozu, a u nas taka właśnie jest:baffled:

Wczoraj znowu zaliczyliśmy jedną mega awanturę zakończoną wielkim pawiem i kupą na podłodze...bo awantura o zalożenie majtek była:wściekła/y: Ale i tak poszlo nam lepiej niż ostatnio, bo udalo mi się nie wydrzeć oraz nie dać przebłagać do przeparcia swojej woli przez Flo...chwilę potem zadzwoniła mama, że ona jednak na razie domu nie sprzedaje i w sumie obie i tak mi ciśnienie podniosły...Flo przynajmniej teoretycznie mogę w tyłek wlać, ale co z mamą zrobić?:-p:-p

Kicrym, a Kuba jak sobie na nartach radzi- nie boi się? Moja mała łamaga przypuszczam, że by miała strasznego cykora, skoro nawet ślizgawka stanowi nie lada wyzwanie...

Post, ja także w swoje ciuchy nie wchodzę nadal, a wczoraj mierzylam się, bo chcę staniki nowe kupić i w pasie mi wyszło...a nie powiem Wam, bo się wstydzę, ale prawie tyle co Flo ma wzrostu:-p:-p Teraz naszło mnie, żeby może Herbaline spróbować? 15 lat temu schudłam na nim 10 kg i parę lat nie było efektu jojo, ale nie wiem, czy teraz w wieku starczym by też tak cudnie podziałało...nic bedę myśleć, bo to spora kwota, ale z drugiej strony, osiągnięcie ozmiaru 36 - bezcenne:-)

nic, idę na zakupy, żeby móc ze spokojem odtrąbić początek długiego weekendu:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry