no no no moja droga Surv...
wszystkiego naj a najbardziej to:
- Aby Flo zmieniała się w aniołka małego i mamy nie stresowałą
- Aby mąż do rany przyłóż i więcej stresów i ubytków na ciele nie doznawał
- Abyś wskakiwała w gorset Scarlet tak coby lużny nawet był a byś się tak wylaszczyła żebyśmy Ci wszystkie tu wściekle zazdrościły

- Aby słowa same pod palce wskakiwały i expressowo tłumaczyły skomplikowane teksty
- Aby wkońcu jakieś wydawnictwo na Tobie się poznało i zapłaciło miliony żebyś tylko zechciała książkę skrobnąć
- Abyś nie myślała jak pod mostem kapie i czy lepiej czy nie bo byś miała najsuchszy strop na świecie
- żadnych bulw (aczkolwiek mało Ci wierzę bo nadal pamiętam te czosnki na drutach

- abys rozwijała swoje talenty i pasje i by Ci wszystko jak po maśle szło
- i chyba nic więcej nie pożyczę Ci bo by Ci za dobrze już było więc reszta następnym razm

Renia...no oby sie dzieciaki podostawały
U nas nadal nie wiadomo jakie kryteria ale zapisy od początku marca i w zeszłym roku przyjęli 2/3 dzieciaków, no ale jak słyszę to na wsi inaczej to wygląda bo wiele osób twierdzi że nie ma lepiej jak w domu z babcią wiec może mamy jednak jakieś szanse
Tosika...kuruj się kobieto kuruj...ja jadę jutro raniutko i mamy mieć też jakieś spa atrakcje ale jakoś nie mam się zamiaru obnażać grupowo

Tatuś po nartach żyje

mloda zaaferowana bo myślała że na nartach to tak jak małysz tata skakał

, ale wytłumaczyłam że jednak niekoniecznie... nie wiem czy Wam pisałam ale dziecię się przejęło że Adam sie przewrócił i kolano stłukł, pomyślała i powiedziała że trzeba kolanko pocałować Adamowi i będzie mógł skakać dalej...no i zastanwaialiśmy się czy kadrze narodowej patentu nie sprzedać, Tylko kto będzie terapię wykonywał nie wiem
Kic...każdy lekarz da Ci zwolnienie z Twoją pracą i skurczami daj spokoój, nie warto nie narażać i męczyć..odpoczniesz z nóżkami w górze i skurcze lepsze, kiedy idziesz na usg?? i gdzie ten czerwony kapturek hmm???
U mnie dużo sie dzieje ale to nie na ten wątek
kurcze jutro musze o 5:30 wstać...buuuu
a dzisiaj młodego wzięłam do łóżka bo darł japę nad ranem, Tatuś wstał, i młody radoścnie się obudził i poszedł za Tatą .....

mi ojciec dziecko przyniósł he he..
dobra, lecę dalej
paaaaaa
aa no i Kamu, zdrówka dla Maksa...no jak to jest że dzieciaki chore, a szaleją jak zwykle, nie pojmuję tego

Cinek ma to samo

no ale kolejna 4 się przebiła więc lekko lepiej jest
