reklama

Lipiec 2008

co do telewizora to u mojego synka jest telewizor w sali, ale dzieci oglądają tylko gdy jest obiad, żeby jak jest gorace jedzenie noszone- nikt sie nie oparzyl; zreszta w tym XXI wieku, gdzie niektore dzieci non stop ogladaja lub graja w gry to jak ma w przedszkolu nie byc??
 
reklama
Kurcze u nas na opolskim bb większość dzieciaków zmogło.Panuje zapalenie oskrzeli i płuc:szok: Dwójka maluchów wylądowała właśnie w szpitalu w jednym pokoju,pomimo tego,ze były u lekarzy dwa dni temu i oboje na antybiotykach od tygodnia.
Zdrówka dla naszych lipcowych maluszków i trzymajcie się z dala od Opola,bo tu jakaś zaraz odporna na antybiotyki panuje.
 
u nas szpital pęka w szwach :( kuzynki coreczka chora na zapalenie oskrzeli i tez chcieli ja polozyc, ale kuzynka wyblagala; gdzie do tych zarazkow! lepiej w domku, inhalator ma; oby pomoglo
 
witam wieczorkiem:)
Madzia o kurcze, co za pomór:szok::szok:
Izabelka widzę że i u was nie za wesoło, zdrówka!co do tv to u nas w salach nie ma, mamy aulę rytmiczną i tam jest tv:tak:
Sylcia a co n-lka Oli mówi?no i jak badanie z psychologiem przeszła? ja uważam że jeżeli dziecko jest bystre, otwarte, śmiałe to czemu nie,ale jeżeli widzę że dziecku ewidentnie ten rok jest potrzebny to staram się rodziców odwieść od tego pomysłu:tak:u mnie mam 2 pięciąlatki które uważam że sobie poradzą:tak:
Surv no ja miałam w tamtym roku taką sytuację, że rodzice dziewczynki stwierdzili ze ją przepisują do innego przedszkola bo tam jest nauka gry na keybordzie (nie wiem jak się pisze),taniec i 2 języki to nic że dziewczynka tam nie chciała iść, ważne że rodzicom się przedszkole "podobało":sorry:
jutro idę do gina na 10.30 ciekawa jestem co mi powie i czy da mi dalej to L4:baffled::sorry::happy:no i chyba sie w końcu umówię prywatnie na USG bo z funduszu się chyba nie doczekam:confused2:
 
Madzia, Izabelka o rany, co to się dzieje tej zimy, że tyle dzieciaków chorych :no:
U nas przeważnie krtań i tchawica :baffled:

Kic dzięki za zainteresowanie, nauczycielka twierdzi , że Ola pod względem nauka poradzi sobie bardzo dobrze, emocje jeszcze trochę słabo, ale jest w sumie jeszcze 9 miesięcy, u psychologa nie byłyśmy, a trzeba?? Umówiłam się wstępnie na rozmowę z pedagogiem w szkole i zobaczę co powie. Ale wiesz, za rok 6 latki już muszą iść, boję się natłoku w szkole, teraz klasy malutkie. No i moja Olka ma najlepsze koleżanki z 7latków, i boję się też że jak ją zostawię, to raz że nie będzie chciała chodzić do przedszkola, a dwa za rok w szkole też będzie źle bo najlepsze koleżanki będą rok wyżej :baffled:
No i czekamy na wieści po ginowe :-)
 
Sylcia u nas w przedszkolach jest badanie dojrzałości szkolnej obowiązkowe dla rocznika 2004 a jak ktos chce puścić dziecko do szkoły wcześniej to zgłasza n-lce i ona kieruje na badanie psychologiczne:tak:wiesz aspekt społęczny jest też bardzo ważny więc u was to na plus za pójsciem do szkoły, masz rację może się źle czuć w przedszkolu a potem w szkole. U mnie w grupie już teraz sobie mówią "jestem starszy/a bo idę do szkoły" tłumaczę im że to nie wyznacznik ale dla dzieci pójście do szkoły to próg do dojrzałości:tak:no i to jest to że może być natłok dzieci:baffled:ja tylko się zastanawiam jak oni rozwiążą problem zróżnicowania poziomu między tymi 7 i 6 latkami:sorry:
 
ech ten system edukacji; tez sie troszke martwie, bo Oskar pojdzie do szkoly za rok; w sumie bedzie mial 6 i pół, ale jakies mieszane uczucia sa
moje dzieci juz lepiej; Oskar rano pokasluje,ale chyba od suchego powietrza; Werci oczko juz prawie biale; za to mnie rozklada...od wczoraj wieczora kiepsko sie czuje- migdaly i węzly powiekszone, boli mnie wszystko i gardlo :(
milego dnia
 
Hej miłego dzionka, a cóż to kawy nikt z rana nie pije :confused2:

Izka wracając do tv w przedszkolu to w naszym nie ma :-p, mają dzieci za to bajki na wyświetlaczu puszczane, takie z kliszy, kiedyś dawno były . Iza zdrówka dla Ciebie

Kic, ale moja Ola jest rocznik 2005, bo 2004 to już jako 7 latek teraz idzie :rofl2:
A ta dojrzałość to nie czasem taki test? Bo miała coś takiego na początku września, i ma mieć chyba w kwietniu, maju powtórkę.
I też się zastanawiam, jak to będzie za rok, jak pójdzie tyle dzieci z 2 roczników, jak to zrobią, ale sobie myślę, że porównywanie tych dzieci i tak będzię, więc nie wiem czy nie lepiej jeśli mogę , tego zamiesznia uniknąć, puścić do szkoły już?
Na ten temat ostatnio mogę gadać godzinami, bo to dla mnie naprawdę problem, co zrobić, żeby w żadnym z przypadków nie zrobić krzywdy własnemu dziecku :sorry::-(

Dobra nie zanudzam już, miłego dzionka :-)
 
reklama
Sylcia wiem, wiem że rocznik 2004 to mają obowiązek:tak:też w tym temacie teraz siedzę:tak:u nas test na początku roku, a potem w środku robią n-lki,a psycholog ma swoje metody i testy, nie uczestniczyłam w takim badaniu więc dokładnie ci nie powiem:happy:no i może zapytaj sama Olę co ona o tym mysli:tak:powiedz z czym się może spotkać w szkole - ze są i pozytywne strony i negatywne, jakie może mieć problemy,a jakie przyjemności:tak:
Izabelka zdrówka!
Ja właśnie przyniosłam sobie gorący chlebek i pochłaniam śniadanko,potem prysznic i zbieram się do gina:tak:
miłego dnia!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry