reklama

Lipiec 2008

Witajcie:tak: U nas dziś lepiej o tyle, że przynajmniej gorączkę mniejszą mamy...tzn. my bo R wczoraj dostał antybiotyk tylko dla siebie (nie spytał o ten dla mnie), po czym przyszedł do domu i stwierdził, że on jest już prawie zdrowy i nie potrzebuje, no to mu zabrałam...po czym jak znowu dostał gorączki to wpadł w panikę, że niepotrzebnie żonę ratował, jak sam umierający...i skutkiem tego idzie dziś do przychodni nałgać, że receptę zgubił, żeby nową dostać:-p Flo odżyła na tyle, że awanturuje się jak za starych dobrych czasów, więc chyba idzie ku dobremu...tak czy inaczej wszyscy siedzimy cały tydzień na zwolnieniu, więc wzajemne wkurzenie z pewnością proces leczenia przyspieszy;-)

Dorka, zdrówka dla dzieciaków! I super, że udało się chorobę odpowiednio wcześnie zatrzymać:tak:

Renia, z Dukanem to przede wszystkim nerki zdrowe trzeba mieć, bo je najbardziej obciąża. No i trzymać dietę tylko tyle ile Ci z testu Dukana wychodzi i nie przedłużać niepotrzebnie. Ja zaczynam trzeci tydzień i na razie 2-2,5 kg mniej, ale cierpliwie czekam na dalszy spadek, bo mam chudnąć ok 700 gr tygodniowo. Kasia, o negatywnych skutkach na serce nie słyszałam, może w jakiś ekstremalnych przypadkach, bo Dukan głównie polega na ograniczeniu do minimum spożycia cukrów, węglowodanów i czystych tłuszczy, no i moja przyjaciółka lekarka też stosuje i zaleca, więc być może rzeczywiście co lekarz, to opinia. Inna sprawa, że w przypadkach cukrzycowych trzeba specjalną dietę trzymać, i pewnie dukanowska jakoś z nią koliduje.

Dorka, to się będzie u Was działo! Ja też czekam na Asię i Bena, bo mają za tydzień przyjechać;-)

No a przede wszystkim na wiosnę czekam...za oknem zdradliwe słoneczko, a tu patrzę na termometr a tam -10:eek:
 
reklama
Hej, ale mnie długo nie było, :zawstydzona/y:
Ale działo się sporo, najpierw Wiki była chora, dostała antybiotyk, i ma słyszalne szmery na serduszku (mam nadzieję że to tylko przy gorączce), wybieramy się na wizytę kontrolną, ale dziecię ma być zdrowe, a znów ma katar wrrrr
W między czasie byłam na bilansie z Olką i wszystko ok, ładnie rośnie, ale kiedyś dawno temu stłukła paluch duży od nogi, i mamy paznokieć do zerwania, wczoraj byliśmy u chirurga, no będzie zabieg w szpitalu w znieczuleniu ogólnym ( nie wiem jak przetrzymam) jutro mamy porobić badania, i jeśli wszystko będzie ok to 4 marca zabieg. W między czasie byłyśmy na pogrzebie babci( mojego A) prababci.
No i w tym wszystkim jakoś za dużo na głowę spadło, i brak większej ochoty na pisanie, mam nadzieję, że wybaczycie :tak:

Wszystkim chorowitkom zdrówka.

Dorka fajny taki zjazd rodzinny :tak:

Izbabelka, my od wczoraj oswajamy Mańka, naszą świnkę morską, skubaniec strasznie się boi, a jak włożyć rękę do klatki to lata jak szalony i piszczy :-D

Post a może byś tak wpadła z tym gulaszem , co ??

Miłego dzionka, bez chorowania :-)

AAA i Kasiu u nas też zimno, i śnieżnie, a ja tak czekam na wiosnę :-D:-D
 
Ale się pochorowało towarzystwo.Wszystkim zdrówka życzę.
Surv a co to jest ten test Dukana? Ja stosuję tą dietę Atcinsa,nie wiem jak z wagą ,ale po ubraniach już widzę że schudłam i moje boczki wreszcie się dużo zmniejszyły.
Post racja inhalacje to super sprawa,na Maksa bardzo działają.
Renia,mnie tez już się marzy wiosna.
Madzia,fajne autko,takie sportowe.
Sylcia oby te szmery to nic poważnego.Maks ma,ale to jakaś dodatkowa struna i mamy się nie przejmować
 
Survivor dobrze,ze Wam lepiej.
Sylcia zdrówka dla dziewczynek.
Dorka dla Misi i Seby też
U nas tylko katar,ale nie wiem czy młody wczoraj aby nie zmarzł,bo wracał z przedszkola w samych spodniach bez rajstop.Wprawdzie to tylko do auta ,z auta,ale jednak kawałek przeszedł,a mróz był .
Ja z @ wczoraj umierałam,K oznajmił ,ze musimy pogadać,to już wiedziałam co sie święci-dostał wypowiedzenie:crazy:
a za tydzien skaładamy wniosek do przedszkola i oboje rodziców mają być pracujący:eek: Nic tylko siąść i płakać:-(
 
WItam na szybko:/
Jem na szybko bułkę i lecę na to cholerne szkolenie. Na egzamin oczywiście nic nie ruszyłam bo ledwo co z pracy wrócę już po małego trzeba lecieć. pierdzielę to najwyżej będzie poprawka, mam to w d***, no i po 2 dniach w pracy stwierdzam że biorę L4 już do końca, wizytę mam dopiero 24.03 więc miesiąc popracuje. Wkurza mnie że wszytsko na mojej głowie:crazy:
Madzia ale okres wypowiedzenia chyba jakiś dłuższy czy jak?ja bym wpisała starą pracę, u mnie w przedszkolu rodzice kręcą jak się da, wpisują nawet jak nie pracują więc....
Sylcia wszytsko pójdzie dobrze!
zdrówka życzę tym co i choroby wzięły:tak:
aaa u nas też mróz okropny, sniegu minimum, a my bez wózka, bo czekam na buggstera:-p
ok musze lecieć, miłego popołudnia i jak nie zjarzę to spokojnej nocki:-p:-)
 
no mroźnie dzis jak na luty przystało
Kasiu mam nadzieję, że nic mi nie bedzie po tym dukanie
póki co chodze głodna bo nie mam pomysłu co by tu zrobić smacznego z tych kilku produktów :eek:
najgorsze to przygotowywanie smakołyków chłopakom:tak: bo mi przyslowiowe ochłapki w tej sytuacji:-p
ale damy radę (jak mawia Bob budowniczy)
Madziu koleżanka Kic dobrze podpowiada w sprawie przedszkola:-)
u nas zapisy od kwietnia i do tego czasu muszę wyrobić new dowód osobisty;-) zameldowałam się tu na stałe coby sie nikt nie przyczepił, że matka jakaś z kosmosu a dziecko im tu wciska:tak::cool2:

zdrówka dla wszystkich
no i takich mrozów to na pewno nie chciałam
Kasiu jak chcesz to zapraszam do mnie - u mnie wiosna na parapecie aż miło popatrzeć
napijemy się grzanca i poczekamy do kalendarzowej:tak:
 
hejka:)
nie dawno wróciłam ze szkolenia, zjedliśmy razem kolacje i idę spać, jestem mega wykończona:confused2:
Renia ja robiłam np pulpeciki z mięsa mielonego z ogórkiem konserwowym i zapiekałam bez tłuszczu na grillu elektrycznym+ rosołek na piersi z kurczaka z lanym ciastem (tylko jajko bez mąki) na następny dzień grillowałam tą pierś z cebulką:tak:a na śniadanie często serek wiejski z ogórkiem i cebulką zieloną:tak:
jak wracałam ze szkolenia to myślałam że zamarznę, ja chcę wiosnę!!!
spokojnej nocki!
 
cześć dziewczynki
padam w sensie psychicznym i fizycznym:-( pisałam Wam, że odkąd wróciliśmy z wisły mała miała mizerny apetyt, dzisiaj ten stan osiągnął apogeum:-(:-(:-( wczoraj w nocy wystąpiła gorączka (39) rano zadzwoniłam do dr i przedstawiłam sytuacje (lącznie z brakiem apetytu) i dr stwiedziła, że ta gorączka moze mieć też podloże w tym braku łaknienia... mieliśmy zrobić morfologie i mocz i zrobilismy tylko morfologie, bo mała dzisiaj prawie nie siusiała (bo niby jak miała to uczynić, jak dzisiaj nie tylko nic, doslownie nic nie zjadła, to jeszcze nie pije:no::no::no:) no i wyszło, ze ma za malo żelaza (to mnie akurat mnie nie zdziwilo, bo ona tego miesa nie tknęła od 3 tyg) i ma mało krwinek (konsekwencje nie jedzenia:-(:-(:-() od jutra zbieramy mocz. Do tej pory nic nie tknęla, nawet nie skusila się na kiszone ogorki (które kocha:-() pije doslonie ociupinke, daliśmy jej augmentin i boje się, że na pusty brzuszek to nie będzie dobrze:no: caly dzień malutka śpi, dosłownie budzi się i zasypia:-( normalnie płakać mi się chce:-( pani dr powiedziala, że w morfologii wysżlo, ze ma bakterie i teraz musimy ją znaleźć (ona stawia na pęcherz moczowy, mogła naprzykład zachorować, na szalenstwach basenowych w gorach) no i po kuracji antybiotykami włączamy żelazo. Ludku wiecie co to jest takie okropne, patrzeć jak Twoje dziecko choruje:no:
wybaczcie, że nie poodpisuje, ale brak mi weny:-( dobrze, ze przyjechała moja mama to mi pomoże:tak:
ps. wiem że nie powinnam tak robic ale przyznam się wam bo moja derminajce jest na skraju wyczerpania;-) normalnie wiecie co dzissiaj zrobilam, silą chciałam dać małej rosół;-) nie musze pisać jak to się skończylo;-) dobrze, ze to nie jest nasz dom:rofl2: oplula wszystko;-)
 
Renia, no to się pakuję i za kilka godzin pukam do Twych drzwi ;-)
Madzia, ale kicha z pracą. Może faktycznie pokombinuj jak Kic mówi... To zapisy a do września m na pewno pracę będzie miał, więc nieprawdy nie będzie
Kic, nie bądź Matką Teresą, tylko idź na zwolnienie i odpoczywaj. Egzaminem się nie przejmuj. Jak mąż mówi - prawdziwny student musi mieć poprawkę
Sylcia, zdrówka dla dziewczynek!
Tosika, ja Ci wierzę... Chore dziecko to coś okropnego... Cierpliwości i będzie dobrze. Buziaczki dla Tosi!
 
reklama
witam rankiem:)
Tosika współczuję bardzo takich rewolucji zdrowotnych. Zdrówka dla Tosi a dla was spokoju i cierpliwości.
jeszcze chwilka i wychodzimy do żłobka, dobrze że dziś do 11 mam, doczytam te pytania których nie ruszyłam, żeby mieć ogólne pojęcie,a resztą się nie przejmuję...
u nas -11:szok:masakra...
Kuba ma katar, mam nadzieję że niczym poważnym to się nie skończy:sorry:
miłego dnia!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry