reklama

Lipiec 2008

reklama
witam rankiem:)
wpadam na szybko przed pracą bo zaraz po jadę z małym do alergologa...
Izabelka fajne takie pomoce, zaraz napiszę namiary na priv chyba że masz tą listę co kiedyś Kasia robiła to nic się nie zmieniło w mailu:happy:
Tosika nic na siłę, moja mama miała kiedys takie dziecko w żłobku dostało awersji do jedzenia właśnie po chorobie, bo w domu za wszelką cenę wciskali mu jedzenie. Zachęcać, zachęcać i zachęcać:tak:
Surv oby Flo znowu przeistoczyła się w aniołka:tak::happy:
nie wiem czy pisałam już ale dostałam buggstera - śliczny jest:-p;-):-D
miłego dnia!
 
Hej, jestem i żyjemy:-) podczytuję, ale cichutko bo ciągle coś i zwykle nie mam jak odpisać:zawstydzona/y: u nas na razie -15 st, więc zachęcająco nie jest a muszę z domu wyjść:-p nic, poodpisuję później bo teraz muszę lecieć napalić w piecu - jeny jak ja tego nie lubię:eek: Mały namiętnie układa wszystkie puzzle w domu i jest w tym coraz lepszy dosłownie szybciej układa od M, który ponoć na wszystko jest taki mądry:-p:-):-D pozdrawiam i miłego dnia:-D
 
Czołem dziewczynki.
Żyjemy, Patryk prawie już dochodzi do siebie po chorobie i chyba (tfu,tfu) nikogo nie zaraził. A my mamy gościa- szwagier przyjechał z BG na tydzień. Zachaczył o Czechy i mamy planowane ubrzdryngolenie się zielona wróżką :-p Tjaaa tylko jeszcze trzeba zmusić Tosię do butli- a to i tak próbuje ostatnio bo dziewczyn ka dalej jeść nie chce i nie przybywa. W przyszłym tyg. idę na szczepienie to coś z lekarzem pogadam.
Dzisiaj mam porażkę z Tymim- normalnie zapomniał że sika się do ubikacji :sorry: A tak mażyłam o dniu bez prania i złożeniu suszarki...
tosiczko mam nadzieje, że już dzisiaj wszystko ok i obiadek zjedzony. Jestem pewna, że to jakieś głupstwo.
Madzia oj może to dobrze, chyba K nie był specjalnie zadowolony z tej pracy a teraz na pewno znajdzie dużo lepszą. Trzymam kciuki. A przedszkolem się nie przejmuj. Zresztą i tak jeszcze okres wypowiedzenia, urlop... Trzymam kciuki.
Sylcia i Tymek i Tosia mieli szmery ale wszystko jest ok więc to jak najbardziej może o niczym nie świadczyć ale sprawdzić warto.
Dorcia to przy waszych gościach nasz 1 to pikuś :)
Izabelka o mi by się takie czasy przydały bo Patrykowi cos na razie opornie idzie a matka chyba nie ma talentu pedagogicznego.
kate u nas też właśnie zaczyna się zabawa puzlami ale niestety lepiej wychodzi niszczenie :/
surv Zdrowia i cierpliwości. :) <tule> Ciesz się że przynajmniej Florcia to nie akrobata. Ja się dzisiaj chyba zielona zrobiłam jak Tymek próbował z rozpędu stanąć na głowie i nóżki okazały się za ciężkie...aż mi się niedobrze zrobiło z nerwów i nie wiedziałam czy tulić czy oknem wyrzucić...
U nas tez przedszkola prywatne nie sa znów takie drogie, niestety nie ma żadnego w pobliżu nas :/. Tak to można by na dojazdach oszczędzić. A wam nie wyjdzie czasem taniej prywatne jak się doliczy dojazdy?
Ja chyba dam Tymcia do przedszkola przy szkole Patryka, bo nie damy rady z dojazdami, ale specjalnie przekonana nie jestem do takiej placówki :/.
Cóż, mam nadzieje, że będę miała coraz więcej pracy (jak wszystko dobrze pójdzie) i może będe mogła pracować w domu ale z 2 dzieci wiszących na szyi szans na prace i jednocześnie zdrowe zmysły nie mam. Zobaczymy, u nas sie zmienia wszystko jak w kalejdoskopie.
renia oj kobitko motywujesz tą dietą. Ale ja tak lubię słodkie....
No i nie jest tak znowu źle. Może pocieszyć jak się słyszy co jakiś czas- "taka figura po trójce". Dodam, że zadowolona z tuszy być nie powinnam ale po prostu chyba dostaje przyzwolenie od społeczeństwa na tak 20 kg więcej :-p
kic oj zdałaś zdałaś. Dbaj o siebie a l4 ci nie zaszkodzi choć przewrotnie stwierdzę że jak ci to potrzebne to siedź wśród ludzi puki możesz :-p. No ale na L4 można częście na spacerki z wózkiem chodzić...
Lece odlecieć na miotle. Acha w międzyczasie jak posta pisałam to sie okazało, że nie jest tak źle z załatwianiem potrzeb Tymcia. Zawołał mnie że kupa. Ja tylko westchnęłam a on "ubikaci"- no i fakt, zrobił ślicznie na kibelek tylko ciut sobie posikał przy tym spodenki, zdjął te osiurane spodenki i wrzuciła do mojej właśnie moczącej się apaszki...ehhhh. Tjo tyle bo mi sie m akaron gotuje- dzisiaj jakoś wszystkiego mam dość i nie mam siły więc gotuje makaron z serem- a moje niejadki i tak bedą jęczeć żeby im tego sera nie dodoawać ehhh. Dajcie kopa na rozruch...
 
Hej, witamy popołudniowo, rano była w Sączu odebrać wyniki , chyba wszystkie w normie.

Tosiczko oby z Tosią wszystko szybko wróciło do normy, i oby zaczęła jeść, najważniejsze na dziś że pije. A badania Oli robię, bo będzie miała zabieg w znieczuleniu ogólnym (usypianie) będą jej ściągać paznokcia u nogi brrrr

Haszi ja bardzo się nie martwię szmerami u Wikusi, zaraz po urodzeniu Wiki miała szmery, które po miesiącu zanikły, i wtedy powiedziano mi że wszystko jest ok, a teraz po 2 latach coś znów wyszło, ja mam nadzieję że to po prostu przy gorączce było. Ale sprawdzić muszę, i mam nadzieję, że dalej jest wszystko ok.
Oby twoja Tosia zaczęła jeść i przybierać na wadze :tak:

Kate , Wiki też zaczyna układać ładnie puzle, choć czasem i psucie zalicza :-D Napisz co tam u Was, co do zimna u nas też tak okropnie, i sporo śniegu :confused2:

No i nie wiem co jeszcze, wieć miłego popołudnia życzę :-D:-D
 
Hejka:)
delektuję się twixem a mały ogląda Nodiego:happy:
Sylcia miałam zrywany paznokieć a raczej jego resztki,brr okropne:confused2:wszystko będzie ok!
Haszi to normalka że dzieci chcą bez sera, u mnie w przedszkolu najchętniej by tak jadły teraz kucharka miesza a nie posypuje to wyjadają tylko makaron a ser zostawiają:-p:-D
KATE współczuję takich mrozów, u nas raczej nad ranem jest -9 ale w dzień się ociepla:tak:Kuba też fajnie układa puzzle:tak:
 
Jestem ponownie:-)
Tosiczko współczuję nerwów, ale mam nadzieję, że nic poważnego się nie dzieje i Mała zacznie porządnie szamać:-D zresztą z tego co czytam to wszystkie Tosieńki dbają o linie:tak:
Haszi ja Cię cały czas podziwiam, że Ty tak świetnie ogarniasz cały ten chaos, chcesz przy tym pracować i jeszcze gości przyjmujesz:-) szacunek:-D
Sylcia dobrze, że wyniki Olki w normie, trzymam kciuki coby zabieg poszedł szybciutko i nie pozostawił zbyt wielu niemiłych wspomnień;-)
Surv zdrówka dla całej rodzinki:-) a Florka no cóż dziewczyna z charakterem, więc nie pozostaje nic innego jak się do tego przyzwyczaić:-p może Ci szalona feministka rośnie:-D
Madziu co do przedszkola to ja również myślę jak Dziewczyny, żeby wpisać że oboje pracujecie bo na pewno K szybko dostanie nową pracę:-D
Kic a Ty Kochana idź na l4 i nie kombinuj:-p delektuj się ciążą:-D a o egzamin to ja się nie martwię bo jako rasowy Kujon dostaniesz min 4:-);-):-D

dobra i tyle zostało w głowie:-p u nas nawet nieźle, wczoraj byliśmy na konsultacji u laryngologa i Antek nie ma przerośniętego 3ego migdała, więc dobre i to:-D za to uwaga ma ciała obce w uszach tzn jakieś paprochy z woskowiną a wszystko przez używanie pałeczek:eek: normalnie szczęka mi do ziemi opadała:eek: patologia w domu bo używamy pałeczek:-p dostaliśmy krople do ucha, żeby wszystko wyleciało a jak nie wyleci to mamy iść do przychodni na usunięcie:zawstydzona/y: mało stresów jeszcze to:confused2:
za tydzień kontrola u pulmonologa i aż się boję co ten stary rupeć (czyt. przemiła pani dr) wymyśli:szok: w domu spokój (odpukać) M czasem mnie wkurza, ale to już standard, pracy sporo, do tego zimno, w samochodzie szyby mi tak zamarzają, że czasem ledwo je odskrobie:-p Mały bardzo ładnie siusia na nocnik, ostatnio nawet sam siada:-) z kupą jest gorzej, ale pracujemy:-D zmykam bo musze coś przetrącić:-) miłego wieczoru:-)
 
Tosika i jak tam malenka?
Kic super, że juz po egzaminie:-)
Haszi niezmiennie podziwiam za energię
Surv i jak wychodzenie z choroby?
Kate grunt, że trzeciego migdała nie trzeba wycinać, a za siusianie na nocnik wielkie brawa (my dalej pieluszka:-( a jak idzie na nocnik niby siusiu zrobic to chce nagrodę - cwaniak jeden)

moja koleżanka urodziła 2 dni temu sliczną dziewczynkę - ależ mnie zmotywowała:-)

a dieta nie najgorzej 2,5kg mniej i dzis ostatni dzien protein jutro jakies warzywka
nawet oswoiłam się z uczuciem głodu bo jakos nie umie najeść się mięskiem czy serkiem:-p

miłego dnia życzę
idzie znowu odwilż na weekend (tak bynajmniej mówia)- a niech juz wróci ta wiosenka :tak:
 
reklama
Hej

Kic , Kate dzięki :-)

Tak jak pisałam szmery u Wiki to tylko były przy gorączce, ufff choć z jedną dziewczyną spokój.
Za to Olka ma zapalenie oskrzeli, antybiotyk i siedzimy w domu, 4 marca miała mieć zabieg, ale będę przekładać, bo musi być zdrowa.
Ja nie wiem co w tym roku z tymi chorobami, nigdy mi tyle Olka nie chorowała przez 6 lat, jak od początku tego roku,koszmar jakiś :crazy:

Renia ładnie spadają kg, czyli dieta służy :tak: A wiosenki to i ja już chcę :-D

A w ogóle, to co tu dziś tak pusto???

Miłego popołudnia :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry