reklama

Lipiec 2008

reklama
Hej, witam z kawką, kto się przyłącza?? A co pieczecie na tłusty czwartek :-D:-D

Kate, Kic wiem , że pobyt Oli w szpitalu będzie ciężkim przeżyciem, ale mam nadzieję, że na tak krótko da radę. Babcia jedna (moja mama) sam ma dziś operację, i mieszka 600km ode mnie, więc nawet zdrowej byłoby ciężko dojechać. A druga babcia hmm, no niestety dziwna jest. Z Olą w szpitalu na pewno by nie została ( bo dziadek też chory, ale nie bardzo mocno, wg mnie troche symuluje wrr) a Wikusia będzie z nią cały dzień. A ja muszę obdzielić sobą obie dziewczyny, i mam nadzieję, że na samą noc, jakoś Olka zostanie sama :sorry: Jest mi ciężko, ale niestety tak właśnie jest jak małż pracuje w delegacjach i na wyjazdach :baffled:

Izabelka tak planuję szybki zakup drugiej świnki, bo niestety dziewczyny nie zadążyły się nacieszyć posiadaniem zwierzątka. Jeśli się uda to dziś, jak nie to w najbliższych dniach (zależy od babci, musi zostać z dziewczynami, bo u mnie brak sklepu zoologicznego)

Madzia tak na pocieszenie będzie druga świnka :-D Super że M tak szybko złapał drugą pracę,a w sumie to nawet dwie :-D. U nas wyniki dostania do przedszkola też w kwietniu. A 6latki niezbyt chętnie wysyłane do szkoły niestety, u nas na razie tylko ja moją Olkę wysyłam :szok:

Renia, Olka mało odważna, ale obiecałam jej ,że jak grzecznie zostanie to potem po powrocie wybierze sobie prezent i mamusia kupi :-p, wybrała piżamkę z Hello Kitty, no i Piorun musi też jechać :rofl2:. I mam nadzieję, że damy radę

Post oj z zębem brrrr, a co do zakupów, to też te mini i uziowe(w naszym wypadku) najczęściej w torbie lądują :-D:-D

To chyba tyle, miłego dzionka :-)
 
Hejka!
ja już od wczoraj na L4 i prawdopodobnie już do końca ciązy do pracy nie wrócę. Rzuciłam się w wir porządków, narazie na pierwszy ogień poszły ciuchy Leny i moje. Lena ma ich stanowczo za dużo:baffled:
Już się nie mogę doczekać jak w przyszły poniedziałek będę miała resztę mebelków i w końcu jakoś ten pokoik będzie wyglądał.
u nas zapisy do przedszkoli od 9 marca, kolejność nie ma znaczenia, aczkolwiek pierwszeństwo mają 5-latki, reszta w dalszej kolejności. Ja też się stresuję już tymi zapisami.
Kasia - doradź Kochana jakiś fajny aparat! potrzebuję kupić taki w rozsądnej cenie - około 600-700 zł, dla laika, cyfrówkę która robi ładne zdjęcia :-) może coś znasz takiego??
Sylcia - oj, to ciężką sprawę macie z tym szpitalem.....domyślam się ze musisz się bardzo stresować.
Kate - oby za pierwszym razem się udało! dobra decyzja z tym przedszkolem!
Surv - daj znać jak po fryzjerze, ja też muszę iść grzywkę podciąć.
Madzia - gratki dla M!! Super że tak się złożyło, moze w nowej pracy będzie miał lepiej! a kasa lepsza?
dobra, lecę rozwiesić pranie a potem dalsze porządki w szafach....ach, za dużo rzeczy się chomikuje:baffled:
 
cześć dziewczynki
ja jak zwykle nawalam, ale to wszystko przz dom (na coś trzeba zwalić:-p) nie, nie tym razem to już nie kręcę:-p ale po kolei, bo dodatkowo się załamalam:-( jak przypuszczałam i Wy rownież malutka ma bakterie w moczu (dzisiaj zaniosłam drugi raz na potwierdzenie) wyszło, że mała ma bakterie psudomonas a-cośtam i dr telefonicznie mi powiedziała, ze to taka upierdliwa bakteria ktora jest oporna na antybiotyki i niewykluczone, że szpitalnie trzeba będzie leczyć:-( ja oczywiście naczytalam się w necie (u dzieci na muko się pojawia:-() i mam oficjalny zakaz wchodzenia na neta;-) bo obdzwonilam wszystkie koleżanki -lekarki i dostalam opierdziel;-) ale nerwa mam i to sporego:no: w piątek odbiór dzisiejszego posiewwu więc trzymajcie kciuki:tak:oprócz tego paskudztwa to miśka ma super humor, z jedzeniem kiespko (ale to by wyjaśnialo dlaczego) . Więc może wyjść z załozenia że lepsza taka diagnoza niz żadna?
co do mojego braku totalnego (doslownie) czasu, to jest tak, niania zadzwonila w czwartek, że chora i nie wie kiedy wraca (dziwny traf, ze w tym czasie musi zmienic stancje?) więc z M na zmiane lataliśmy i załatwialiśmy i własne sprwy biznesowe i dom:tak: od poniedziałku mam teraaz mamę (na szczęście bo inaczej nie wiem jakbym to zrobiła) i latamy a teraz jest co robić, normalnie 50razy dziennie na budowie, no i zalatwianie popierdulek bez ktorych nie da rady wykonczyć domu (typu lustra, ale żeby były to trzebba kinkiety kupić, bo tam trezba dziurki wywiercić, a ups zapomnialo się o kinkietach więc latanie, trzeba bylo kupić halogeny i sie okazało, ze takie jak proponują projektantki nie ma w sklepach ...już:baffled: więc inne, ale jakie (a panie P są np.niedostępne:angry:) a to okazalo się, ze kratki do kominka nie kupione (niby blachy zakup, ale kurka dostałam kołomyi jak zobaczylam wybór:-p i za glupimi kratkami 5 sklepów objechałam) ale cóż, to też pikuś, bo okazało się, że fuga do naszej lazienki która miała byc rożowa, okazała się ...beżowa - podobno wada u produccenta (a kafle na jednej ścianie są różowe) więc szukaj gdzie inndziej:baffled: mało tego wiecie, ze sztuka jest kupienie czarnych gniazdek???:baffled: no i tym sposobem nasze dni wyglądają wpadamy do domu, rozimy wiatr i wypadamy, ewentualnie sprawdzamy pocztę czy panie P cość "genialnego" nie wymyślily bądź spierdzielily i fru dalej:eek: Teraz będziemy mieli najgorsze dwa tygodnie latania, a później następnne dwa sprzątania i myślę, ze koniec marca oficjalniee przedstawię Wam mój domek:rofl2: więc prosze wybaczcie, jak teraz będę wpadała tylko na małego całuska i podładowania akumulatorków u Was;-)
wybaczzcie, ze teraz nie przeczytam co u moich cioteczek-klotecczek ale postaram się to dzisiaj nadrobić (bo dałam mamie wychodne do cioci:rofl2:) ale tylko do 18tej:-p
 
No to jestem....z rudo-złotym balejażem na głowie:-) Rozjaśniania się nie dało wynegocjować, pani mnie postraszyła paroma klientkami, które po takim zabiegu skończyły z łysawym jeżykiem na głowie, więc się nie upierałam...zresztą jeszcze parę lat z Flo i zostanę naturalną siwą blondynką:-p Zdjęcia na razie nie będzie, bo metodą na NK wychodzą jakieś cuda kolorystyczne, ale jutro Asia przyjeżdża to mi cyknie:tak:

Sylcia, no to szkoda, że świnka tak szybko się zawinęła...ale to generalnie dość chorowite zwierzątka są, może lepiej chomika albo kota dzxiewczynkom sprawić? No i trzymam kciuki za Olę, żeby dzielna była!

Kate, albo ja slepa jestem, albo Ty nigdzie nie pisalaś, że staracie się JUŻ! No to teraz możemy zrobić szybką loterię, która z lipcowych starczek pierwsza osiągnie cel:-D

Post, to ja widzę, że Ty masz wdrożony calosciowy program regeneracyjny - tu dieta, tam przełamywanie barier... może potem książkę napiszesz?;-)

Pabla, Flo też ma stanowczo za dużo ciuchów, no ale w ten sposób realizuję swój shopoholizm....sobie nic nie kupię póki jeszcze choć z 5 kg nie spadnie, to na młodej się wyżywam:-p

Apropos Flo, kolezanka blogowa mi podpowiedziała, żeby sprawdzić u Flo integrację sensoryczną, bo ona miala podobne problemy wychowawcze ze swoim synkiem, też wszyscy się dziwili, że jak to sobie z małym dzieciakiem nie daje rady i że trzeba przetrzymać, po czym okazalo się, że młody ma jakieś tam bodźce zaburzone i po terapii stał się całkiem przyjemnym dzieckiem...muszę o tym poczytać i może do neurologa się wybrać.

Nic, idę maltretować się dukanowym obiadem...mam lekko dość, ale 3 tygodnie wytrzymałam to pociągnę dalej....z taką boską fryzurą zresztą nie wypada być grubą:-D
 
Hejka:)
Wpadam napisać że jeszcze pracuję:-pdzieciaki palce mają całe i nie przyszyte do skarpetek:-p:-Djutro ciąg dalszy zabawy, boższeee co mnie pokusiło:-p:confused2::-D:-D:-D
Lecę po młodego, nakupiłam ciastoliny u chińczyka to będzie zabawa:-p:-)
post u mnie też zazwyczaj cos w rozmiarze 86/92:-D
Surv czekam na foty!:tak:
Pabla widzę nie marnujesz czasu, ja pierwsze dni leżałam i nic nie robiłam, no itak zostało przez 5 tygodni:-p
Sylcia no pewnie że Ola da radę!no w takich sytuacjach jest potrzebna ta 2 połówka:tak:ale wszystko będzie ok:tak:
Tosika Kuba miał ecoli i jakoś z tego wyszlismy, obeszło się bez szpitala:tak:zdrówka dla małej i cierpliwości dla Was!
ok lecę :)
miłego popołudnia!
 
Witajcie
Surv ty jestes niemożliwa:)
Kate mnie też z Maksem wyszły aż 2 testy negatywne.
Pabla,wydaje mi się że Nikony robią ładne zdjęcia,znajomi mają.
Tosika poczekaj do następnych badań,koleżanki synek tak miał,zrobili ponownie i okazało się,że wszystko ok.
A u nas nie ciekawie.
Wczoraj Maks dostał kaszlu pojechałam z nim na pogotowie i tam kazała nam natychmiast jechać do szpitala bo ma zapalenie płuc.
Po czym pojechaliśmy prywatnie i jednak leczymy go w domu.Ale normalnie biega,bawi się,apetyt ma. D to nawet wczoraj nie chciał jechać na pogotowie bo uważał że to zwykły kaszel.Dobrze,że mnie intuicja trzymała.
Chociaż noc prawie nie przespana,bo oddychał kiepsko w nocy. Szok,że tak mu się to szybko rozwinęło.
 
Kamu to chyba alergicy i astmatycy tak mają
moja mama wczoraj poszła do lekarza bo coś ją dusił kaszel i zapalenie oskrzeli:szok:
oby szybko Maksiu wrócił do zdrówka - grunt, że humor i apetyt dopisują:-)
Surv no to chyba czujesz wiosne w kościach skoro dietka, new fryzurka - fiu fiu;-)
czyżby to jakis wabik na R?
Pabla wicie gniazdka w pełni;-):tak: oby efekt końcowy był idealny:tak:
Tosika no to macie roboty - wykończeniówka wykacza:baffled:
ale już pod koniec marca parapetówa gwarantowana:-)

u nas katarek męczy ale energii ma za dwóch
mężyk wybudował domek z kartonu i dzis tam sobie syny pomieszkują - takie własne M1:-):-):-)
dukan mnie wyjaławia - albo to przesilenie wiosenne;-)
miłego wieczoru
 
Hej, hej:-)
u nas znowu wiosna, więc chce się żyć:-D:-D:-D oby tak dalej;-)
Surv nie pisałam o staraniach bo niby ekonomicznie nie bardzo jest teraz czas na dziecko, ale stwierdziłam, że jak będzie stabilizacja finansowa to wtedy tak łatwo nie zajdę, więc zadecydowałam, że popróbujemy teraz a nóż widelec się uda i najwyżej sytuacją ekonomiczną bedziemy się martwić później:-p ale jak widać nie ma tak łatwo;-) czekam na fotki fryzury;-)
Kamu rzeczywiście szybko rozwinęło się choróbsko u Maksia:eek: choć powiem Ci, że u nas jest to samo, zaczyna się od kaszlu, zero innych objawów i sru zapalenie płuc:baffled: u mnie M to samo co Twój D zawsze mi mówi, że panikuję a potem wychodzi, że mam rację:baffled: ach te chłopy:-p
Renia mówisz domek z kartonu muszę coś podobnego zmajstrować:-D
Tosika mam nadzieję, że szybko pozbędziecie się bakterii i Tosieńce wróci apetyt:-D już się nie mogę doczekać fotek Waszego domu, coś czuję, że będzie z niego niezłe cudo;-)
Pabla motorek już włączyłaś:-D u nas ciuszków mało bo Syn z wszystkiego wyrósł i teraz trzeba polować na jakieś promocje bo wszystkie spodnie do kostki:-p
dzisiaj byliśmy u pani pulmonolog na kontroli i jest dobrze:laugh2: nawet była miła:-p z badań wyszło, że Antoś odporność ma niezłą, ale za to jest na coś uczulony i 4 maja mamy testy:baffled: nie wiem jak On to zniesie, ale zobaczymy:-p leki nam kazała nadal podawać i po testach wszystko będzie jasne:-p nawet nie wiecie jak się cieszę, że tak sprawa wygląda bo już się bałam, że coś wyjdzie nieciekawego:eek: zmykam bo M się naprawia i gdera jak szalony;-) a ja od jutra mam 4 ranki masakra:szok: dobranoc:-)
 
reklama
Od końca ;-)
Kate, super, że wizyta u pulmunologa udana
Renia u nas wielkie pudła zawsze są hitem, więc wcale się nie dziwię, że i Twój gustuje ;-)
Kamu, niezłego miałaś nosa! Zdrówka dla Maksa
Kic, mówisz, że nic nie przeszyte ani nie doszyte? Super ;-) Nieustająco podziwiam za odwagę. Albo masz takie wyjątkowe dzieci ;-)
Surv, mówisz, że fryz wyszedł bosko? Koniecznie szybka fotka musi być. A dlaczego czekasz na siostrę? R Ci nie zrobi? (mój nie zrobiłby ;-))
Tosika, ale macie wariactwo! Matko, jak to czytam, to juz zmęczona jestem, co dopiero mieć taki sajgon na codzień... Zdrowia dla Tosi i trzymam kciuki za dobre wyniki!
Pabla, nie pomogę z aparatem :-( My mamy od jakiegoś czasu lustrzanki cyfrowe i w cyfrówkach w ogóle sie nie orientujemy. Z resztą w innych też nie bardzo. Jedynie co, to m ostatnio przeglądał oferty obiektywów (o czym z reszta dyskutował z mężem Magdzika ;-))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry