reklama

Lipiec 2008

Tosika,normalnie mnie zmroziło,jak to przeczytałam,co wy musieliście przeżyć.
Dobrze,że dziś już lepiej.
A sinlac zje?wiem że to też jest bardzo lekko strawne,kleik był by dobry.
Może Cię to podniesie na duchu,ale dziewczyna która ze mną rodziła miała podobny przypadek. Jej córeczka miała 2 takie ataki,z tym że one były bez gorączki. Miała robione badania w Katowicach jakieś bardzo specjalistyczne i na szczęście wyszło wszystko w porządku. Lekarze jakoś jej to tłumaczyli niedojrzałym układem nerwowym czy coś takiego,ale ogólnie już wszystkie badania wyszły dobre. Oby już nigdy więcej was coś takiego nie spotkało.
 
reklama
Tosiczko ,<tule> to musiał być koszmar. Już za wami i więcej się nie powórzy, jestem tego pewna i za to trzymam kciuki. Zresztą bardziej niż jakiekolwiek słowa uspokoi cie ta wizyta u lekarza. Trzymajcie się. Jesteśmy z wami i pisz, pisz, pisz.
Kasia zdrówka. Może jakieś mleczko z czosnkiem i miodem sobie zapodasz?
surv cóż jak mało pracy źle jak dużo pracy gorzej :P Ja ci tylko życze żeby za nawałem pracy leciał nawał terminowych płaności :)
sylcia będzie dobrze i już :)
To by było na tyle, syrena alarmowa zagrała "times up". Tylko jeszcze napisze, że Tymek zapisany do przedszkola u nas sa zapisy elektroniczne i za tydzień zobaczymy czy przyjęty.
 
Bardzo było fajnie, niestety ja zdjęć nie robiłam,ale koleżanki tak. Ogólnie pokaz jak pokaz,ale trzeba przyznać że ciała to mają nieziemskie,dopracowani w każdym calu
 
Tosika matko kochana...brak słów, życzę i pomodlę się, żeby to był jeden taki wypadek i więcej się nie powtórzył; ja tez siebie nie wyobrazam w takiej sytuacji, pewnie bym spanikowala na amen :( pisz duzo, ja siedze do 24 :)
zdrowka dla choraskow
Haszi trzymam kciukasy za przedszkole
Kamu zazdroszcze hehe fajnie, ze sie podobalo
Dorka wytrwalosci, w zyciu bym nie wytrzymala
 
Tosika okropny stres przeżyliście
oby wizyta u specjalisty przebiegła pomyślnie, a ten przypadek był tylko jednorazowy
tulimy mocno
Sylcia będzie dobrze, przesyłamy wsparcie i całuski dla odważnej Oli:tak:
Kasiu też proponuję czosneczek z gorącym mleczkiem
Madziu to kciukasy zaciśnięte
Kamu super, że zabawa udana

spokojnej nocki
zwłaszcza dla Tosiki i jej M
 
Hej
Tosiczko współczuję:-( nie wiem jak ja bym się zachowała w takiej sytuacji, więc zazdroszczę opanowania:tak: będzie dobrze, a konsultacja z neurologiem na pewno nie zaszkodzi, a będziecie chociaż spokojni:-) muszę Ci napisać, że ja jako małe dziecko niespełna roczne, miałam właśnie takie drgawki przy gorączce Mama mówi, że później każdą moją podwyższoną temperaturę przeżywała strasznie a i tak całkiem fajna dziewczyna ze mnie wyrosła;-) tulę:tak:
Kamu fajnie, że się ubawiłaś, nie żałuj sobie przyjemności:-D
Kasia dobrze, że Ci przeszło po Apapie, ale nie chce Cie martwić, ja od trzech dni mam dreszcze, gorączkę i bóle mięśni, aż w końcu pojechałam do dr i mam antybiotyk:szok: słaba jestem zarąbiście, dopiero z godz temu wstałam do świata żywych bo leżałam zdechnięta:-( zdrowia życzę bo chyba jakaś epidemia panuje;-)

od dwóch dni chodzimy do przedszkola i dzisiaj był kryzys bo Bidulek dostał biegunki i narobił sobie w majty:zawstydzona/y: płakał strasznie, ale akurat przyszłam po Niego i zabrałam do domu, oczywiście po drodze twierdził, że jutro nie idzie, ale teraz słyszę, że jednak pójdzie:-p M oczywiście robi mi akcje, ze Mały nie musi chodzić do przedszkola bo czego On się tam nauczy:baffled::wściekła/y::szok: normalnie ręce mi opadają, aż szkoda gadać:-( zmykam bo już mnie zamula, zdrówka dla Wszystkich;-)
 
Tosika:szok::szok:współczuję przeżyć i oby to jednorazowy wybryk, moja mama miała takie dziecko w żłobku, przy temp 38 trzeba było podać jakiś specjalny syrop:tak:
Sylcia musi być dobrze:tak:
KATE no jak to czego się nauczy??bić i walczyć o swoje:-p:-p;-):-Dzdrówka!
Madzia no to trzymam kciuki na dziewczynkę:tak::-)
Surv heheh dzieciaki się pomyliły:-D
fajne spodnie kupiłam z M małemu w H&M :tak:czerwone rurki i do tego czerwone trampeczki za kostkę,no czaruje :-p:-p:-p
jutro jadę na uczelnię pogadać co dalej z moją pracą mgr:baffled:
spokojnej nocki!
 
cześć kochane

jak dobrze Was mieć :tak: dzięki za wsparcie:tak: a więc mała wstała z humorem (ja siedziałam do 4tej, później M dyżurowal) temp. nie bylo, pojechaliśmi do tej dr. i powiedziała to samo co wczorajsza nasza, że najpierw badania, pprzede wszystkim eeg ale dopiero po lekach czyli gdzieś okolo następnego piatku się umowimy, ale mowi, ze dziewczynka wyglada dorodnie, rozwija się na oko prawidlowo ale trzeba zrobic badania i tyle:tak: po tym zabralismy małą w nagrodę do wielkaśnej hurtowni zabawek (żebyscie zobaczyły jej minę, bezcenna;-)) i wyszlyśmy z cudnymi, plastikowymi chińskimi klapkami za 8 zł:-p zestawem garnków, no i basenem pileczkowym:-p (czyli dziewczyna wybrała to co kocha nad życie- buty i pileczki):-D a było tyle pieknych lalek:sorry2: martwie się tylko tym, że nie chciala jeść dzisiaj rano niania dała kanapeczkę z serkiem, oliwkami i pomidorkiem, póxniej zupki nie chciala tylko kanapeczkę zjadła, kawałeczek jabłka i po 16tej sie położyliśmy (wszyscy) i malutka wstała z temperaturą znowu:-( i zwymiotowała nie przetrawionym jabłkiem i czymś jeszcze i byla taka ospała:-( włozyłam czopek i siedziałam jak na szpilkach, bo tem nie spadała i wiecie juz mialam widok......:-( ale po 40 minutach dziewczynka wstala, ubrała te czaderskie klapki (zapomnialam napisać, że na szpilce:sorry2:) i jest ok, zjadła tylko kaszkę i niewiem w zasdazie co jej dawać? bo niby w diecie lekkostrawnej jest i pomidorek bez skorki i jablko a ona tych rzeczy nie przetrawiła:baffled: powiedzcie co mogę jej dawać? i zastanawiam się dlaczego ma dalej temperaturę? juz nie chce dzwonić do dr (bo chyba za wczoraj limit wyczerpalam...) ale jak do jutra będzie to chyba musimy się zgłosić, bo to już będzie trzeci dzien....
Kate no to troszkę mnie uspokoiłaś:tak: i fajnie jakby Tosia miała takie poczucie humory jak Twoje:-p a chłopy to wiesz nigdy nieomylni i wszystko wiedzą najlepiej:sorry2: więc daj luz, bo ja u siebie juz dałam:-p
Surv to moze jakaś chwila relaksu by się zdała? jak coś to ja od niedzieli planuje na szmacie latać po nowym domciu, więc zaprasazam w ramach relaksu:-p bo jutro mają juz zwozic wszystkie meble i montować, tylko jest problem z lodówką, bo zamówilismy taka niestandardową i co ciekawe zaplacilismy za nią (bo widniala na fakturze) a później jak zwieźli sprzęt to ją wcięlo:sorry2: więc niby jutro ma być (ale te jutro slyszę od paru dni:angry:)
Kasia,Dorka zdrówka i dużo czosnku jedzcie:tak: ja zawsze sobie tosty nim smaruję i jest wtedy sppoczko:tak:
Kamu jak ja bym popatrzyla na takie kaloryferki...och:-p moj kaloryferek walczy ze ssobą ale już tydzień dukana męczy więc moze niedlugo ja będę miala swoje osobiste ciacho:cool2:
Sylcia to trzymamy kciuki i kochana wyslij na sesemesa co i jak:tak: aczkolwiek nie przejmuj się my też z Kornelkiem mielismy narkozę jak mały mial 4lata i trzeba było zreperować siusiorka i to dosłownie chwilka trwała, w poludnie maluszka już zabieralismy:tak:
Haszi a no wlaśnie przypomniałaś mi, ja mam czas do 18tego:tak: wiecie coś Wam powiem, kolezanka zadzwoniła czy nie mam ochoty przeczytać w ich przedszkolu książki (jest akcja-cała Polska czyta dzieciom) i oni zapraszają znane osoby do czytania (ale ja znana, ale dobra:sorry2:) więc jaa jej mówię, wiesz co spoczko,ale za chwilę mi się lampka włączyła i mowię, Aniu powiedz pani dyr że poczytam, jak mi Tosie zapisze do przedszkola:cool2::-p;-) aczkolwiek jest to przedszkole atolickie i jk to nasz przyjaciel powiedział: Monia ja pogadam z proboszczem, ale wiesz tu trzeba być no jakby powiedzieć poboznym i mocno prakttykujacym:-p a ja na to no wiesz Andrzej my to pobożni, wszystko robimy jak nam bozia nakazuje, no i ja mialam swój chór koscielny (fakt, ze to było 20 lat temu ale bylo no nie?:-p (a my to wierzący ale nie zawsze w niedziele w kosciele, a ci nasi przyjaciele to są głęboko wierzący, dzialają w takich kołach, spotykają się raz w tygodniu i o Bogu rozmawiają, nie raz to tak aż przesadnie, ale powiem Wam, ze tak na codzien to są tacy zwyczajni
:tak:
oj przerywam, bo dziewczyna krzyczy -juś beee:-p, bo nauka pampersowa na ten czas stanęła w miejscu
 
reklama
Witam, wieczorkiem. Niedawno wrocilismy z kosciola, glupio mi bylo wyganiac Sebe do kosciola a sama bym nie poszla:baffled:
Sylcia oczywiscie ze trzymam kciuki za Olcie dacie rade:tak:
Survi pomylily Ci sie dzieci dobre:-D:-D:-D Oby zlecenie szybko sie zrobilo:tak: Ja czasami tez do corki kolezanki mowie np "Mama zaraz Ci da":-D:-D
Kate jak w przedszkolu nic sie nie nauczy? Przeciez dzieci po to tam chodza:tak: Nie dawaj za wygrana:tak:
Kamu fajnie ze wyjscie udane:tak:
Iza, Survi ja tylko raz przetrwalam post bez slodyczy. Czasami tylko byly jakies herbatniki. Trzymajcie kciuki zebym wytrwala:tak:Zamiast slodyczy moze byc np chleb z dzemem:tak:
Tosika dobrze ze z mala lepiej. troche sie po tej wizycie uspokoilisie:tak:
Chcialam Wam sie pochwalic ale to ciiiiii, Misia od tygodnia nie uzywa pampersow. Na noc i na spacer tez. Wysadzam ja przed spaniem i wyjsciem i wytrzymuje. Raz tylko nam sie zesikala w lozko. Zaraz sie obudzila i musielismy przebierac a teraz jak narazie luzik. dzis na spacerze poprostu ja wysadzilam na trawke:tak: Troche wialo ale zaslonilam ja moim duzym cialem i bylo oki:-D Jak ma zalozonego pampersa to sika bez opamietania, czasami jej sie zdazy zapomiec ale juz mniej:tak:
Dobrej nocy zycze
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry