cześć kochane
jak dobrze Was mieć

dzięki za wsparcie

a więc mała wstała z humorem (ja siedziałam do 4tej, później M dyżurowal) temp. nie bylo, pojechaliśmi do tej dr. i powiedziała to samo co wczorajsza nasza, że najpierw badania, pprzede wszystkim eeg ale dopiero po lekach czyli gdzieś okolo następnego piatku się umowimy, ale mowi, ze dziewczynka wyglada dorodnie, rozwija się na oko prawidlowo ale trzeba zrobic badania i tyle

po tym zabralismy małą w nagrodę do wielkaśnej hurtowni zabawek (żebyscie zobaczyły jej minę, bezcenna;-)) i wyszlyśmy z cudnymi, plastikowymi chińskimi klapkami za 8 zł

zestawem garnków, no i basenem pileczkowym

(czyli dziewczyna wybrała to co kocha nad życie- buty i pileczki)

a było tyle pieknych lalek

martwie się tylko tym, że nie chciala jeść dzisiaj rano niania dała kanapeczkę z serkiem, oliwkami i pomidorkiem, póxniej zupki nie chciala tylko kanapeczkę zjadła, kawałeczek jabłka i po 16tej sie położyliśmy (wszyscy) i malutka wstała z temperaturą znowu:-( i zwymiotowała nie przetrawionym jabłkiem i czymś jeszcze i byla taka ospała:-( włozyłam czopek i siedziałam jak na szpilkach, bo tem nie spadała i wiecie juz mialam widok......:-( ale po 40 minutach dziewczynka wstala, ubrała te czaderskie klapki (zapomnialam napisać, że na szpilce

) i jest ok, zjadła tylko kaszkę i niewiem w zasdazie co jej dawać? bo niby w diecie lekkostrawnej jest i pomidorek bez skorki i jablko a ona tych rzeczy nie przetrawiła

powiedzcie co mogę jej dawać? i zastanawiam się dlaczego ma dalej temperaturę? juz nie chce dzwonić do dr (bo chyba za wczoraj limit wyczerpalam...) ale jak do jutra będzie to chyba musimy się zgłosić, bo to już będzie trzeci dzien....
Kate no to troszkę mnie uspokoiłaś

i fajnie jakby Tosia miała takie poczucie humory jak Twoje

a chłopy to wiesz nigdy nieomylni i wszystko wiedzą najlepiej

więc daj luz, bo ja u siebie juz dałam
Surv to moze jakaś chwila relaksu by się zdała? jak coś to ja od niedzieli planuje na szmacie latać po nowym domciu, więc zaprasazam w ramach relaksu

bo jutro mają juz zwozic wszystkie meble i montować, tylko jest problem z lodówką, bo zamówilismy taka niestandardową i co ciekawe zaplacilismy za nią (bo widniala na fakturze) a później jak zwieźli sprzęt to ją wcięlo

więc niby jutro ma być (ale te jutro slyszę od paru dni

)
Kasia,Dorka zdrówka i dużo czosnku jedzcie

ja zawsze sobie tosty nim smaruję i jest wtedy sppoczko
Kamu jak ja bym popatrzyla na takie kaloryferki...och

moj kaloryferek walczy ze ssobą ale już tydzień dukana męczy więc moze niedlugo ja będę miala swoje osobiste ciacho
Sylcia to trzymamy kciuki i kochana wyslij na sesemesa co i jak

aczkolwiek nie przejmuj się my też z Kornelkiem mielismy narkozę jak mały mial 4lata i trzeba było zreperować siusiorka i to dosłownie chwilka trwała, w poludnie maluszka już zabieralismy

Haszi a no wlaśnie przypomniałaś mi, ja mam czas do 18tego

wiecie coś Wam powiem, kolezanka zadzwoniła czy nie mam ochoty przeczytać w ich przedszkolu książki (jest akcja-cała Polska czyta dzieciom) i oni zapraszają znane osoby do czytania (ale ja znana, ale dobra

) więc jaa jej mówię, wiesz co spoczko,ale za chwilę mi się lampka włączyła i mowię, Aniu powiedz pani dyr że poczytam, jak mi Tosie zapisze do przedszkola


;-) aczkolwiek jest to przedszkole atolickie i jk to nasz przyjaciel powiedział: Monia ja pogadam z proboszczem, ale wiesz tu trzeba być no jakby powiedzieć poboznym i mocno prakttykujacym

a ja na to no wiesz Andrzej my to pobożni, wszystko robimy jak nam bozia nakazuje, no i ja mialam swój chór koscielny (fakt, ze to było 20 lat temu ale bylo no nie?

(a my to wierzący ale nie zawsze w niedziele w kosciele, a ci nasi przyjaciele to są głęboko wierzący, dzialają w takich kołach, spotykają się raz w tygodniu i o Bogu rozmawiają, nie raz to tak aż przesadnie, ale powiem Wam, ze tak na codzien to są tacy zwyczajni

oj przerywam, bo dziewczyna krzyczy -juś beee

, bo nauka pampersowa na ten czas stanęła w miejscu