reklama

Lipiec 2008

Tosika
O matko jaka akcja:szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok:
Dzielna bardzo byłaś:tak: oby nie było więcej takich akcji
Kasia, Pabla..to może u Nas w takim razie, my wieczorem będziemy mieć pewnie gości więc do Tarnowa średnio, Niedziela w okolicach 16-tej???
Surv..Ben widzę też ma ogniki w oczkach więc pewnie dlatego pomyliłaś
Zasadnicze pytanie Co miała Flo w kubku???, młodzi od wczoraj oglądają na wszystkie strony i Cinek twierdzi że Kakako a młoda że siociek ...spór trwa:-D:tak:
Sylcia Kciuki zaciśnięte:tak:
Dorka...zacisnęłam :-):tak:
U mnie jak zwykle kocioł..obiad się gotuje, młody czyta o Mańku a młoda w wannie dyskutuje o czymś ważnym w próbującym wyciągnąć ją tatusiem:tak:.
Muszę maszynę do szycia wyciągnąć i doszyć wkońcu pokrowce, ząb mnie napier.... i to po ostatniej wizycie jak usłyszał że następny jest w kolejce do wiercenia..no złośliwa bestia, a dentysta na nartach we włoszech, ząb musi jeszcze tydzień wytrzymać a ja z nim
no nic lecę do kuchni a potem na poszukiwanie odpowiednich nici
branoc
 
reklama
Dorka gratki dla corci, oby tak zostalo
Tosika zrob rosolek delikatny, z makaronem czy lanymi kluseczkami; kisielek (kup fisiel- koloruje język to zje ); chałka z dzemem; tylko nic na mleku, zeby za ciezkie nie bylo; ziemniaka z sosem; nie martw sie,ze nie bedzie miala apetytu- niech pije duzo; dobrze,ze dr was troszke uspokoila; z przedszkolem to fajnie zaskoczylas - masz glowe hehe- ciekawe czy zapisze

wlasnie wrocilam z basenu i zjadlam kolacje, mam wilczy apetyt po wodzie :)
 
Kate, ten Twoj m to ma pomysły, nie ma co ;-) Jak Antoś trafi na taką panią przedszkolankę jak Kic, to i szyć się nauczy ;-)
Tosika, te chińskie klapki mnie rozwaliły :-D
Dorka, brawo dla Misi!
Kic, czerwone rurki dla chlopaka? Wow!
Po południu znów mnie cos wzięło, ale zażyłam aspirynę, poleżałam w łóżku i jak na razie jest ok
 
nażarłam się draży kokosowych i mnie mdli- to tyle z postu dzisiejszego :zawstydzona/y:
mąż się położył to i ja pójdę...cały czas się zastanawiam jak wykombinować szklaną trumnę dla Śnieżki w przedstawieniu; jedyne co mi przyszło do głowy to symboliczne przykrycie folią :-) macie pomysły?
 
Witam;-) U nas dziś dziecko numer jeden wstalo o 4, kot o 5, a Flo dramatycznie zaspała bo wstała o 5.30:-p A mialysmy się wyspać aż do 7, bo same do żłobka jechałyśmy...no nic, co nas nie zabije...wyśpimy się na emeryturze:-)

Post, Ika ma rację, to był siociek:-D A do konsumpcji serniczek dukana - rodzina nawet nie zauważyła, że jest na diecie, ale łatwiej mi im zasunąć dukana, niż gotować 2 zestawy:-p

Izabelka, łączę się w bolu - mnie zaszkodził łosoś....drogie draństwo jak cholera, zaszalałyśmy z Asią raz w życiu i d*** blada, bo nas struł:-p Widać plebejskie żołądki nie trawią luksusu:-p

Kasia, i jak dziś samopoczucie? Może powinnaś choć piątek wolny sobie wziąć? U nas jak się okazuje panuje najprawdziwsza grypa...Laura ma i wygląda to na dość podobne do tego, co my mieliśmy, koleżanka dzwoniła, że w przedszkolu jej dziecka 10 dzieci zostało...

apropos, Tosika, może i Tosia to ma? Laura ma dość podobne objawy co Tosia, łącznie z temperaturą 40 stopni, ale na szczęście bez drgawek... lekarz mówi, że tak przy grypie bywa, a antybiotyk, paradoksalnie może pogorszyć objawy i wydłużyć czas choroby:baffled: Aaa...i prosimy zdjęcie klapek:-)

Dorka, no to wielkie gratulacje! My czekamy z eksperymentem bezpieluchowym do wiosny, kiedy będzie można szybko na dworze wysuszyć przelane gatki:-p

Sylcia, oczywiście kciuki zaciśnięte! Będzie dobrze:tak:

Nic, za 4 godziny deadline to by chyba trzeba popracować...a z nowości...sąsiad wczoraj był oznajmić, że jednak to chyba ich ogrzewanie nam na łeb cieknie...einstein krócej teorię względności wymyślał, niż oni dumali nad przyczyną zalania:-p No ale jednak rzucenie od niechcenia hasła, że tą sprawą musi się zająć sąd czyni cuda:-p No nic zobaczymy, mają te swoje drogocenne panele zdjąć i popatrzeć...nie żebym nadzieję jakąś miała...w sierpniu zapraszam na wielką imprezę z okazji 6 rocznicy pierwszego zalania...może nawet jakieś wybory Miss Mokrego Podkoszulka by się udały, jakby znowu fest pociekło?:-D
 
No to Maciek między kotem a Flo wstał,bo o 5.15:baffled:
K do niego poszedł i ju zaczęłi nawijać.Z sypialni krzyknęłam,zeby K z małym nie dyskutował w środku nocy,to usłyszałam : "mama nie aferuj się" i to od tego młodszego:szok:
No to akurat było śmieszne,ale ogólnie Maciek przechodzi samego siebie tak w domu jak i w żłobku.Dzisiaj wprowadzamy tablicę z buźkami,może to coś na niego zadziała:baffled:

Survivor pięknie lecisz z dietą,patrząc po suwaczku to chyba niedługo kończysz dietę co? Oby Wam się grypa nie udzieliła,chyba już odporni jesteście po ostatnich przejściach:tak: a na konkurs mokrego podkoszulka przyjedziemy:-D;-)
Kicrym nieźle z tymi rurkami:-D Kuba musi odjazdowo wyglądać.
Kate ja jestem za tym ,aby dzieci chodziły do przedszkola,takze doradze ci żebyś męża nie słuchała:-p Jak tam wasze staranka?
Renia a jak u was??
Sylcia oczywiście kciuki trzymamy.Napewno wszystko bedzie dobrze!
 
Noż trafi mnie tyle się opisałam a teraz już czasu brak.
Jakiś błąd forum czy co :/
Jakiś durny pop-up mi wyskoczył i wszystko znikło grrrr
Całuje nieuulowna w bólu po stracie i znikam piec plaszki na blasze bo zaraz tymi wróci od lekaża- szkarlatyna.
 
Tosika ja nie jestem pewna czy mała teraz może pomidorki jeść
one raczej podrażniaja ścianki żołądka
jak pisała Izabelka 0 mleka
niestety ryż (u mnie też jest blee)
gotowana marchewka kleik ziemniak no i pojenie bardzi ważne
oby juzło lepiej i bez gorączki

Kasia Kate zdrówka:-)

Surv macie niezłych sąsiadów.

Sylcia jeszcze chwilka i bedzie postresie Trzymaj sie dzielnie:tak:

A u nas sypie śnieg
masakra
a miało być już tak pięknie

miłego dzionka
 
Hejka u nas nastepna "sucha" noc:happy2:, ale Misia sie zarazila ode mnie katarem:-( Mielismy jechac w niedziele do kolezanki i dupa blada:-(Dwa lata u niej nie bylam:-(
Kic zapomialam wczoraj napisac ze Seba ma wysokie czerwone trampki, dostal je w prezencie, na poczatku nie chcial ich nosic, bo twierdzil ze wysokie trampki nosza tylko dziewczyny. Teraz nosi je na w-f, ale jak przyjdzie wiosna napewno bedzie je nosil z rurkami, ale nie czerwonymi to juz by bylo dla niego za duzo:-D
Renia u Was snieg a u nas piekne slonce i sucho ale troche wieje:tak:
Post wiem cos o bolu zebow, wspolczuje:-(. Trzymaj sie!
Haszi zdrowka dla chlopcow, trzymam kciuki zeby sie Toska nie zarazila:tak:
Madzia niezle teksty ma Maciek:-D Misia dzis wstala o 8.30 ale oczywiscie tez nawijala jak szalona:-D
Survi oby sie udalo, moze w koncu bedzieice mieli spokoj:tak:A 5 rano to dla mnie srodek nocy:-DJak nie ide na rano albo nie schpdze z nocki oczywiscie:-D Gratulacje ze spadku wagi!!!!!!!:tak:
Iza przykrycie folia to troche nie bardzo by wygladalo:baffled: Moze tylko szkielet trumny?Moze Kic bedzie miala lepszy pomysl?
Kasia oby tak dalej zeby Cie nierozlozylo. Ja ide na noc do pracy mam nadzieje ze przetrwam. Wczoraj zapodalam mleko z czosnkiem:tak:
To chyba wszystko. Pytam sie dzis Misi czy chce lalke a ona na to "Mam pieska". Ma dwie lalki ale sie nimi nie bawi, w wozku wozony jest pies:-DPies jest karmiony z butelki lub z lyzeczki, a herbatke pija tez pieski, misie itp, ale lalki nie:tak:
 
reklama
Hej, u nas dzisiaj d..a z przedszkolem, tylko wszedł za drzwi już był ryk, a że panie średnio współpracują to zabrałam Małego do domu, spróbuje od środy bo będę miała czas, a wcześniej teściowa Go pilnuje, więc wątpię, żeby dała sobie radę:-( wczoraj cały dzień były kupy i dzisiaj rano dwie, wobec czego zastanawiam się czy Mały od razu nie złapał czegoś w przedszkolu:dry: pani powiedziała, żeby Go wykurować i próbować od nowa:zawstydzona/y: trochę mi głupio tak ciągle próbować, wolałabym żeby Go wzięły zapłakanego, zabawiły i tyle, a nie się cackają, przecież i tak musi się kiedyś przyzwyczaić:baffled: no nic zobaczymy, mam nadzieję, że będzie lepiej:sorry2:

Tosika mnie też się wydaje, że te pomidorki to raczej lekkostrawne nie są, choć to tylko moje własne odczucia:-p ja bym dała wafelki ryżowe, biszkopta, u nas to jakoś działa i Orsalit do picia - tylko ja dolewam do niego troszkę soczku bo Mały nie chciał tego pić;-) powodzenia i zdrówka życzę;-) a fajny pomysł z przedszkolem - główka pracuje:-D
Madziu starania zawieszone bo mam końcówkę @ a poza tym Tatuńco działa mi na nerwy, więc sama rozumiesz:-p jednak jak znam życie to gdy przyjdą dni płodne to zaraz mi nerwy na Niego przejdą, ale to się wytnie:-D
Sylcia trzymam kciuki za Oleńkę, żeby była dzielna:-D będzie dobrze:tak: nasze wsparcie zawsze działa:-)
Surv ło to sąsiedzi pierwsza klasa:szok: matko jak dobrze, że ja mam tylko teściów za ścianą:-p
jeny ten mój Syn to taki mądrala się robi, że szczęka mi czasem opada na Niego:-) jak nie gadał, tak teraz nadaje jak radio i to takie teksty sadzi, że szok:-p najgorsze jak gorąco obiecuje, że pójdzie do przedszkola a potem małpa nie chce pójść;-) dzisiaj jedziemy na zakupy i chyba trzeba rozejrzeć się za jakimiś wiosennymi butami bo u nas coraz ładniej się robi, więc niedługo będzie przypał chodzić w zimowych:-D miłego dnia:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry