post_ptaszyna
mamy lipcowe'08 zakręcona
ufff jestem
pamiętacie mnie jeszcze???
Pabla...no szok właśnie, wyniki miały być jutro a tu znajoma mi smsa napisała...bosko normalnie, m był sprawdzić pod przedszkolem i podobno mało dzieciaków odrzucili , częśc poszła do szkoły do zerówki i chyba jedną grupę dołożyli extra
ale nie wiem dokładnie bo m pojechał z moim ojcem do szpitala, chyba nic strasznego ale ma spuchnięte nogi więc lekarz wysłał...więc siedzę i czekam co tam
dzieciaki połozone, Cinek przytulony do Heleli (Ferrari
też już śpi
ale muszę jeszcze posiedzieć w pokoju coby w sen twardszy zapadł
Pabla...oo to dobre wieści po USG widzę a z porodem..hmm może koleżanka jakaś w razie co przyjedzie, no i przecież nie rodzi się w 5 minut więc spokojnie
, mnie z cinkiem mama od czwartku na porodówkę wyganiała,

a ja pojechałam już na koniec spokojnie
..mam w planie kwiatuszek dzisiaj nowy :-), się może uda

Renia..nie znałam strony to sobie pobuszuję
Surv...boskie tematy nie ma co

Tosika..zacna cena...to nawet i dobrze że nie mam zasłon

normalne już nie wiem co i komu....a Mikuś...ale z Ciebie super gość.Wow..
widziałam się wczoraj z Magdzikiem, Julcia też sie dostała do przedszkola i mama z radości na zakupach szalała:-):-):-):-),
poza tym pracy moc, nie wiem co robię całymi dniami naprawdę, ale może dlatego że ostatnio działam jeszcze w ogrodzie to na kompa nie mam czasu



narazie pada więc zaglądam tu:-)
oo fanie że jutro piątek, może będę siedzieć w domu, nie wiem jak z ojcem, moze mama jutro nie da rady z dzieciakami siedzieć, ale wolałabym jednak do pracy pójść,żeby być na bieżąco
Madzia...jak tam fasolka???:-)
dobra idę posprzątać w salonie i poszukać włóczki:-)
pamiętacie mnie jeszcze???
Pabla...no szok właśnie, wyniki miały być jutro a tu znajoma mi smsa napisała...bosko normalnie, m był sprawdzić pod przedszkolem i podobno mało dzieciaków odrzucili , częśc poszła do szkoły do zerówki i chyba jedną grupę dołożyli extra

ale nie wiem dokładnie bo m pojechał z moim ojcem do szpitala, chyba nic strasznego ale ma spuchnięte nogi więc lekarz wysłał...więc siedzę i czekam co tam
dzieciaki połozone, Cinek przytulony do Heleli (Ferrari
ale muszę jeszcze posiedzieć w pokoju coby w sen twardszy zapadł
Pabla...oo to dobre wieści po USG widzę a z porodem..hmm może koleżanka jakaś w razie co przyjedzie, no i przecież nie rodzi się w 5 minut więc spokojnie
, mnie z cinkiem mama od czwartku na porodówkę wyganiała,

a ja pojechałam już na koniec spokojnie
..mam w planie kwiatuszek dzisiaj nowy :-), się może uda

Renia..nie znałam strony to sobie pobuszuję

Surv...boskie tematy nie ma co


Tosika..zacna cena...to nawet i dobrze że nie mam zasłon


normalne już nie wiem co i komu....a Mikuś...ale z Ciebie super gość.Wow..
widziałam się wczoraj z Magdzikiem, Julcia też sie dostała do przedszkola i mama z radości na zakupach szalała:-):-):-):-),

poza tym pracy moc, nie wiem co robię całymi dniami naprawdę, ale może dlatego że ostatnio działam jeszcze w ogrodzie to na kompa nie mam czasu




narazie pada więc zaglądam tu:-)
oo fanie że jutro piątek, może będę siedzieć w domu, nie wiem jak z ojcem, moze mama jutro nie da rady z dzieciakami siedzieć, ale wolałabym jednak do pracy pójść,żeby być na bieżąco

Madzia...jak tam fasolka???:-)
dobra idę posprzątać w salonie i poszukać włóczki:-)
Daj znac co z tata
Teraz juz mnie kregoslup boli codziennie
Za komuny to jednak było lepiej...wręczało się talon na malucha, czy pozbierane po znajomych kartki na mięso i miejsce było zaklepane
dziś do żłobka małego nie prowadzę bo ma kaszel i katar,idziemy za tem do lekarki się osłuchać i siedzimy w domu z nową ciastoliną
daj znać jak tam tata