Iza ,ale dał rade jakoś ze wszystkim w ciągu tego tygodnia? Też się muszę wybrać na zkupy stanikowe.
Kicrym ty masz jeszcze czasu trochę ;-)
U nas upał od rana.Drzewka na balkonie posadzone,porządek zrobiony,jeszcze tylko mi wiszących kwiatków brakuje i wykładziny,ale ta będzie w środe.No i mata założona,to juz nas sąsiedzi nie podglądają.
Mały wstał z muchami w nosi,ale na szczeście śpi już od godziny...uff ;-)
Duży wziął się za szafę

szok,ale widzę,ze jakieś tam pólki powstają ;-)
Ja ogarnęłam balkon i resztę,na ile powywalane narzędzia pozwalają i odpoczywam, chociaż kicham jak najęta..ech do alregologa koniecznie muszę iść w poniedziałek,bo nie chodzę na odczulanie i nie da się wytrzymać,moze są jakieś leki dla ciężarnych.
Później jedziemy nad jezioro na grilla,więc obiadu poza rosołem nie ma ;-)