hejka dziewczyny
bądź dzielna heksa - zdrówka zycze
my wrociliśmy z komunii (w jedna strone 300km) i teraz ledwo zyje. Nie dla mnie takie podróże i juz zapwiedzialam ze do końca porodu nigdzie sie nie wybieram.
Boli mnie wszystko - łydki, ramiona, kość ogonowa. Do tego pogoda i i moje przeziębienie. No ale to nie wątek na narzekanie
Co do tych kosmetykow to pewnie lepiej kupowac malo bo roznie moze byc z uczuleniami - tym bardziej ze ponoc dzieciaczki sa delikatniejsze z roku na rok
Moja polozna poradzila oliwe z oliwek zamiast tradycyjnej, maść linomag na odparzenia, i żel do kąpieli zamiast mydełka.
Na szkole mieliśmy tez juz wyklad o kapielach leczniczych a wiec w krochmalu czy oliatum
Na pewno każda z nas bedzie poszukiwala wlasnej drogi w pielegnacji
kicrym ja rozmawialam z polożną ze szpit. leszczynskiego i ona mowi ze tam takie zasady z tym zaswiadczeniem ze szkoly albo zaswiadczenie od lekarza prowadzacego do porodu rodzinnego