reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Lipiec 2008

No właśnie rozmawiałam z siostra i ona zamierza kupić jakieś specjalne podkłady wykrywające wypływanie wód płodowych......nie mam pojęcia co to i jak to działa, ale zdaje mi się, że niezależnie od różnych wydzielin, które się z nas teraz wydobywają, to będzie jakoś inaczej.....zresztą chyba jak wody odejdą to i reszta objawów dochodzi... nie wydaje mi się, żeby wody odeszły, a my dalej jak skowroneczki normalnie funkcjonowały przez tydzień czy dwa:) Natomiast mimo wyczytania w wielu źródłach, że rzadko zdarza się spektakularna fontanna, coraz częściej dopadają mnei obawy, że ani chybi wody w ilości hektolitrów odejdą mi gdzieś w środku miasta na oczach zdegustowanego tłumu:))

Objawy psychiczne też już mnie dopadają: zwłaszcza napady wicia gniazda i ataki energii przeplatane skrajnym zmęczeniem......skutek jest taki, że mam pół mieszkania rozgrzebane, bo wzięłam się za generalne porządki i właśnie mnie siły opadły :p
 
reklama
Madzia737 Ja miałam planowane cc i u mnie nie było akcji porodowej wiec w tych tematach jestem zielona dlatego mnie niepokoja
zielone to wody są jak juz dochodzi albo doszło do zatrucia ciązowego i zielone to bardzo złe

survivor26 ja sie obawiam sączenia wód ze moga sie wczesniej zacząc saczyc i sie tego nie wyłapie. a badaja papierkami jakimis bo mi Ginka bada co wizyte wydzieline czy tam nic sie nie dzieje.... a o podkładach nie słyszałam...
 
ej dziewczyny ja zamierzam urodzic kolo terminu
na to sie nastawiam, czyli koniec czerwca wiec wyluzujcie
KasiaDe bedzie pierwsza hyhyhy

co do wod
mi odeszly same wiec mysle ze tego nie da sie pomylic z niczym innym
poprostu uczucie jakby sie siusialo tylko strumienia nie da sie powstrzymac ;-)
takie siekanie nie na zawolanie bo leci i juz
ilosc wod tez jest na tyle duza, ze zw zwyklym siusiu poylic sie nie da
slyszalam tez ze czasem peknieciu pecherza plodowego towarzyszt trzask ;-)
wiec jak trzaska to uciekac ;-)
u mnie nie trzaskalo, ale czulam sie okrutnie skrepowana tym faktem, mimo zaciskania nog ze wstydu wody odeszly ;-)
jak wody sa "zdrowe" sa przezroczyste, zapachu tez raczej nie maja
mi odeszly najpierw przezroczyste
te ostatnie zielono-czerwone
co oznaczalo rozpad lozyska
no i po odejsciu wod zaczynaja sie mniejsze lub wieksze skurczre (u mnie piszlo z grubej rury z niczego po odejsciu wod mialam skurcze co 3 min krzyzowe)
to chyba tyle co moge powiedziec z wlasnego doswiadczenia ;-)
 
zielone to wody są jak juz dochodzi albo doszło do zatrucia ciązowego i zielone to bardzo złe
Może nie wprowadzajmy paniki,zielone nie zawsze oznacza złe,jeśli ciąża jest przenoszona to tak,ale w momencie kiedy wszystko jest terminowo itd to dzieci czasem oddają smółke i nie oznacza to nic złego,tak nam mówili na szkole rodzenia,żeby nie panikować tylko jechać do szpitala,a oni wszytko sprawdzą.
A podobno nie da się nie zauważyć że wody płodowe odchodzą.Tak mówiły położne i większość moich koleżanek .Nie nakręcajcie się,myślcie pozytywnie że wszytko będzie dobrze.Ja jestem panikara,ale do tego podchodzę ze spokojem po prostu musi być dobrze i nie wyobrażam sobie inaczej
 
survivor26 planowane cc jest zawsze w 38tyg, nie czekaja do konca ani na rozpoczecie akcji porodowej poprostu jak tylko skonczysz 37tydzien to praktycznie na drugi dzien juz jestes w szpitalu a nastepnego tną

Heksa, jestes pewna,że zawsze?:sorry2:Moja koleżanka miała 2 razy planowane cc i za każdym razem lekarz czekał aż akcja porodowa sie zacznie:tak:
 
KasiaDe bedzie pierwsza hyhyhy

co do wod
mi odeszly same wiec mysle ze tego nie da sie pomylic z niczym innym
poprostu uczucie jakby sie siusialo tylko strumienia nie da sie powstrzymac ;-)
takie siekanie nie na zawolanie bo leci i juz
ilosc wod tez jest na tyle duza, ze zw zwyklym siusiu poylic sie nie da

Roni!:angry:;-)
Mi odeszły wody płodowe i faktycznie poczułam nie trzask, tylko tak jakby koreczek sie odetkał;-)(koło północy). A jak siadłam na kibelek, to chlusnęło z grubej rurki (nie ma szans pomylic tego z niczym innym:-D) i przyszła biegunka. Po prostu super - siedziałam i lało się równo;-):-D:-D:-D(tym sposobem nie miałam lewatywy). A potem zaraz przyszły bóle (tak jak u Roni) takie porządne. No ale może nie będę więcej opisywac, żeby nie wprowadzac nerwowej atmosfery;-)
 
No co ty Kasia,jaka tam nerwowa atmosfera!
Niby nie ma co sie bac i najlepiej nie sluchac,o przebiegu porodow,ale w sumie mnie to ciekawi.Bo przynajmniej bede wiedziala,co jest normalne w tym wypadku,a kiedy trzeba juz panikowac,takze ja tam chetnie poczytam o waszych doswiadczeniach.No i wlasnie mnie zastanawia jak to jest z ta lewatywa:confused: I nie wiem jak sie tutaj w szpitalach na to zapatruja.Moze Renek cos na ten temat wie?Jak wie to niech napisze,plis.
 
no i zobaczymy kto pierwszy!? Ja mam termin o jeden dzien wczesniej niz KasiaDe,ale slyszalam,ze chlopaki lubia sobie dluzej w brzuszku posiedziec,a szczegolnie jak sa pierwszymi dzieciaczkami.
 
Hej, nie było mnie cały dzień i ile tematów zostało poruszonych, normalnie nie wiem od czego zacząć:laugh2: napiszę tylko tyle,że u mnie nasila się syndrom wicia gniazda - zwłaszcza po dzisiejszych zakupach:laugh2: siusiam prawie bez przerwy:zawstydzona/y: i podobnie jak Madzia lubię czytać Wasze doświadczenia bo po prostu lubię znać kilka punktów widzenia, żeby później nie być zdziwiona;-)
 
reklama
no i zobaczymy kto pierwszy!? Ja mam termin o jeden dzien wczesniej niz KasiaDe,ale slyszalam,ze chlopaki lubia sobie dluzej w brzuszku posiedziec,a szczegolnie jak sa pierwszymi dzieciaczkami.

Madzia, no widzisz, pierwszego miałam chłopaka i urodził się 10 dni przed terminem:-D Nie znamy dnia ani godziny;-):tak::-D
 
Do góry