reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2008

Kasiu my byliśmy około 18.30
super fotki:-)
no i mam fanta - Julia zostawiła swoją chustkę (prześlemy pocztą;-))
 
reklama
Andula, nie jeden raz miałam ochotę kopnąć M w d..., zabrać dzieci i iść... Ba jestem pewna, że gdybym miała gdzie (mieszkamy w moim rodzinnym domu), to bym poszła, może nie na zawsze, ale jednak. Może i u Was to przejściowy kryzys? Ja z tym akurat nie mam problemów, bo zawsze jasno stawiałam sprawę - dzieci są nasze, a nie tylko moje, więc albo wychodzimy razem, albo razem z nimi siedzimy. Jasne, że raz na jakiś czas zdarzają się wyjątki, ale dość rzadko. Zresztą M ostatnio bardzo zapracowany i jak wraca, to już chyba ma dość.
Jak masz gdzie pojechać, to pojedź - zaproponowałabym Wieliczkę, ale to jeszcze dalej, niż do Tosiki. Może taka rozłąka dobrze Wam zrobi. Albo w imię przetrwania tego kryzysu do tej Turcji pojedźcie... W każdym razie trzymaj się dzielnie!

Tosika, no poświęcenie z mej strony było spore - ale bluzeczkę mam. A co się umarudził, że mieliśmy kupować dla niego, a ja chodzę i mierzę sukienki... Uch...

Fajnie, że wróciłyście i że jesteście zadowolone... Jakąś szczegółową relację chętnie poczytam...

U nas dzisiaj bardzo gościnnie. Najpierw wpadła znajoma, z którą się nie widziałam kilka lat, z mężem i z 8 miesięczną Emilką - wykorzystaliśmy zdolności naszego gościa i zrobiłam nam sesyjkę foto, tzn nam i dzieciom. Już nie pamiętam kiedy ostatnio z moim M się do zdjęcia ustawiałam... :tak:
A potem wpadł Tymcia chrzestny z rodzinką swoją i tematem przewodnim był nasz wspólny wyjazd do Turcji - normalnie jeszcze prawie dwa miesiące, a ja się doczekać nie mogę. Zmęczona już jestem tym wszystkim i chętnie bym jakąś saunę zaliczyła, że o leżeniu na plaży nie wspomnę. Wybieramy się w tym roku w cztery pary (z dziećmi) i jestem bardzo ciekawa jak to będzie wyglądało...

Dobra, idę na przyjemności, no chłop od rana się na mnie czai. Miłego wieczoru! ;-)
 
bry dobry:-)
fajnie, że stary skład juz jest:tak::tak::tak::tak: i czytam, ze było bajecznie, ale wiecie mam taki niedosyt i proszę o bardziej szczegółowe relacje:-p:-p:-p
Tosika no wiesz może ja cię odwiedzę jak będzie chwilka wolnego czasu żeby zajechać do Olsztyna z Suwałk:tak::-D:-D:-D:-D
kochana będę zaszczycona:tak::tak::tak: i a droga do nas jest prościutka:-D:-D:-D:-D:-D

Andula nie zastanawiaj sie i jedz do Tosiki. Wbrew pozorom w pociagu jepiej sie podrozoje z malym dzieckiem niz w samochodzie:tak: A co do M to dziewczyny juz wszystko napisaly i zgadzam sie z nimi:tak::tak::tak::tak:
Tosika rozmawialam z Seba przez skeypa ale on cos malo zainteresowany rozmowa ze mna:baffled:Prawie caly czas rozmawialam z siostrami:tak:
Andula Dorka ma racje:tak::tak::tak::tak: a z reguły to są nocne jazdy, czyli Misiek będzie spal (albo zabawiał towarzystwo, nie dając im spać:-p) zastanów się a ja postaram się zaklepać domek nad jeziorem:tak: a Rentyny są bardzo ładne:tak::-)
Dorka tzn, że Seba zadowolony jak nie ma czasu aby z mamą porozmawiać:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D

Pabla zdroweczka!!!!
Pozdrawia Was Kamu - narazie jest bez netu, ale napisała sms że też dotarli i mąż jej zachwycony pytał kiedy kolejny zjazd :-)

hmmmm...... może w sierpniu:cool2:

Kasiu to dzisiaj przegoniłaś diabełka od swojej chrześniaczki:-p

a mnie coś dzisiaj dzieciaki się pochorowały:no: mały kaszle, a Tosia od rana ma katar, i po połludniu jak wracaliśmy od teściowej to nam zwymiotowała:-:)-( i tak się zastanawiam, czy mogla jej zaszkodzić wczorajsza nektarynka (pierwszy raz ją wcinała i to z wielkim apetytem) a teraz jak ją ukladaliśmy do snu to miala 37,5:no: dałam jej czopka i poczekam do jutra i jak coś to do lekarza:-(
no dobra lecę walczyc z prasowankiem a poźniej w ramach nagrody za dobre sprawowanie=prasowanie wskoczę na zamknięty porelaksować się i pooglodać i pozłościć się, że mnie tam nie bylo:-p
 
Dobra, idę na przyjemności, no chłop od rana się na mnie czai. Miłego wieczoru! ;-)

Mondzi dobrze, ze dla przyjemności, a nie ku chwale ojczyzny:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-p:-p:-p:-p:-p:-p
jak się już ogarnę to opiszę szcegołowo nasz wypad, ale powiem Tobie Mondzi, że reasumując w skrócie wyjazd to z M stwierdziliśmy jednoglośnie, że nie tyle ważne jest miejsce pobytu a co towarzystwo:tak::tak::tak::tak::tak: ta ekipa byla bombowa, dlatego dziewczyny następnym razem zbieramy jeszcze większą, co?? ;-)
 
No to czas i na nas:-):-):-)

Dotarliśmy do domu błyskiem cali i zdrowi. Żal było jechać, oj żal..............:tak: Niestety na 12.45 miałam do pracy, więc z bólem serca zebraliśmy się ze zlotu do Krakowa. Całe szczęści, że daleko nie mieliśmy:cool2::cool2::cool2: Ja powoziłam, bo Marcin nie do końca teges był mimo, iż nic po nim widać nie było. No ale jakieś promile we krwi na pewno się ukryły, więc nie ryzykowaliśmy:-D Do domu wróciłam po 19, tak więc jestem lekko zmięta. Zaglądam jednak poczytać co tam u Was i kilka słów od siebie napisać:tak:

Dzięki dziewczynki za super imprezkę - Wam, Waszym Panom i Szkrabkom kochanym. Było super, Marcin już się szykuje na kolejne spotkanie:happy2: Wrażeń we mnie jest tyle, że ciężko coś składnego napisać:-) Integracja damska była oczywistą oczywistością. Integracja w gronie męskim poważnie mi zaimponowała. Naprawdę Panowie spisali się na medal i swoim Paniom piweczko i inne trunki donosili. Dzieciaki hasały na trawie, ojjjjjjj.....................:-D:-D:-D Żal, że już koniec. Na pewno jednak wkrótce spotkamy się w szerszym gronie i wszystkie dziewczyny, które nie dały rady się pojawić, tym razem na pewno będą:tak::tak::tak:

Zdjęć mam całą furę tyle tyko, że wkleję je później. Pędzę oglądać zdęcia innych..

renia - naszą chustkę zostwiłam??? Torba straszna ze mnie:tak::tak::tak: Dziekuję za przetrzymanie:tak:

Dobrej nocy:-) Do jutra:-D
 
Mondzi milego wieczorku;-):tak::tak:
Tosika ciagle mysle i mysle,chcialabym bardzo ale ja z tych strachliwych i juz sobie siebie wyobrazam z wozkiem z klockiem pod pacha i torba wypakowana po brzegi ;-);-);-):-):-) Zdrowka dla dzieci ,wydaje mi sie ze jakby to byla nektarynka szybciej bylyby objawy:confused:moze zabki ,,Zdrowka dla Was!
 
Hej!!! To ja pierwsza??? Niemożliwe:szok::szok::szok:

Po weekendzie pełnym wrażeń wracamy do rzeczywistości:-D Dzisiaj znowu do pracy (n szczęście nie na długo). Potem wpadnę do rodziców, bo już kilka dni wnusi nie widzieli:tak: Może się załapię na jakiś dobry obiadek:happy2:

W Krakowie pogoda przepiękna. Oby się taka utrzymała do końca dnia, to sobie pospacerujemy:tak:

Zaglądnę wieczorkiem, miłego dnia:cool2:
 
I ja się witam!
Jadąc do pracy samochodem miałam banana na twarzy, bo przypomniałam sobie Florkę skaczącą jak popkorn na patelni i rozbawioną tym faktem na maksa:-D:-D:-D Dla niewtajemniczonych - widziałyście tę wielką trampolinę? Bartuś skakał, a dzieciaczki podskakiwały;-)
Ale było fajnie! Co chwilę komuś opowiadam o spotkaniu:tak::-)
 
No my nie pierwsze tym razem...Florka chciała co prawda przypomnieć, że to od niej Ika się nauczyła o 6 rano wstawać, ale szybko wyperswadowałam takie numery:-p Pogoda przepiękna i żal straszliwy, że trzeba w mieście siedzieć...M po pobycie na wsi powrócił do tematu domu i sugeruje jakiś napad na bank albo zdobycie sponsora, bylebyśmy tylko się w mieście dusić nie musili:-)
Tak jak dziewczyny piszą, ciężko jest składną relację ze spotkania napisać, bo obiektywnie patrząc nic szczególnego nie robiliśmy, a było super;-) Już nawet M odpuściłam pogadankę antyalkoholową, bo w sumie lepiej, że się tak totalnie zintegrował, niż miałby marudzić, że się nudzi, nie?:-p:-D No a ja jestem zachwycona tym, jak Florka się przy innych dzieciakach rozwinęła! Mimo, że niby siedziała cichutko z boczku i obserwowała, to teraz widzę, jak z niej wychodzą nowe umiejętności....normalnie 2 dni z rówieśnikami dały więcej niż miesiąc latania na ćwiczenia:tak::tak: No i zaczynamy zbierać na trampolinę, bo w życiu swojego dziecka tak szczęśliwego nie widziałam, jak wtedy gdy lewitowało pod chmurami:-)
Uważam, że naszym obowiązkiem jako świadomych Matek-Polek jest znacznie częstsze organizowanie takich spotkań:-D:-D
O, ktoś mnie basem woła, muszę lecieć, bo gotowa sama na dwóch nogach do mnie przyjść:-) Miłego dnia!
 
reklama
i ja się witam...
ja na nogach od 06:20 - wstałam wcześniej żeby do lekarza się umówić w przychodni obok, ale jak zobaczyłam tłum kłębiących się staruszków to dałam sobie spokój. Umówiłam się prywatnie na popołudnie, gardło mnie boli na maksa, już ledwo mówię.
Młoda wstała po 07:00, już buszuje po podłodze, M zaraz do pracy.
co do zjazdu - było fantastycznie, mimo że ja lekko niedomagałam w sobotę przez to gardło ale i tak bawiłam się super. Mi też bardzo się spodobała integracja męska, bo nasza to była faktycznie taka jakbyśmy się znały lata:-) a panowie super się bawili, widać to było gołym okiem. Mój też już pyta kiedy znów się widzimy i kazał już zarezerwować pokoje na Wawrzkowiźnie:-):-)
dobra, zaraz zmykam do sklepu bo lodówka pusta, ani dla nas nie ma jedzenia ani dla młodej.
 
Do góry