Dziś zaliczyliśmy pierszą wpadkę nocną. Przychodzi po 2 w nocy mały krasnal i mówi "mamusiu posikałam się; spodenki mokre i bluzeczka, ale ona wyschnie" ;-)
Miłego dnia!
No nieźle...Olga normalnie wymiatasz

Gdybyż moje dziecko zechciało mnie zaszczycić taką wypowiedzią, to bym nawet lanie w majtki odpuściła

Pedanteria podobno jest dość typowa dla tego wieku, ale jak widzę, jak Flo skrupulatnie rozkłada misie po łóżeczkach, z linijką w ręku odmierza położenie poduszeczek i kołderek, a potem każdego głaszcze tyle samo razy, żeby innym nie było przykro, to zaczynam się zastanawiać, czy to nie jakaś choroba
U nas dziś oczywiście wstrętnie - leje jak z cebra, nic za oknem nie widać, taka ściana deszczu:-( Flo zasmarkana nadal poszła jednak do żłobka, bo nie czuje się źle, a dom by rozniosła w strzępy z nadmiaru energii..
Kate, R też cieżko przeżywał, że dziecko do 'ochronki' oddajemy, a teraz jest zachwycony - mała przez te pół roku niesamowicie się rozwinęła społecznie, jak mówię, że pójdziemy do żłobka, to zrywa się i pędzi po buty i kurtkę, tak jej się podoba

No i nie bez znaczenia był też argument, że ja chętnie z dzieckiem i 20 lat mogę w domu siedzieć...tylko poproszę co miesiąc te kilka tysięcy, co bym w tym czasie mogla zarobić

Zmykam do roboty, potem powinnam iść znowu na zakupy....masakra, nigdzie pieluch tetrowych i podkładów porodowych dostać nie można....czy to już tylko w internecie się teraz sprzedaje?

Jak patrzę za okno to się jednak zastanawiam, czy nie wolę siostrze zamówić i niech pocztą przyjdzie
