reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2008

Melduję się po porannym joggingu, ale więcej napiszę, jak kawą i czekoladką wyrównam poziomy cukru:-)

No to jestem...dwie kawy wypite, tętno 200, pot po plecach się leje, czyli kolejny upany dzień przed nami:-p:-D

iiii...zniknęły mi poprzednie posty przy edycji więc piszę z pamięci, czyli z niczego:tak:

Hashi, no z firmą tak właśnie jest, dlatego ja wolę swoją niby firmę, czyli zlecenia na zwykłe umowy, bo wtedy kto inny martwi się o użerki z korporacjami, płacenie zusów i takie tam...gdybyż jeszcze kto inny zechciał mi płacić bardziej regularnie:-p A to co pisze Beaa, to też prawda...ja się dobitnie przekonałam, że nie mam glowy do dbania o swoje interesy: mogę być wykonawcą ale nie motorem napędowym:tak: A pisanie nadal mi się marzy...tylko przy moim szczęściu do pieniędzy napiszę gniota, ktorego nikt nie kupi, albo bestseller, do którego mi rąbną prawa autorskie:-D

Kasia, Wy do Kościeliska już na ten weekend jedziecie? Zazdroszcze, choć za Tatrami nie przepadam, ale mam taki głód gór, że nawet w Tatry bym pojechała:tak: I napisz jak dzieciaki sobie z chodzeniem radziły? Marzy mi się zabranie Florki na pierwszą górską trasę w Karkonosze, ale to chyba dopiero za rok, bo ona leniuszek jest i wysiadła by pewno na pierwszym podejściu:-p

A kartki to nie moje dzieło niestety - ani czasu ani talentu nie ma:-p Zamówiłam u jednej z gajowych dziewczyn:tak: I też chyba w poniedziałek resztę hurtem wyślę, bo wobec nieprzewidywalności mojego wyjazdu nie chcę mieć potem zaleglości.

Z lekarzem macie rację, pójdę...jak się w końcu zarejestruję:wściekła/y: Wczoraj nie szlo się dodzwonić, na dziś już nie rejestrują i jak się w końcu dostaniemy to śladu po bąblach nie będzie i znow pani doktor bedzie na mnie podejrzliwie patrzeć, że ściemniam:-p

Madzia, śliczna kuchnia! Naprawdę mi się podoba, mimo że preferuję trochę inne klimaty - ale Twoja jest naprawdę elegancka...no i klinicznie czysta, nie to co u mnie:-p A K to w jakimś konkretnym celu pojechał, czy pod pozorem delegacji zrobił sobie urlop?:-D

No i więcej nie pamiętam...oprócz tego, ze jakbym się nei starała to długości postów Hashi i Tosiki nie przebiję:-D

nic, wracam do pasjonującego bełkotu o tym, jak zostać korporacyjnym pracownikiem doskonałym:-p
 
Ostatnia edycja:
reklama
cześć dziewuszki

najważniejsza informacja dnia- Kornel się dostał!!!!! hip hip huraaaaa:-D:-D:-D:-D:-D dziewczyny jak ja się cieszę, nawet sobie nie wyobrażacie:-) całą noc nie spałam, takiego stresiora miałam:-( M powiedzial, ze jak byl to widział, ze na 80 miejsc ponad 200 podan bylo:baffled: no ale już mam z główki;-)

Surv ja caly czas Ci kibicuję z tą książką:tak: masz talent kobito:tak:
Madzia kuchnia rewelacyjna!!! baaardzo mi sie podoba:tak: po prostu klasa:tak: i w dalszym ciagu nie mogę uwierzyć, ze ty to sama skręcilaś:szok::baffled: szacunek kochana!!
Beaa a jaki Twoj adres jest kochana? bo chyba się zdeczka zmienił?

no a z tymi postami to ja nie raz naprawdę się pilnuje, ale nie zawsze mi wychodzi krocej pisać:zawstydzona/y:
dobra uciekam bo w piżamie jeszcze chodzę, a czas na miacho wyjsć i sprawunki pozałatwiać;-)a no miałam sie zapytać, czy ktoras z was brała sumamed? bo mi przepisała teraz lekarka (przez piec dni mam brać) i jestem juz po 3 tabletce i jakos poprawy nie widzę?:baffled: niby gradl nie boli, ale boli tak w płucach teraz:confused:
 
Survivor taaak klinicznie czysta,bo się jeszcze nic w niej nie dzieje :-D Zobaczymy co będzie potem. K w delegacje pojechał i podobno ciężko pracuje:dry:
I tak patrząc na te posty to chyba Haszi i Tosike dogoniłaś:-D

Tosika gratulacje dla Kornela,ja byłam pewna ,ze sie dostanie,w końcu świadectwo miał rewelacyjne + twoje czary mary = sukces gwarantowany:tak:A no,sama skręcałam te meble,tato mi tylko wiertara wiercił gdzie trzeba było,bo juz za taki sprzęt się nie łapałam.Najgorzej było z lodówką,bo tato mi ją wstawił,a jak pojechałam przykręcac fronty to się okazało ,ze trzeba ja i tak wyjąć,a byłam sama:szok: ale dałam radę -wyjęłam i wstawiłam własnorecznie,choć lekko nie było.Dobrze,ze tych mebli tak mało.Tylko teraz mam jeszcze stół do skręcenia,ale szczerze mówiąc mam dość tych śrubokretów i śrubek:sorry2:
dzieki za komplementy:tak:
A sumamed to mój Maciek miał tydzien temu ,ale w syropie i już na drugi dzien była poprawa
 
Ostatnia edycja:
Madzia prześliczna kuchnia i to sama skręciłaś...gratki. Naprawde super wyszło.
A z loduwą to już w ogóle hardcore, ale masz samozaparcie.:-)
tosika a widzisz :-D Gratki dla gimnazjalisty.
Ja tam czekam na te twoje listy do apostołów :-D
Summamed brałam no i działał dość szybko ale to wszystko zależy od bakterii.
pabla pisz jak wrażenia z rowerka
kasia wiesz moje chlopaki to sroki troche i Pyś jak kuzynka dostała kolczyki to też chciał. Ale też by w gabinecie uciek łprędzej. dziewczyny to twardzielki.
Izabelka teraz chyba wcześnej te testy robią.
surv oj pisz, pisz ja tam w ciebie wierze. Wiesz, jakiś nastoletni wampir, czarodziej albo inny potwór i ustawiona jesteś do końca życia. tylko coś mi się wydaje, że celowała byś w coś ciut innego.
Co do firmy ja teoretycznie energie mam, tylko teraz trochę inne sprawy w głowie no i trochę mnie przybiły rozmaite kopy zbierane z każdej strony. Zaliczyliśmy chyba wszystkie klęski które mogły spaść na firmę, ja już jakieś wstążki zaczęłam wieszać przeciw klątwą bo był i pożar od zwarcia elektrycznego, zalanie w miejscu daleko od rzeki, oszuści, a już hardcore, że jak coś zaczynamy to w ciągu 2 tych w branży rozwija się kryzys:-D
A najgorsze, że obydwoje z m nadal zachowaliśmy szczątkowy optymizm. Świry jakieś. Teraz mam pomysła którego spróbujemy realizować. Oprócz tego coś na zime wymyśliliśmy. Zobaczymy. Zusy itp i tak płacimy:dry: Mam nadzieje, że za jakiś czas będeę mogła napisać coś więcej. Teraz tylko dbamy by jak najmniej angażować się finansowo, zresztą i tak nie ma z czego:-p:-D

Ja sobie znowu zdycham. zgarnęłam dzieciory z pola bo skwar. Patryk czepił się Bolka i Lolka ale po małym to będzie sprzątania bo kombinuje:baffled: ale naprawde ne mam siiły siedzieć na podłodze i jeździć autkami. Pisanie jest już wyczerpujące.:-D:shocked2::baffled:
A :baffled: i patenta wymyśliłam. <Mam taki duży wentylator, on sonie chodzi a na nim z tyłu postawiłam zamrożoną butle z wodą i mam klimatyzator :-D.
A i wiecie co, ja jak zwykle zawaliłam. Musze przyznać się do porażki bo chciałam tak ślicznie kartki sama zrobić. No i mi nie wyszły:zawstydzona/y: a tu trzeba się pakować a nie działalnością artystyczną zajmować. I w rezultacie będę dopiero wysyłać.Wybaczcie.
Jutro do domku wrzucamy graty szwagierki bo musiała już z dawnego mieszkaniia się wynieść a jakieś pokoje już odnowione. Przy okazji coś swojego wrzucimy choć główną przeprowadzkę planujemy na 10.
Co do adresu ten stary jest ciągle aktualnym karteczki na pewno do nas dotrą.
Na ten nowy też, choć właściciel do 10 tam szaleje i będzie pewnie miał ubaw ale fajny chłopak jest więc przekaże.
Apropo właściela. Gość ma zespół rockowy i gitarzysty szukają. gdybyście widziały jak mojemu m się oczy świeciły jak to usłyszał:-D A ja się tylko pytam kiedy ty byś na próby miał czas...Tak to bym sama go wysłała bo dobry jest to kocha
Ehhh znikam, wątpie czy ktoś znajdzie tyle samozapracia żeby to czytać:-D
 
Tosika faktycznie ciekawa historia, żeby tylko wiedzieć tak na 100% co się luby robić.
JA od zawsze chciałam mieć swój sklep. To już nie chodzi nawet o to, że ciężarne nie kupują. U nas na hali po prostu ludzi prawie w ogóle nie ma. Ponarzekałam i wczoraj nawet nie najgorzej było:-) No ale dziś na razie się nic nie dzieje. Trzeba przetrwać we wrześniu zawsze jest dużo lepiej.
Gratulacje dla Kornela, ja wiedziałam że się dostanie:-)
Tosika a może Tosia ma alergię. Maks miał tylko raz zapalenie oskrzeli potem zapalenie płuc i wyszło że alergia bo miał takie jakieś objawy. Teraz też poszłam prywatnie i powiedział , że alergia ma tylko inhalacje z nubilizatora i przechodzi bardzo ładnie a u nas w przychodni to by stwerdziła zapalenie i na 100% dostał by antybiotyk albio zastrzyki:wściekła/y:
Haszi fajnie że macie optymizm w sobie.
Surv moim i nie tylko moim zdaniem twoja książka to był by bestseller !!!
Madzia no ja jestem w szoku,kuchnia śliczna. Ale z tą lodówką to jesteś nie możliwa po prostu
Iza przesada, z tymi testami. Ja też zrobię na jesień i zobaczymy co wyjdzie. Chociaż słyszałam że najlepiej to robić zimą.
 
ja na szybko bo z pracy
gratulacje Kornel.... :) mama dumna co???? suuuper
To ja też zamawiam jakies dzierganko od cię :) ja oczywiście dłubię sobie w kąciku ale czasu jak na lekarstwo albo może i mniej
wczoraj zamiast coś zrobić konstruktywnego to zasiadłam nad książką i zeszło mi do 12-tej... Kurcze musze książek nie kupowac bo normalnie reszta odłogiem leży :)
odezwę się później tzn raczej jutro bo dzisiaj jeszcze rajd po sklepach a potem ogórdek w rynku czeka :)
paaaaaa
 
Hej

Nareszcie weekend, no prawie bo jutro jeszcze jeszcze praca w Polskiej Szkole, ale to juz bulka z maslem bo od 9 do 13.

Tosika- gratuluje, ze Kornel sie dostal, bedzie twoja duma- zobaczysz. No i masz swietna pamiec- masz racje, moj adres se zmienil, musze go zedytowac.

Madzia- swietna kuchnia, taka ''lekka''. Moja mama ma podobna tyle, ze boki ma w kolorze czeresni (dla kontrastu). Jestes niesamowita, ze sama skrecilas te meble, WOW!

Post- za czy bedziesz gnac po sklepach?

Surv- napisz ksiazke, zostawisz po sobie slad, no i badzo chetnie ja przeczytam. Uwilbiam twoj styl;-).

W niedziele robie urodzinki dla Zainab, mam nadzieje, ze nie bedzie lalo, bo zabawownia bedzie w ogrodku.

Milego weekendu zycze...
 
reklama
wiec tak witam was wieczorkiem przy piwie,ktore mi sie nalezy, bo mnie dyrektorka cofnela z dokumentami i musialam wszystko od nowa robic grrrrr ponad 4 godziny i jeszcze poprawki u niej w biurze;ale juz mam z glowy
Tosika Sumamed bral Oskar i u niego jakos dluzej wlasnie trwalo, ale pamietaj,ze poprawa czasami moze byc po ukonczeniu kuracji antybiotykiem; co do zachorowan-Wercia od wrzesnia do teraz miala 5 antybiotykow-liczylam u lekarza; a mukowiscydoza to choroba genetyczna, troche sie o niej dowiedzialam po tym wypadku na mojej wycieczce i prosze mi tu sie nie nakrecac!!! Tosia po prostu lapie infekcje
gratulacje dla syna!!! bardzo sie ciesze razem z Toba
Madziu szacunek ze sama robilas kuchnie, no z mala pomoca,jestes wielka, a kuchnia sliczna!
Beaa witaj! a jak Twoja malutka? jak jej zdrowie?
Haszi matko, ale macie przeboje, optymizm moze byc taki,ze chyba juz wszystko mozliwe przeszliscie i gorzej byc nie moze; oby w koncu wam slonko zaswiecilo!

no podczas pisania zadzwonila moja mama,ze ciocia ma raka, pieprzone życie...

 
Do góry